Mikiov pisze:Witam! Jakie są Wasze sposoby radzenia sobie z głodem narkotykowym?
jak mi się chce naćpać to jem czekoladę (goplana mleczna). A potem zazwyczaj idę się naćpać, ale przynajmniej wiem że zjadłem czekoladę.
Czekolada to dobro.
Nie cytuj postów znajdujących się bezpośrednio nad Twoim / jarekjurek
Czy to jest standard, że podczas leczenia w poradni tzw. wjebania się w stymulanty lekarz daje co najwyżej świstek na witaminy? Ja rozumiem, łykanie tabletek można traktować jako zastępowanie jednej substancji drugą. Ale czy nie ma żadnych środków, które zmniejszałyby głód narkotykowy bez smyrania układu nagrody?
Czy ze stymulantów wychodzi się tylko siłą własnej woli, bo inaczej to się już nie liczy? Czy jednak praktykuje się na co dzień wsparcie lekami w początkowej fazie?
A tak poważnie, to u jakiego lekarza byłeś? Psychiatra / od uzależnień / rodzinny? Teoretycznie mógłbyś dostać jakieś psychotropy typu Perazyna, albo losowo wybrany antydepresant.
Ciemna strona zieleni: Wszystko, co musisz wiedzieć o negatywnych skutkach nadużywania konopi
Grzybki zmieniają połączenia w mózgu. Czy to dobrze?
GIF: Nielegalny handel w sieci lekami narkotycznymi zaczyna się od legalnej recepty [WYWIAD]
Więzienie za 0,11% przekroczenia?
Wolne Konopie włączają się do sprawy jako strona społeczna w sprawie pana Andrzeja.
Rekiny na „bombie”. Przechodzą pozytywnie testy na narkotyki i kofeinę
Rekiny pod wpływem kokainy? To brzmi jak przepis na absurdalny horror. Niestety, to nasza ziemska rzeczywistość. U drapieżnych ryb żyjących w rajskich wodach Bahamów wykryto obecność narkotyków, leków i kofeiny. To nie oznacza jednak, że rekiny zmieniły styl życia na „imprezowy” – to my zmuszamy je do udziału w niebezpiecznym eksperymencie chemicznym.
Picie we wczesnej dorosłości powiązane z problemami poznawczymi w średnim wieku
Stres i alkohol idą w parze. Alkohol może pomagać w radzeniu sobie ze stresem, ale jednocześnie zmniejsza zdolność mózgu do samodzielnego rozwiązywania problemów. To może prowadzić do częstszego sięgania po kieliszek, by poradzić sobie z kolejnym stresem. Z drugiej strony pijąc więcej narażamy się na większy stres z powodu złych decyzji podejmowanych pod wpływem alkoholu. Pojawia się samonapędzający się mechanizm, z którego trudno się wyrwać z powodu zmian w mózgu. Naukowcy z University of Massachusetts Amherst donoszą, że picie alkoholu w celu radzenia sobie ze stresem we wczesnej dorosłości ma negatywny wpływ w wieku średnim, nawet jeśli przez kilka dekad nie piliśmy.
