Dyskusja o głównym alkaloidzie opium, oraz jego półsyntetycznej pochodnej.
Więcej informacji: Morfina w Narkopedii [H]yperreala,Heroina w Narkopedii [H]yperreala
ODPOWIEDZ
Posty: 9001 • Strona 248 z 901
  • 583 / 6 / 0
zakladajac ze masz oczywiscie wyrobione receptory to wina zapewne lezy w tym ze za wolno podales bo czesc wpadala podskornie i za cienka igla tez mogla byc. naucz sie porzadnej iniekcji i igla 0.5 minimum :)
  • 1037 / 10 / 0
Igła 0,5 była. Iniekcja też w porządku, jeśli nie liczyć tego wypadnięcia z żyły i podania ~0,5ml podskórnie (a cały roztwór miał ok. 3ml). No i naprawdę szybko podawałem - chyba że to wina strzykawki, która nie pozwalała dociskać już tego szybciej...
  • 584 / 21 / 0
ms lovett pisze:
Speedball zawsze łączy się z dużym ryzykiem, nie możesz więc pisać z całą pewnością, że 'nic się nie stanie', czarny. Wjazd będzie mocnym obciążeniem dla organizmu, tu się zgodzę, że heroina byłaby lepsza ze względu na brak histaminowego wejścia. Uważaj, by nie przedobrzyć z dawką, szczególnie koksu. Ja raz brałam taki miks, przyznać muszę, że było dziwnie.
W sprawie speedballu hery z koksem/krylem to doswiadczenie mam paroletnie takze wiem co i jak laczyc; wiem czym to grozi. Natomiast morfine mam pierwszy raz w zyciu w swoich rekach. I wlasnie chodzi mi o to czy po zmieszaniu morfy i krylu(z octem) lub morfy i koksu nie zajdzie jakas reakcja chemiczna ktora moge sobie zrobic kuku.
  • 233 / 2 / 0
Pandaeb- ja po sevredolu też wejścia nie mam, przynajmniej tego takiego charakterystycznego z igiełkami i czerwonym od histaminy ryjem:) Sevredol jest bardziej subtelny, jak wchodzi to czuje ograniające mnie ciepełko i to takie dziwnie przyjemne uczucie w nogach...
Ale, jako żem ćpun to jednak wolę to pierdolnięcie z początku. Po MST mam je zawsze. Pewien mądry człowiek powiedział, że to kwestia zanieczyszczeń, dodatków w mst. Dlatego zdecydowanie wolę pukać mst.
Poczekaj aż będziesz miał możliwość spróbować majkę z mst, wtedy porównasz sobie wejścia.
Oczywiscie ważne jest to co wcześniej ktoś pisał chyba, żeby nie podać poza żyłe, podać szybko itp. Ale myslę, że tu raczej nie popełniasz żadnego błedu.
  • 1037 / 10 / 0
Okej, to poczekam na MST :D
Zresztą i tak przerwę czas znów zrobić... Ale fajnie się puka majkę, oj fajnie ^_^
  • 1111 / 17 / 0
Szukam dokładnych informacji nt. tej biodostępności (własne doświadczenia nie są żadnym dowodem, szczególnie że w moim przypadku nawet biodostępność przy podaniu doustnym jest bardzo wysoka, podejrzewam że największa możliwa, czyli około 70%), a tymczasem chciałam odpowiedzieć Pandzie.

W moim przypadku nie ma żadnej różnicy na korzyść mst jeśli chodzi o wjazd. W tym momencie piszę już oczywiście o podaniu dożylnym. Wręcz przeciwnie, działanie mst wydawało mi się zawsze bardziej "brudne", jakby przytępawe, co przypisywałam sile sugestii. Kop po sevredolu był w zasadzie taki sam jak po podaniu roztworu z ampułek. Kopem nazywam fizyczny wjazd z charakterystyczną przyduchą, ciarami i miękkimi nogami.

Nie wiem, ja tam zawsze wolę to co czystsze, więc pozostanę fanką sevredolu.

Edit
Panda, a Ty przypadkiem nie brałeś w ostatnim czasie bupry/metadonu? A może strzelałeś m., gdy nie minęło jeszcze działanie poprzedniej dawki? Wtedy wejście jest znacznie mniej wyczuwalne. Strzelałeś będąc już blisko zgięcia? No i nie piszesz jak z działaniem ogólnie, bo może po prostu dawka za niska.
  • 343 / 6 / 0
W tych tabletkach jest identyczna morfina, więc różnic nie powinno być żadnych. Różnice mogą być tylko z powodu masy tabletkowej, która dostaje się do roztworu morfiny, oczywiście roztwor morfiny z Sevredol ma najmniej tego balastu, więc jest on najbardziej zbliżony do tego co jest w ampułkach morfiny. Ale to jest oczywistość, więc każdy to bierze pod uwagę.
.
Wg mnie, różnice mogły być dlatego: 1. mogły być różne stężenia morfiny, np inna ilość wody, albo były wahania w ilości wydobytej morfiny z danych tabletek. 2. była różna szybkość podawania, np z powodu kłopotów przy podawaniu. Jednak to są tylko przypuszczenia, ale... jakiś powód tych różnic musiał być, jednak... chyba nie w jakość morfiny
Uwaga! Użytkownik Motor niczyj jest zbanowany na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 791 / 7 / 0
osobiscie nie zauwazylem roznicy miedzy pukaniem sevredolu, przeplukanego 2 razy, a pukaniem jego odpowiednika w ampulkach
Knowledge itself is power, for wisely used knowledge is the most lethal of weapons
So as the shots sing out like a piper, everyones scared of the neighbourhood sniper!
  • 343 / 6 / 0
Identyczna morfina może różnie na nas podziałać i wcale nie chodzi tutaj o wzrost tolerancji. Bardzo ważna jest kondycja organizmu, bo inaczej podziała morfina późnym wieczorem po uciążliwym dniu, a inaczej przed południem, gdy jesteśmy wyspani i wypoczęci. Tutaj mogą wystąpić naprawdę bardzo znaczne różnice. Druga okoliczność że może dojść do dużej różnicy w działaniu morfiny, to zażywanie pewnych lekarstw. Np euforię nieomal całkowicie zbijają kortykosterydy. Chyba też mocna kawa potrafi osłabić działanie morfiny, ale tu już jest tylko mój domyśl. Inne leki mogą z kolei wzmocnić ospałość po morfinie, co wywołuje wrażenie mocniejszego działania. Kolejny czynnik, to niektóre choroby, np przeziębienia bardzo osłabiają działanie sedacyjne morfiny.
.
Dlatego można czasem się zdziwić, że ta sama morfiny raz działa tak, a innym razem inaczej (pomijając tolerancję). Często nie można znaleźć logicznej przyczyny takiego zjawiska.
Uwaga! Użytkownik Motor niczyj jest zbanowany na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 1037 / 10 / 0
Trochę pogubiłem się już w tych wszystkich Waszych wywodach, więc powiem tylko, jak przedstawiały się obie te sytuacje, gdy pukałem ten sevredol:

