Kazda kolena proba konczyla sie bad tripem. Jesli na trzezwo dalej o tym myslisz i cie to dreczy to lepiej sobie odpusc. Przynajmniej jeden sezon, bo zezszlo tygodniowy trip byl udany po roku przerwy i wyprostowaniu paru spraw.
chrisq pisze:Czy jest to tylko w mojej głowie czy zostało coś uszkodzone w mojej psychice? Jadłem grzyby pare razy w tym roku w małych ilościach. Nie wiem zbyt do kogo mam się udać z tym problemem. Nie choruje na żadne choroby psychiczne. Od paru lat borykałem się z lekkimi stanami depresji, ale dawałem sobie z tym rade i do czasu tego bad tripa czułem się psychicznie bardzo dobrze. Pragnę wspomnieć, że najgorzej się czuje gdy o tym myśle i z kimś rozmawiam o tym. Staram się o tym w ogóle nie myśleć lecz ten stan przychodzi czasami znikąd i panika powraca. Bardzo proszę o obiektywną pomoc.
Dlaczego legalizacja marihuany jest lepsza od depenalizacji czy dekryminalizacji?
Rzetelna historia kryminalizacji konopi (USA + kontekst międzynarodowy)
Rekordowe konsultacje: Polacy mają dość karania za roślinę.
Czysta fikcja. Dlaczego MSWiA udaje, że nie ma rąk ubrudzonych wojną z narkotykami?
Klasyczny urzędniczy unik w Polsce opanowano do perfekcji. Gdy obywatele pytają o absurdalne koszty i społeczne dramaty wynikające z obecnej polityki narkotykowej, Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji (MSWiA) zasłania się procedurami: „Idźcie do Ministerstwa Zdrowia”. Problem w tym, że w rzeczywistości nie lekarze w kitlach, ale policjanci w mundurach zamykają rocznie tysiące ludzi za przysłowiowego grama. Czas wreszcie zacząć o tym rozmawiać.
DMT, meskalina i psylocybina mogły wyewoluować jako narzędzia ekologiczne
Chińscy naukowcy uważają, że naturalne substancje halucynogenne mogły ewoluować przede wszystkim jako narzędzia ekologiczne, pomagające organizmom przetrwać, bronić się i wchodzić w interakcje z innymi gatunkami.
KAS: Przemyt ketaminy w świecach zapachowych
Podczas kontroli w jednej z firm kurierskich, funkcjonariusze Służby Celno-Skarbowej (SCS) z Mazowieckiego Urzędu Celno-Skarbowego (MUCS) w Warszawie zwrócili uwagę na przesyłkę zaadresowaną do odbiorcy w Filadelfii (USA). Zgodnie z deklaracją nadawcy, miały się w niej znajdować świece zapachowe o wartości ok. 111 euro.