Dział poświęcony wpływowi substancji psychoaktywnych na działalność człowieka.
ODPOWIEDZ
Posty: 250 • Strona 15 z 25
  • 497 / 12 / 0
Procent pisze:
kuchwale pisze:
Popatrzenie na swoje odbicie w lustrze gdy byłem na dexie.
Nigdy więcej ani tego, ani tego gówna.
Przestraszyłeś się, że będziesz pierwszą osobą z nabytym autyzmem ?
No, coś takiego. Nieźle, co?
p
email: 853156@protonmail.com
  • 3854 / 316 / 0
Przy kilku próbach, to wcale bym się nie zdziwił :-) Sam kiedyś się obawiałem, że będę pierwszą osobą w mieście, która dostanie stałą rentę za nabyte spierdolenie umysłowe :cheesy: Mimo wszystko, to taka akcje uczą pokory, co może czasem nam 'uratować życie' na fazie.
Uwaga! Użytkownik Procent jest zbanowany na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 56 / 1 / 0
Wszamanie jakichś stu kwasów w jakieś pół roku.Kilka lat walczyłem z obłędem. Jestem całksowicie czysty.
Istoty ludzkie pozostają pod kontrolą dziwnej siły,
która nagina je na absurdalne sposoby
każąc im grać rolę w zadziwiająco zwodniczej grze.

– Jacques Vallee, Messengers of Deception -
  • 447 / 45 / 1
-demolki po pijaku
- rzyganie do pisuaru w klubie i zgon na podlodze(ochrona pozwolila dalej spac ale juz poza klubem)
- mix fety z DXM
-mix DXM z alko
-100 mg 5apb, po godzinie dorzutka 200 mg tej samej substancji na studniowce(1 raz z apb)
Rozmyte kolory kończę, sorry...

Spoiler:
  • 3497 / 741 / 9
Moje najgorsze pomysły to:
- ciągi na psychodelikach w mixach ze stymulantami, totalne poddanie się paranoi, tryb gry rpg czyli cały hajs przy sobie, ćpanie przy sobie, broń do ręki i tryb survival,
- posypanie sobie na dołku 300 mg MXE, zjedzenie 3 kartonów i grama maczany,
- wypicie dwóch win i wycieczka do dopalaczy po Diablo XXL przed randką z dziewczyną,
- całonocne maratony masturbacji na stymulantach,

Długo by wymieniać. Kurde człowiek jednak uczy się na błedach, ech gdybym tylko mógł jeszcze raz rozegrać życie....
Uwaga! Użytkownik Zgienty jest zbanowany na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 268 / 10 / 3
po 6 dobach grzania alfy opór iść do lekarza załatwić papierek potrzebny do szkoły, był na tyle niezbędny że gdybym nie poszedł to w sumie zajebał rok to miało być potrzebne zaświadczenie o zdrowiu do uczestniczenia w zajęciach ktore sie pojawily w drugim semestrze. Gadalem sam do siebie, swoiste gwozdzie przybijane w ławke co pare jego zdań tzw. mikrosen, 3 sekundowy knock out i pobudka, odpowiadaniem na jego pytania słowami które kompletnie nie były związane z tym o czym on mówi, bo to o co pytał to już w ogóle było dla mnie niezrozumiałe w tamtym stanie podczas rozmowy, po prostu sennosc brala już góre i nie dało sie nad tym zapanować. Lekarz strasznie dziwnie na mnie patrzał przez cały przebieg badań i chyba słusznie nie wystawił mi tego świstka, przez co miałem troche kłopotu ale jakoś sie ogarneło troche inną metodą, do dziś pamiętam jak wychodząc z gabinetu który był w jego domu nie mogłem założyć buta bo tak sie chwiałem i nie mogłem w niego trafić, w amoku na nieświadomce krzyknąłem swoistą wiazanke najbardziej rozmaitych bluźnierstw wplatając w nie coś o bogu albo jezusie nie pamietam. dopiero po chwili orientując sie, że przed drziami dwóch kolejnych w kolejce do gabinetu, na co jego żona katoliczka (wnioskuje po przesadnej a nawet objaw fanatyzmu chrześcijaństwa po ilości symboli, obrazków a nawet elementów otoczenia na podwórku i w domu) usłyszawszy tą niczym seria z karabinu serie przekleństw w kombinacji z głownymi przedstawicielami chrześcijaństwa z kuchni przybiegła na mnie z miotłą krzycząc coś o bezbożniku przykurwiła we mnie przed samymi schodami na podwórko nokautując mnie sturlikałem się z nich kompletnie bezradn. Nie docierało do mnie to co przed chwilą się stało, odrealnienie po takim czasie bez snu sięga już bardzo głębokiego stanu najmroczniejszej dziwności jaką chyba poznałem w ciągach.

