Chociażby ośrodki są różne od tych 'Kotarskich' nzoz z dyscypliną większą niż w wojsku, 'powykrzywianą' społecznością (w sensie więzi społecznych, nevermind) po takie z rodzinną atmosferą (bez cudzysłowu) i kominkiem. Opinie ze słyszenia i z widzenia. Jednemu pomoże wiadro zimnej wody innemu górska chatka, a do innych ośrodek zamknięty w ogóle nie trafi. Z drugiej strony 'eskapizm' może być dobry na chwilę ale nie jako rozwiązanie (słyszałem historie tych co przeszli zaliczyli dluuuugie wakacje w państwowych ośrodkach a potem zostali jako terapeuci bo boją się wyjść na zewnątrz) ale to za dużo w jednym wątku:P
Żeby uzyskać odpowiedź na pytanie, to trzeba je odpowiednio skonstruować. Żeby zaś skonstruować dobre i celne pytanie, musimy określić precyzyjnie najpierw, co chcemy się dowiedzieć.
Moim zdaniem pytanie powinno brzmieć nie 'jak', ale 'po co'.
Jak będę chciał rzucić dragi to przede wszystkim z jakiegoś powodu, i nie ma czegoś jak "bo chce", bo swoje zachcianki zawsze czymś motywujemy tylko często rzeczami tak błachymi ze nie zdajemy sobie sprawy, iż to one są naszym powodem podjęcia decyzji.
Kiedy określę juz dlaczego chcę je odstawić, to te powody obiore sobie za cel, rzucenie dragow nie będzie wtedy moim celem, ale będzie droga do celu, którym będą moje powody rzucenia.
Metody ? Nie ma schematów na to moim zdaniem bo sposób w jaki sobie z tym poradzę będę dostosować głównie do celu - czyli powodów dla których rzucam.
Gwałty na zlecenie, bez zlecenia zresztą też.
amfetamina – produkcja, dystrybucja, masturbacja.
Brawurowa jazda samochodem Cinquecento.
Dopóki on sam nie będzie chciał rzucić, to nawet nie licz że wam się uda go do tego zmusić, a już tym bardziej upilnować
Gwałty na zlecenie, bez zlecenia zresztą też.
amfetamina – produkcja, dystrybucja, masturbacja.
Brawurowa jazda samochodem Cinquecento.
colorfullines pisze:Tak samo z reszta rzeczy. Jak więcej biorą niż dają to po co je brać?
Bo taka spaczona ludzka natura.
liczy się jak wiele jesteś w stanie przyjąć.
Psychoaktywny kameleon. Dlaczego marihuana to nie psychodelik?
Kokaina stała się problemem społecznym. Dotyka również miejsca pracy
Alkohol i konopie wpływają na kierowców w odmienny sposób
Diler z Anglii przyjmował nietypową walutę. Uzależnieni spłacali długi rzadkimi kartami Pokemon
Nietypowa waluta w narkotykowym biznesie pod lupą angielskich śledczych. Podczas przeszukania domu 26-letniego dilera policjanci zabezpieczyli nie tylko kokainę, marihuanę i gotówkę, ale także pudełko z rzadkimi kartami Pokemon. Szybko wyszło na jaw, że służyły one uzależnionym do spłacania długów u przestępcy.
Ibogaina a uzależnienie od ketaminy: co pokazał jeden opis przypadku
Recenzowany opis przypadku opublikowany w „Frontiers in Psychiatry” opisuje 30-letniego mężczyznę, u którego po podaniu ibogainy ustąpił jednoczesny głód ketaminy, kokainy i alkoholu, a abstynencja utrzymała się przez 17 miesięcy. To relacja o jednym pacjencie (n=1), a nie badanie kliniczne — i właśnie od tego ograniczenia trzeba zacząć, żeby dobrze zrozumieć, co ta praca wnosi, a czego nie rozstrzyga.
Noworodek pod wpływem narkotyków? Sprawę wyjaśnia prokuratura
Substancje psychoaktywne wykryli lekarze w organizmach noworodka i jego matki w szpitalu wojewódzkim w Elblągu.