Dział poświęcony wpływowi substancji psychoaktywnych na działalność człowieka.
ODPOWIEDZ
Posty: 194 • Strona 8 z 20
  • 5299 / 105 / 0
Alkoholików nie ma co przekonywać, że dragi = ok. Im trzeba mówić co innego, że alkohol to też narkotyk, depresant, w grupie jest obok morfiny czy heroiny, działa spowalniająco na OUN, działa pośrednio na gaba jak psychotropy apteczne takie jak klonazepam, że uzależnia psychicznie, że powoduje skręta jako objawy odstawienne [nie wnikać, że na to trzeba zapracować dłuższym piciem], że uzależnia fizycznie (tak, alkoholiku, morfina też uzależnia fizycznie) i na koniec żeby drania bardziej zdołować - że to co się wymieniło przed chwilą oznacza, że alkohol to klasyczny narkotyk a picie to legalne ćpanie :diabolic:

A to że jest społeczne przyzwolenie nie powoduje, że alkohol to nie narkotyk. Po prostu o tym się głośno nie mówi i tyla.

Nikt nie powie, że się mylisz, w myślach przytaknie i widać jak dreszcze strachu przechodzą. OCzywiście na głos mało kto przytaknie, ale ta satysfakcja :gun: %-D
Spokój jest najwyższym szczęściem :*) Czanga tak bardzo
  • 4807 / 270 / 0
Często powtarzam wśród znajomych że alkohol to narkotyk a skłonności do ćpania rozwijają się przy świątecznym stole z żarciem i wódką, robię to jednak z czystej złośliwości :-D
Ja otchłań tęcz, a płakałbym nad sobą
jak zimny wiatr na zwiędłych stawu trzcinach
jam błysk wulkanów, a w błotnych nizinach
idę jak pogrzeb z nudą i żałobą.
Na harfach morze gra, kłębi się rajów pożoga
i słońce, mój wróg słońce! wschodzi wielbiąc Boga.
  • 5299 / 105 / 0
No ja ze złośliwości to mówię ludziom. Ale - na tę złośliwość sami pracują powielając często-gęsto chore mity. Szala się przegina jak jeszcze mnie próbują mieszać do tych niestworzonych bzdur. Dlatego ja już nie przekonuję ludzi, po prostu wytykam im hipokryzję, a to że opowiadają jaki to alkohol nie jest spoxo... no cóż, trzeba uświadamiać często pijących, że sa po prostu ćpunami alkoholowymi. Tak jak pisałem - nikt nie próbuje nawet powyższych spostrzeżeń negować; próbują nieświadomie metodami erystycznymi zbić z tematu - wtedy wracam temat mówiąc, że najlepiej go zmienić jak się argumenty kończą. Ten wyraz niesmaku po porażce. Autentycznie, bezcenne
Spokój jest najwyższym szczęściem :*) Czanga tak bardzo
  • 67 / 2 / 0
To ja zazdroszczę uległych rozmówców. Też mnie nieziemsko wkurwia jak słyszę jakie to ćpuny są obrzydliwe i chujowe od zagorzałych fanów gorzały. Nadal jest to punkt zapalny i nie umiem spojrzeć z wyższością na takiego i przemilczeć i też zaczynam tłumaczyć kocmołuchowi że sam jest ćpunem i to że jego ulubiona substancja psychoaktywna jest legalna i ma łatwy i ponoć przyjemny sposób podania nie ma znaczenia wobec faktu że ćpają etanol - jeden z moim zdaniem najgorszych narkotyków. Tyle tylko, że ja trafiam zawsze na niedouczone łamagi, które absolutnie tego nie rozumieją i żaden sensowny argument do nich nie trafia, a ja się tylko denerwuję i niepotrzebnie strzępię sobie język.
I'm just a Rock and Roll rebel, I tell you no lies, they say I worship the devil, they must be stupid or blind
YALA! :gun:
  • 5299 / 105 / 0
W takim wypadku zrób jak mówi pewien podpis któregoś z użytkowników tego zacnego forum. Powiedz otwarcie: "nigdy nie kłóć się z debilem, najpierw sprowadzi cię do swojego poziomu a później pokona doświadczeniem". Wiem, chamskie, ale sorry, jeśli jakiś baran nie ogarnia podstawowych rzeczy i jest zadufany w sobie, to po wykazaniu niewiedzy należy takiej osobie uświadomić, że po prostu ma nasrane. Ja tak robię, dlatego już nikt się ze mną nie kłóci, a jak dla jaj próbuje, to mu szybko przedstawiam te same argumenty co zawsze, tłumacząc na koniec, iż zdaję sobie sprawę, że i tak nie pojmie bo alkohol wyżarł mu już połowę mózgu zdolną za kojarzenie ;) Nic a nic nie przekoloryzowałem nie pozwolę po prostu by brygada pijanych ludzi myślała, że picie jest nie wiadomo jak zajebiste a ćpanie to degeneracja.