Wybór z zanadto dużą ilością alfy w organizmie na ciągu paru dobowym, nocą za każdym razem kończyło sie bieganiem od drzewa do drzewa, chowaniem wora przed nimi, nawet pare razy w panice połknąłem caly worek z alfą żeby nie znaleźli na szczęście nie były to pełne worki nigdy.

no i jedno z bardziej tramumatycznych przeżyć zciśnieniowany na mieście na mega zjebie pomysł przyjebania w kiblu mcdonalda w szczytowych godzinach, jak juz udalo sie wejsc do kabiny to szczur i pare buchów z zarowy, reszty mozna sie domyslec
  • 5886 / 1217 / 43
Szalony maraton biegu przez miasto na ciągu MDPV - palonym. Co sto metrów przerwa na bucha. Wypuszczenie dymu, i biegniemy dalej, bo nas gonią.
>A komendant po tym gównie ląduje na Kolskiej.
  • 5322 / 960 / 0
Moja historia ostatnia to bedzie lajcik ale niesmak pozostal :

paczka z klefem 3g umieszczona w paczkomacie na koncu miasta. Trzeba bylo zdazyc przed impreza ja odebrac zeby miec co przywalic. Autobusy juz nie smigały to 20 zł na taxe w jedna strone zeby ogarnac.
Potem z tymi trzeba gramami sie bujalem na imprezie, przywalilem moze z tego z 0.8 grama i juz taki nieogar byl ze gdzies nad ranem zgubilem woreczek strunowy z reszta materialu ( nie wiem czy komus w kiblu prezentu nie zostawilem )
Potem moralniak wiadomo...
Ciekawe czy tylko ja taki talent ze gubie materiał.
The beautiful thing about DMT is that it makes no sense at all, but everything makes sense at the same time!
The methapor of Life

ledzeppelin2@safe-mail.net
  • 1674 / 107 / 0
Nie tylko Ty. Polecam zrobic sobie stala skrytke. Np 1 paczka chusteczek (tylko przzyklad). Ladujesz w chusteczke zwijasz i w opakowanie. Odkladaj zawsze w 1 miejsce np kieszen z tylu. Z poczatku moze byc troche chaos zeby nie wyciagnac materialu przypadkiem czy zeby nie wyjebac ale jak sie przyzwyczaisz nie zgubisz.
Uwaga! Użytkownik randomuser118 nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 3732 / 45 / 0
Wlasnie ostatnio zrobilam tak jak mowisz i szukalam tych chusteczek przez caly dzien. Po domu byly porozrzucane opakowania chusteczek tej samej firmy. Znalazlam je dopiero pod wieczor, uprzednio uprzatnelam caly DOM, co bylo pozytywnym efektem ubocznym.

Najgorszych pomyslow mialam bardzo duzo.
*Np. zaraz po wyjsciu ze szpitala po przedawkowaniu 3-MeO-PCP, tylko jak wrocilam do domu przyladowalam sobie soczysta dawke i znow zabrala mnie karetka.
*Nacpanie sie dowcipnie fentem przed przesluchaniem na policji.
*Zrobienie sobie pikniku po srodku parku, gdzie spaceruja ludzie - 3meo + 4homipt domiesniowo - karetka.
*Pojscie do pracy na zjebie z ciagu MXE i zapalenie do tego mj.
*Naga sesja zdjeciowa po 5API noca w lesie, kiedy zerwala sie burza stulecia i ledwo uszlismy z zyciem przed padajacymi drzewami i galeziami.
*Walenie MXE + 3,4dmmc i plywanie po tym w rzece.

bylo tego jeszcze troche, ale nie chce mi sie wszystkiego przypominac...
osobisty kawalek internetu
Bożyszcze niedojebów, biblia degeneratów.
CosmoDo pisze:
Przed zadaniem pytania skonsultuj się ze sobą"
ODPOWIEDZ
Posty: 250 • Strona 15 z 25
Newsy
[img]
Mnisi szmuglowali narkotyki. Ukryli je za fałszywymi ściankami

22 buddyjskich mnichów zostało aresztowanych na międzynarodowym lotnisku w Kolombo w Sri Lance. W ich bagażach znaleziono łącznie około 110 kilogramów marihuany.

[img]
Ponad miliard euro w kokainie. Rekordowy transport przechwycony

Hiszpańskie służby przejęły statek towarowy Arconian, który mógł transportować od 30 do 45 ton kokainy wartej ponad miliard euro. Jednostka wystartowała z portu w Sierra Leone, gdzie zbiegł znany holenderski król przemytu narkotyków Bolle Jos Leijdekkers. Dla hiszpańskiej policji to największy udaremniony przemyt w historii.

[img]
Farmaceuta skazany za pomoc w produkcji narkotyków

Właściciel apteki został skazany na 3,5 roku więzienia za sprzedaż leków służących do produkcji metaamfetaminy i pomoc w jej wytworzeniu. W produkcji i handlu nie działał sam. Według prokuratury leki posłużyły do produkcji narkotyków o wartości niemal 7,5 miliona złotych.