Wczoraj podczas kontroli osobistej na Lotnisku Chopina po przejściu przeze mnie przez bramkę pan poprosił mnie o wyciągnięcie rąk do przodu, i przejechał po nic z obu stron takim urządzeniem z jakby ściereczką, to samo zrobił po spodniach przy kieszeniach. Jak sie go spytałem co to, to odpowiedział "śladowe ilości. Narkotyki. Zaraz zobaczymy." po czym podał to do koleżanki, i po 10 sec mnie puścili.
Latam w miarę regularnie, a takie coś widziałem po raz pierwszy. Stąd moje pytania:
- jaką takie coś ma wykrywalność? czy gdybym np palił jointa albo przywitał się z typem co wczesniej kreślił kreski z np. fety, to by to wykryło?
- co by było gdyby na mojej łapce wykryli jakąś zupełnie z dupy ilość nielegalnego czegoś? zatrzymałi by mnie i popsuli wylot, czy co?
- czemu to służy? udaremnieniu przemytu 0.0001g czegostam? wkurwianiu ludzi żyjących w naszym pięknym kraju? mnie się to osobiście nie podoba, ale pewnie znając życie nie można z tym nic zrobić,
Jak bardzo prawdopododobne jest, że niewinny człowiek używający komunikacji miejskiej, chodzący do klubów, na imprezy, koncerty itp. zostanie dupnięty z zaskoczenia, bo mu sie przyklei coś do spodni, bo akurat jakiś wstrętny ćpun siedział na tym samym miejscu w tramwaju?
Ma ktoś jakieś info o tym, albo osobiste doświadczenia?
Dzięki za info:)
Rekordowe konsultacje: Polacy mają dość karania za roślinę.
Alkohol i konopie wpływają na kierowców w odmienny sposób
Jad ropuch i grzyby halucynogenne. Big Pharma stawia na nowe preparaty
>Giganci rynku farmaceutycznego ruszają z inwestycjami w opracowanie leków bazujących na substancjach halucynogennych. Zielone światło dla nowych medykamentów daje administracja Donalda Trumpa - przekazała stacja CNBC.
Za "przekąski" z Kalifornii grozi mu 20 lat więzienia
W paczce z Kalifornii do Polski miały być przekąski. Funkcjonariusze Służby Celno-Skarbowej w Warszawie otworzyli puszki i znaleźli susz roślinny. Okazało się, że to była marihuana. Zarzut związany z przemytem usłyszał 22-latek.
Rekordowa liczba zgonów po narkotykach w Berlinie. Nie żyje około 300 osób
Zażywanie narkotyków doprowadziło w ubiegłym roku w Berlinie do śmierci około 300 osób; to najwyższa odnotowana dotąd liczba - podała we wtorek agencja dpa, powołując się na dane Visty, berlińskiej organizacji zajmującej się pomocą uzależnionym.
