kainpwnz pisze:jarekjurek pisze:Na forum ktoś pisał, że jadł codziennie po jednej łysicy, i niby po jakimś czasie zaczął odczuwać poprawione samopoczucie. Z tym, że nie wiadomo na ile to było prawdziwe działanie, a na ile efekt placebo. W sumie też bym się chętnie czegoś więcej o tym dowiedział. Na pierwszej stronie która wyskakuje w duckduckgo, jest coś o tym, że małe dawki sajko mogą poprawić skupienie, 'otworzyć serce' itd, ale jakoś ciężko mi w to uwierzyć.
A jak dla mnie całkiem wiarygodna opcja. Owszem, może i po części to placebo, ale jednak udowodniono, że i placebo może działać :)
psychodeliki, to też
enteogeny
tryptaminy
lizergamidy
fenyloetyloaminy
?
bo już nie wiem co jest psychodelikiem, a co nie...
co jeszcze można dorzucić do ogólnej grupy psychodelików ?
Często psychodeliki klasyfikuje się jako substancje będące agonistami receptorów 5-HT. Więc dysocjanty, kannabinoidy oraz delirianty by nie wchodziły do psychodelików. Ale jak wszystko w życiu to kwestia przyjętej definicji tylko...
Czy to możliwe, że te kartony wybiły mi tolerancję, która utrzymuje się przez tak długi okres? Można to naprawić, np. braniem dyso? Dłuższa przerwa wyzeruje tolerancję, czy już do końca życia nie będę mógł się w pełni cieszyć działaniem sajko? :emo:
jarekjurek pisze:Dobrze widzę, że na tej tabelce GHB jest zapisane w obrębie psychodelików? :retarded:
Legalizacja marihuany w Polsce: 15 g suszu i jedna roślina. Sejm zdecyduje
Raport: w Europie pojawiają się nowe narkotyki o większej sile działania
Rekordowe konsultacje: Polacy mają dość karania za roślinę.
Marihuana medyczna w wywiadzie stomatologicznym. Pytanie, którego nie warto pomijać
Jeszcze kilka lat temu marihuana medyczna kojarzyła się przede wszystkim z leczeniem przewlekłego bólu lub łagodzeniem dolegliwości u pacjentów onkologicznych. Dziś coraz częściej mówi się o jej stosowaniu także w depresji, zaburzeniach lękowych czy zespole stresu pourazowego. Nie oznacza to jednak, że skuteczność takiego postępowania została potwierdzona. Wyniki najnowszej metaanalizy wskazują, że dowody naukowe są w tym zakresie ograniczone, a w przypadku depresji brakuje dowodów z randomizowanych badań klinicznych.
Alarm w całej Polsce! To miał być mak do ciasta ;)
Główny Inspektorat Sanitarny wydał ostrzeżenie publiczne dotyczące partii maku niebieskiego, w której wykryto przekroczenie dopuszczalnego poziomu alkaloidów opium. Jak podkreślono, spożycie produktu może stanowić zagrożenie dla zdrowia konsumentów. To nie są „zwykłe nasiona” – skażony mak może działać na organizm jak opioidy, wywołując objawy podobne do zatrucia narkotykami.
Coraz więcej Francuzów sięga po kokainę. Mafia silniejsza niż państwo?
Kokaina przestała być we Francji narkotykiem elit. Sięga po nią już około półtora miliona osób, a handel białym proszkiem stał się biznesem wartym nawet siedem miliardów euro rocznie. W siłę rosną mafie, Marsylia zmaga się z kolejną falą gangsterskich porachunków, a eksperci alarmują, że kraj mierzy się z kryzysem zdrowia publicznego.