...czyli jak podejść do odstawienia i możliwie zminimalizować jego konsekwencje
ODPOWIEDZ
Posty: 19 • Strona 1 z 2
cesky_kozel
  • / / 0
hm zastanawiam się czy jak jestem na terapii to czy mogę mówić o wszystkim, czy lepiej pewne rzeczy ukrywać?
wydawało mi się że lepiej mówić wszystko ,ale czy potem to może nie być problemem np w sądzie?
no niby tylko gdybym mówił że chce popełnić samobójstwo to terapeuta powiedział że by zawiadomił pomoc, w przeciwnym wypadku nie.

np takie sprawy że gdzieś tam kupiłem czy inne... no wiadomo że nie mówię od kogo no ale śledztwo policyjne w sumie mogło by ustalić poszlaki... wiem, paranoja...
w sumie złapałem się na tym że nie chcę mówić o czymś chujowym co zrobiłem bo bałbym się konsekwencji niedyskrecji, ale z drugiej strony, jak się leczyć nie mówiąc prawdy?
proszę o opinie i doświadczenia... są jakieś tajemnice zawodowe czy coś podobnego? i jak one działają?

rodzaj terapii - indywidualna, godzina w tygodniu lub rzadziej.
  • 3230 / 398 / 0
Terapeutę obowiązuje tajemnica lekarska. Masz paranoje.
  • 568 / 3 / 0
Terapeuta nie takich zawodników jak Ty wysłuchiwał i gdyby wszystkich miał wsypywać na psy to zakończyłby karierę bardzo szybko. To tak jak byś pytał czy mówić swojemu prawnikowi szczegóły przestępstwa bo moze kiedyś na Ciebie zeznać w sądzie. Paranoja, mów wszystko swobodnie, tajemnica zawodowa obowiązuje i policja niczego się od terapeuty nie dowie. Jeżeli cokolwiek ukrywać to tylko na prawdę ciężkie rzeczy nie związane z narkotykami jak np. morderstwo.
  • 44 / 1 / 0
w moim przypadku zarówno psychiatra jak i psycholog wiedzieli że brałem różne substancje bo pomagały mi funkcjonować. nikogo o tym nie poinformowali, a wydaje mi sie, ze taka otwartosc moze pomoc w diagnozie.
  • 744 / 29 / 0
Obowiązuje tajemnica lekarska, mów o swoich uzależnieniach, problemach, narkotykach, życiu jak na spowiedzi, na pewno Ci pomoże i wysłucha.
Spoiler:
Maybe the Chinese were using second class citizens as guinea pigs for the initial human trials of their new drugs.
Kwiecień plecień co przeplata trochę kwasa, trochę lata
  • 4 / / 0
to przecież kluczowa kwestia jeśli chodzi o diagnozę, terapię i ewentualną farmakologię. to czy objawy są skkutkiem zażywania czy odwrotnie determinuje przebieg leczenia, dlatego żeby ta zabawa miała sens trzeba mówić o wszystkim. (ja mam nawet zeszyt, noszę przy sobie i na bieżąco piszę wszystkie spostrzeżenia, nastroje, ich zmiany bo jak siadam przed lekarzem, to zapominam, że coś mi dolegało ;] z nerwów i paranoi), a nigdy nie wiesz, co może okazać się ważne. cokolwiek by się nie rzekło- zostaje w gabinecie.

warto przekopać internet, zebrać opinie i wybrać najlepszego specjaliste; jak trafisz na znudzonego buraka to nawet o pogodzie nie chce sie gadać. polecam forum dla osób z nerwicą i lękami, są bardzo wybredni i byle kogo nie polecą.

