Leczę się na nerwicę i depresję, ale odkąd nie ćpam gorzej z nerwicą. Opiaty bardzo w tym pomagały. Przyzwyczajam się. Na basen chodzę - ni chuj nie pomaga. W benzo bym się wjebał na 100%.
Może i na trzeźwo też byś zmarnował ten czas mniej lub bardziej, ale ćpając może zmienia się w na pewno. Niestety samo zaprzestanie ćpania nie zrobi z naszego życia sielanki ale ćpając przekreślamy każdą szanse na zrobienie ze sowim życiem czegoś dobrego....
Fakt opio pomagają na kłopoty z nerwami, ale cena jaką trzeba za to zapłacić jest na dłuższą metę nie do akceptacji...
Co do wysiłku fizycznego to wydaje mi się że basen to za mało. Nie wiem w jaki sposób tam pływasz, ale basen jest bardziej relaksem niż ciężkim wysiłkiem. To musi być coś bardzo męczącego, tak żebyś musiał walczyć ze sobą i swoim zmęczeniem, np w biegu o kolejne 15m gdy już ledwo zipiesz, albo o kolejne powtórzenie na siłowni z mięśniami w ogniu, o podjechanie pod wzniesienie na rowerze gdy w połowie już nie dajesz rady itd... Dopiero w takim momencie wydziela się dużo endorfiny(można to normalnie poczuć jak w pewnym momencie wydzielaja sie do krwi substancje które mają umożliwić Ci osiągnięcie wysoko postawionego celu), wysiłek na 80 czy nawet 90% tego nie zapewni, chociaż to zawsze lepsze niż nic!
Zwykle to rower albo bieganie, ale zimno jest. Na siłkę mi się nie chce jakoś. Długie marsze też lubię, ale jak wspomniałem - zimno w chuj.
szachmat pisze:Zwykle to rower albo bieganie, ale zimno jest. Na siłkę mi się nie chce jakoś. Długie marsze też lubię, ale jak wspomniałem - zimno w chuj.
Mi też się nie chciało dużo rzeczy ale czułem że jeśli się nie zmuszę to popadnę w marazm i szybko wrócę na znany teren, żeby uniknąć pustki.
ChetnaDoPomocy pisze:Uzaleznionym sie jest przez całe zycie.
Z własnego doświadczenia wiem, że mimo dobrych chęci nie uda się nic takiego bez odpowiedniej wiedzy w danym temacie. Można pogadać z kimś o pogodzie, kwiatkach i śmiejących się dzieciach, ale nie pomoże się w ten sposób nikomu uzależnionemu. Bo a) sama tego nie przeżyłaś i po prostu nie wiesz jak to jest, nie zrozumiesz pewnych rzeczy b) nie jesteś terapeutą mającym powiedzmy kilkuletnie doświadczenie i znającym na tyle dany temat - żeby móc dawać komuś jakieś dobre rady.
I że dziś są uświęceni, którzy chcieli za nią ginąć.
Jest tak wiele powodów do życia z heroiną,
Ale żaden nie prowadzi nas do upojenia chwilą."
Alkohol i konopie wpływają na kierowców w odmienny sposób
Polska 2026 wygląda jak Stany Zjednoczone w 1996
O polskim systemie leczenia uzależnień opioidowych - z perspektywy pacjenta po dziewięciu ośrodkach.
Kontrolowane światłem opioidy mogą znosić ból bez skutków ubocznych?
Opioidy to jedne z najskuteczniejszych środków przeciwbólowych, ale ich działanie trudno jest ograniczyć do konkretnego miejsca. Morfina czy fentanyl pobudzają receptory opioidowe μ, które są obecne m.in. w mózgu, nerwach obwodowych czy jelitach. Jednak te same receptory odpowiadają za skutki uboczne. Konsekwencjami mogą być zaparcia, rozwój tolerancji czy uzależnienie. Szczególnie niebezpieczne jest zatrzymanie oddychania. Wielkim wyzwaniem jest zachowanie siły przeciwbólowej opioidów przy jednoczesnej kontroli miejsca i czasu działania.
Noworodek pod wpływem narkotyków? Sprawę wyjaśnia prokuratura
Substancje psychoaktywne wykryli lekarze w organizmach noworodka i jego matki w szpitalu wojewódzkim w Elblągu.
Austria: pozew o uprawę własną medycznej marihuany
Pięćdziesięciosześcioletnia mieszkanka Wiednia ze stwardnieniem rozsianym domaga się przed sądem zgody na uprawę konopi na własne potrzeby. Austria nie dopuszcza suszu do obrotu aptecznego — na receptę wydaje się tam dronabinol, czyli samo THC. Pacjentkę finansuje organizacja ARGE CANNA, która wcześniej przegrała tę samą sprawę w Brukseli.
