mam problem i przestałem go przed sobą ukrywać. Ostatnie 2 miesiące w życiu miałem strasznie trudne i musiałem się czymś wspomóc, aby dać radę. Jechałem na Xanaxie. Dawka 5-6mg jednorazowo przed snem. Trzymało mnie jeszcze następnego dnia, wiec brałem co 2 dni. Czytałem różne poradniki na zachodnich stronach, ale tam głównie radzono subsytucje np. diazepamem. Nie chce nic krzyżowac, chce powoli zejść z tego do zera. Dawki, które biorę są wysokie z tego powodu, że niższe nie działaja. Pewnie z powodu, że już wcześniej miałem doświadczenia z benzo. Doradźcie proszę, czy lepiej przejść na dawkę codzienna, ale niższa i potem zmniejszać (o ile i co ile?), czy zmniejszać ta dawkę co drugi dzień (co ile i o ile?). WIELKIE dzięki za każdą poradę.
Generalnie lepiej przejść na dłużej działające benzo - relanium jest idealny. Łatwiej jest nad tym zapanować.
http://www.benzo.org.uk/polman/bzsched.htm
Masz tam przykładowe scenariusze odstawiania. Dostosuj do siebie i redukuj.
Wolne Konopie w Komendzie Głównej Policji. Policjanci też widzą absurdy obecnego prawa
Rekordowe konsultacje: Polacy mają dość karania za roślinę.
Nieprzytomni nieletni i pacjent z 7,3 promila
Lekarka opowiada „mrożące krew w żyłach” alkoholowe historie z oddziału toksykologii.
Psylocybina na objawy po wstrząśnieniu mózgu
Badania nad psylocybiną krążą od lat wokół tych samych wskazań: depresji lekoopornej, uzależnień, lęku w chorobie terminalnej. Zespół z Monash University w Melbourne wchodzi na teren, którego dotąd nikt systematycznie nie sprawdzał — uporczywe objawy po wstrząśnieniu mózgu. To pierwsze takie badanie w Australii.
Ibogaina a uzależnienie od ketaminy: co pokazał jeden opis przypadku
Recenzowany opis przypadku opublikowany w „Frontiers in Psychiatry” opisuje 30-letniego mężczyznę, u którego po podaniu ibogainy ustąpił jednoczesny głód ketaminy, kokainy i alkoholu, a abstynencja utrzymała się przez 17 miesięcy. To relacja o jednym pacjencie (n=1), a nie badanie kliniczne — i właśnie od tego ograniczenia trzeba zacząć, żeby dobrze zrozumieć, co ta praca wnosi, a czego nie rozstrzyga.