Ostatni raz przestrzegam: zdania zaczynaj wielką literą bo inaczej śmietnik... pill@
  • 3230 / 398 / 0
Adolista pisze:
polecam forum dla osób z nerwicą i lękami, są bardzo wybredni i byle kogo nie polecą.
Mają też kompletnie nierealne oczekiwania wobec innych i rzeczywistości ogólnie oraz tendencję do obarczania winą za swoje błedy wszystkich innych możliwych ludzi poza sobą samymi. Także radzę podchodzić z dystansem do tego co tam piszą.
  • 823 / 11 / 1
Ja mojemu mówię wszystko bo wiem że to dla dobra terapii. A on trzyma język za zębami. Nawet powiedziałem że żarłem LSD, że się lepiej po tym czuje. Wyciągnęliśmy razem z tego wnioski, pozytywne efekty, co mi to daje, jak to wykorzystać w dłuższej perspektywie czasowej.
Chcesz się spotkać, pogadać ? >

Życie to najlepszy narkotyk...
  • 2652 / 387 / 0
Bez szczerości z terapeutą nie ma szansy na skuteczne leczenie, przynajmniej jeśli chodzi o psychikę. Po to jest do cholery ten terapeuta żeby Cię słuchać i analizować twoją psychikę, emocje, sposób bycia, mowę ciała, intonację głosu i wszystko co składa się na Twoje "JA". Bez tego ani rusz. Po co okłamywać terapeutę bądź psychiatrę? Co to da? Z takimi ludźmi rozmawiać powinno się bez wstydu, z całkowitą otwartością, a jeśli to trudne, to starać się otwierać na nowe tematy choćby po to żeby się wygadać i dać upust emocjom. Taka konwersacja może dać Ci wiele do myślenia, razem z drugą osobą powinieneś analizować swoje postępowanie, żebyście mogli dojść do wspólnych wniosków i podjąć odpowiednie działanie.
Uwaga! Użytkownik Blue_Berry jest zbanowany na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 1709 / 11 / 0
Dokładnie, idziesz do terapeuty sobie pomóc czy zgrywać aktora?
ODPOWIEDZ
Posty: 19 • Strona 1 z 2
NarkoMemy dodaj swój
[mem]
Newsy
[img]
Marihuana zmniejsza stres? To nie musi być prawda

Regularni użytkownicy konopi często deklarują, że marihuana pomaga im w walce ze stresem. Najnowsze ustalenia naukowców pokazują jednak, że subiektywne poczucie ulgi w dużej mierze wynika z efektu placebo. Choć THC faktycznie wpływa na niektóre wskaźniki fizjologiczne, inne pozostają bez zmian, a część – jak tętno – wręcz rośnie. Badanie przeprowadzone przez naukowców z Washington State University oraz Arizona State University objęło 120 osób regularnie sięgających po marihuanę. Eksperyment przeprowadzono metodą podwójnie ślepej próby (ani uczestnicy, ani badacze nie wiedzieli, kto otrzymuje substancję czynną).

[img]
Austria: pozew o uprawę własną medycznej marihuany

Pięćdziesięciosześcioletnia mieszkanka Wiednia ze stwardnieniem rozsianym domaga się przed sądem zgody na uprawę konopi na własne potrzeby. Austria nie dopuszcza suszu do obrotu aptecznego — na receptę wydaje się tam dronabinol, czyli samo THC. Pacjentkę finansuje organizacja ARGE CANNA, która wcześniej przegrała tę samą sprawę w Brukseli.

[img]
Ibogaina a uzależnienie od ketaminy: co pokazał jeden opis przypadku

Recenzowany opis przypadku opublikowany w „Frontiers in Psychiatry” opisuje 30-letniego mężczyznę, u którego po podaniu ibogainy ustąpił jednoczesny głód ketaminy, kokainy i alkoholu, a abstynencja utrzymała się przez 17 miesięcy. To relacja o jednym pacjencie (n=1), a nie badanie kliniczne — i właśnie od tego ograniczenia trzeba zacząć, żeby dobrze zrozumieć, co ta praca wnosi, a czego nie rozstrzyga.