Powszechna inwigilacja jest wręcz niemożliwa. Same polskie społeczeństwo pisze o rozjebaniu sejmu, zabijaniu tuska itd. Jeżeli system miałby flagować użytkowników na podstawie przekazywanych treści to 90% wszystkich kont byłoby monitorowanych 24/7.
Zapamiętajcie sobie jedno - wszystko co piszecie na fejsie i w jakichkolwiek innych serwisach może zobaczyć cały świat, a cały ten czat i messenger nie zapewniają jakiegokolwiek poziomu zabezpieczeń (brak szyfrowania, wgląd do wiadomości przez pracowników FB, boty i służby).
Jeśli chcecie mieć bezpieczny komunikator to tu macie instrukcje jak skonfigurować Jabbera z pluginem OTR. Na smartfony też są aplikacje do szyfrowanej komunikacji.
Jeśli coś robisz i powiesz o tym jednej osobie to już wie o tym 10 innych osób, a gdy powiesz tylko dwóm osobom zaufanym kolegą to już wie o tym co robisz 20 osób i procent tego że wpadniesz jest już coraz większy.
Trzeba być jebanym debilem, żeby pisać cokolwiek o dragach na fb, to, że pies ci tak powiedział, to chuj to znaczy, oni zawsze sciemniają, mogli kogoś jebnąc komu sprzedales, jebnąć vendora, stary cie mógł podjebać, opcji jest w chuj.
SoulTrance pisze:Kont na fejsie są miliony. I podejrzewam, że znaczna część użytkowników ma wyjebane i pisze sobie co chce. Nie sposób kontrolować wszystkiego. Ale jak najbardziej zgadzam się z tym, że jeżeli istnieje uzasadnione podejrzenie ze strony organów ścigania to fejs przekazuje informacje.
To tylko domniemania, ale nie można odrzucić całkowicie takiej teorii
Marihuana to gorsze wyniki w nauce i stres emocjonalny
7 petycji przeciw reklamom i promocjom alkoholu, które mogą zmienić polskie prawo
Śmierć na zamówienie. Z dostawą na oddział psychiatryczny
Więzienie za 0,11% przekroczenia?
Wolne Konopie włączają się do sprawy jako strona społeczna w sprawie pana Andrzeja.
Mama dilera przyszła na policję z marihuaną
Policjanci z Krakowa zatrzymali 16-latka, u którego znaleziono ponad 50 gramów marihuany. Chłopak przyznał się także do jej sprzedaży.
„Król dopalaczy” poszukiwany listem gończym. NIEOFICJALNIE: Dawid B. przebywa na Zanzibarze
Dawid B., łódzki „król dopalaczy” jest poszukiwany listem gończym. Mimo prawomocnego wyroku z 2023 roku nie spędził ani jednego dnia w więzieniu. Jak udało się nieoficjalnie ustalić reporterce Radia Łódź, mężczyzna obecnie przebywa na Zanzibarze w Tanzanii.