edit: wyjebane, niech sobie tak myślą, ale niech mnie nie mieszają w swoje bzdury. A mieszają pierdoląc, że ćpanie takie a takie, podczas gdy picie jest takie zajebiste
Spokój jest najwyższym szczęściem :*) Czanga tak bardzo
  • 4807 / 270 / 0
Obosieczna broń. Większość pijaków wtedy przejdzie do ofensywy lub faktycznie przestanie się kłócić.
Ja otchłań tęcz, a płakałbym nad sobą
jak zimny wiatr na zwiędłych stawu trzcinach
jam błysk wulkanów, a w błotnych nizinach
idę jak pogrzeb z nudą i żałobą.
Na harfach morze gra, kłębi się rajów pożoga
i słońce, mój wróg słońce! wschodzi wielbiąc Boga.
  • 5299 / 105 / 0
No tak podchodząc do tematu lepiej do niego nie podchodzić. Trza ostro i tyle, jeśli wiesz, że po Twojej stronie są argumenty to należy ich bronić, no chyba, że nie zależy Ci na swoim. Ja tam jestem uparty bo mitomanii nie lubię i nie lubię jak ktoś obok bezczelnie ją szerzy. Znaczy no taka misja mi się już nieco wyłączyła, bo kogo trza było to spacyfikowałem, zajęło mi to lata ale było warto - zwłaszcza ćpunów hipokrytów, że ja jakiś chemik jestem albo aptekarz (powaliłem argumentem, że przynajmniej wiem co ćpam i jaka waga tego co ćpam, też były zdrowe batalie). Podsumowując - masz argumenty, to je broń. Przygotuj się dobrze do potyczki słownej i broń zajadle dobrego imienia Hyperreala

%-D
Spokój jest najwyższym szczęściem :*) Czanga tak bardzo
  • 4807 / 270 / 0
Niby tak, ale przekonywać pijaka że alkohol jest zły mając świadomość jakie szkody w organizmie i przede wszystkim w psychice czynią narkotyki zalatuje mi nieco hipokryzją. Wolałbym przekonywać że i to i to jest zwykłym ćpaniem.
Ja otchłań tęcz, a płakałbym nad sobą
jak zimny wiatr na zwiędłych stawu trzcinach
jam błysk wulkanów, a w błotnych nizinach
idę jak pogrzeb z nudą i żałobą.
Na harfach morze gra, kłębi się rajów pożoga
i słońce, mój wróg słońce! wschodzi wielbiąc Boga.
  • 5299 / 105 / 0
Tu chodzi tylko i wyłącznie o uświadomienie, że alkohol to drag a picie to ćpanie. Nic więcej. Narkotyki szkodzą i temu nigdy nie zaprzeczyłem :) zresztą, jak tu zaprzeczać.

* No może poza tym, że Święta Manihuara to lekarstwo (ale o tym proszę nie w tym wątku ;) )
Spokój jest najwyższym szczęściem :*) Czanga tak bardzo
  • 4807 / 270 / 0
Jak o tym pomyślę, wiele razy zdarzyło mi się uświadomić w ten sposób znajomego ludzika że jestem ćpunem bo łatwo się domyśleć gdy wyskakuje się z porównaniami. Moralniak z tego tytułu był. Teraz nie gadam już z nikim ani o dragach (no może trochę gadam po rzuceniu na nieświadomce nieprzemyślanej wypowiedzi o dragach) dlatego że mam gadane a i tak nie znam odpowiedzi na pytanie - skoro alkohol jest taki chujowy dlaczego sam pijesz?

Uświadomiłem też sobie że odpisuję ludziom na posty we wszystkich działach i wiem co mówię odnośnie problematycznej substancji bo wszystkie po kolei przedawkowałem i nie obce są mi efekty uboczne. Przejebane :-(
Ja otchłań tęcz, a płakałbym nad sobą
jak zimny wiatr na zwiędłych stawu trzcinach
jam błysk wulkanów, a w błotnych nizinach
idę jak pogrzeb z nudą i żałobą.
Na harfach morze gra, kłębi się rajów pożoga
i słońce, mój wróg słońce! wschodzi wielbiąc Boga.
ODPOWIEDZ
Posty: 194 • Strona 8 z 20
Newsy
[img]
Kofeina naprawia zaburzenia w pracy mózgu wywołane brakiem snu

Gdy po nieprzespanej nocy nie radzimy sobie z zadaniami wymagającymi myślenia, składamy to na karb zmęczenia. Jednak, jak dowiadujemy się z badań przeprowadzonych na Narodowym Uniwersytecie Singapuru, problemem nie jest zmęczenie, a fakt, że brak snu zaburza funkcjonowanie konkretnych obszarów mózgu odpowiedzialnych za kawę. Naukowcy nie zostawili nas jednak samych sobie z tą wiedzą. Stwierdzili bowiem, że kofeina może przywracać prawidłową pracę neuronów.

[img]
NIK odpowiada na wniosek Wolnych Konopi. „Przyjęto do wiadomości”, ale my nie odpuszczamy

Najwyższa Izba Kontroli odpowiedziała. I choć pismo jest obszerne, to w kluczowej dla nas [ Wolnych Konopi] kwestii … milczy. Otrzymaliśmy oficjalne stanowisko Izby w sprawie naszego wniosku o przeprowadzenie kontroli dotyczącej kosztów i efektywności obecnego modelu ścigania za posiadanie marihuany.

[img]
Sposób studentów na problemy psychiczne: melisa i marihuana

Aż 96 proc. studentów deklaruje, że stosuje przynajmniej jedną metodę samodzielnego radzenia sobie z problemami psychicznymi. Najczęściej wybierają aktywność fizyczną lub techniki relaksacyjne, ale część sięga także po preparaty roślinne, a nawet marihuanę – wynika z badań wrocławskich naukowców.