- Staraj się określać połączenie jako pozytywne, bądź negatywne – bazując na doświadczeniu, uwzględniając czy miałeś dobry set&setting.
- Każda substancja się liczy, chyba że nie ogarniasz. Niewiadome ilości też należałoby podać.
- Nie doradzaj, jeśli to nie jest oczywiste. Łatwiej zapytać, aby dyskusja mogła nastać. To nie jest takie proste.
pozniej idziesz po kode robisz ekstrakcje
zjadasz 300mg tramadolu
czekasz 1 i pół godziny okolo
zjadasz jak dla mnie 450mg kodeiny
dopalasz ostro zielskiem i czekasz na kodeine
alkoholu nie polecam.
[]------[][]
|_0 _|
/
_/\_
Jakiś czas temu zapaliłem sobie ganje i przerosło to moje oczekiwania, ponieważ zanim poznał opiaty moje spalenie wyglądało zwyczajnie, śmiech z byle czego, kręcenie jakiś bek itp. a jakiś czas temu się to zmieniło, byłem po prostu uwalony jak kodeiną, a uczucie było jak za pierwszym razem. Na pewno każdy pamięta swój najlepszy raz z ulubionym opiatem.
Wczoraj do alko również przypaliłem inny materiał niż ten opisywany wcześniej i wręcz mnie zmiotło, miałem normalnego autetycznego nood'a.
Nie bylem tak pijany że po prostu spałem, lecz normalnie noodowałem.
I teraz pytanie które mnie dręczy już od jakiegoś czasu.. Dlaczego ? Dlaczego tak się dzieje, czy to kwestia psychki i nastewiania na ten opiatowy chillout ? Czy ktoś do materiału dosypuje browna w co jednak nie wierze. Miał już ktoś tak kiedyś ?
:nuts:
ale wczorajszego noodowania w autbusie to nie zapomne :D
W takim razie póki jest taki temat u mnie w mieście to pierdole na jakiś czas opio
peace ! :)
Mundur nie izoluje od rzeczywistości. O hipokryzji, która pęka na komisariatach
Marihuana to gorsze wyniki w nauce i stres emocjonalny
Co dzieje się w mózgu pod wpływem psychodelików? Nowe badanie daje odpowiedzi
Psychodeliki mogą sprawiać, że ludzie doświadczają siebie i świata w uderzający sposób – kształty ulegają przeobrażeniom, dźwięki zniekształceniu, a niekiedy dochodzi nawet do zaniku poczucia własnego „ja”, zjawiska określanego jako „ego death”. Jednak to, co dokładnie dzieje się w mózgu, by wywołać takie wrażenia, wciąż nie jest w pełni zrozumiałe.
Nastolatek sprzedawał narkotyki kolegom. Pomagała mu 13-latka
Policjanci z Oruni rozpracowali sprawę, która zaczęła się od niepokojącego zgłoszenia o 13-latce handlującej narkotykami wśród rówieśników. Szybko okazało się, że dziewczynka nie działała sama. Jej "szefem" był 18-latek.
Narkotyki schował w atrapie Biblii. Wpadł po policyjnym pościgu
W trakcie ucieczki uszkodził swój pojazd, a badania wykazały, że mógł być pod wpływem alkoholu i narkotyków. W jego aucie policjanci znaleźli atrapę stylizowaną na Biblię z ukrytymi narkotykami, w tym mefedronem i kokainą. Mężczyzna trafił do policyjnego aresztu i usłyszał już zarzuty.