1) Kilka godzin wcześniej paliłem fenta (nieokreślone ilości, ale raczej małe). Następnie rozrobiłem sevredol wg. któregoś przepisu stąd (zdrapać otoczki, rozbić na miazgę, do zimnej wody, rozmieszać, przefiltrować) i puknąłem - 3ml roztworu, igła 0,5. Pierwsze wkłucie: ok. 0,5ml poszło do żyły, a ~0,5 podskórnie, po czym wyjąłem igłę. Chwila przerwy i puknięcie w drugą żyłę - tym razem całość pozostałego r-ru (~2ml) poszła prosto do żyły, jednak pchałem tłok stosunkowo wolno - i w tym ostatnim upatruję braku wjazdu. Pojawiła się natomiast lekka przyducha, jednak bez żadnych innych objawów owego osławionego wjazdu - jedynie ciężej mi się oddychało, ale jestem do tego przyzwyczajony jakem astmatyk. Łącznie poszło tutaj 30mg majki (1,5 tabletki Sevredolu)

2) Tu także paliłem fenta przed iniekcją majki i to nieco więcej niż poprzednim razem. Proces rozrabiania tabletek identyczny. Podanie również dwuetapowe i również za pierwszym razem część poszła mi pod skórę, jednak w tym wypadku znacznie mniej, a znacznie więcej poszło wprost do żyły - 90% całego r-ru poszło prosto do żyły i tego jestem pewien na niemal 100%. Tym razem wjazdu żadnego brak, nawet nie pojawiła się przyducha, choć tłok pchałem już z pełną prędkością, na tyle na ile te lipne strzykawki pozwalają. Tu poszło 40mg (2 tabletki Sevredolu), igła 0,5, pompka 5ml

3) dzisiejsze pukanie: rano puknąłem buprę (ok. 6 godzin przed podaniem majki). Rozrabianie tabletek sposobem identycznym. Puknięcie tym razem bezpośrednio i stuprocentowo dożylnie, ani kropla nie poszła podskórnie. Wjazdu również brak. Igła 0,5, pompka 5ml. Tym razem poszło 60mg majki (3 tabletki Sevredolu).

Ogólnie wydaje mi się, że winowajcą może być ten fent (a w ostatnim przypadku bupra) - czy moje myślenie jest prawidłowe?
Dodam jednak, że samo działanie majki poczułem, jednak dopiero po kilku minutach od puknięcia. Jednak czułem je bardzo wyraźnie i utrzymywało się przez dość długi czas. Pytanie więc brzmi: czy wczesniejsze branie fenta/bupry mogło zniwelować sam wjazd nie osłabiając jednak samego działania majki?
Ostatnio zmieniony 27 maja 2013 przez Pandaeb, łącznie zmieniany 1 raz.
ODPOWIEDZ
Posty: 9001 • Strona 248 z 901
NarkoMemy dodaj swój
[mem]
Artykuły
Newsy
[img]
Kawa dobrze wpływa na zdrowie psychiczne. W umiarkowanych ilościach

Po przeanalizowaniu danych dotyczących ponad 400 000 osób, naukowcy z Uniwersytetu Fudan doszli do wniosku, że picie umiarkowanych ilości kawy – dwóch lub trzech filiżanek dziennie – jest powiązane z mniejszym ryzykiem wystąpienia lęków i depresji. Ochronne działanie kawy było bardziej widoczne u mężczyzn niż u kobiet.

[img]
Co dzieje się w mózgu pod wpływem psychodelików? Nowe badanie daje odpowiedzi

Psychodeliki mogą sprawiać, że ludzie doświadczają siebie i świata w uderzający sposób – kształty ulegają przeobrażeniom, dźwięki zniekształceniu, a niekiedy dochodzi nawet do zaniku poczucia własnego „ja”, zjawiska określanego jako „ego death”. Jednak to, co dokładnie dzieje się w mózgu, by wywołać takie wrażenia, wciąż nie jest w pełni zrozumiałe.

[img]
Narkotyki schował w atrapie Biblii. Wpadł po policyjnym pościgu

W trakcie ucieczki uszkodził swój pojazd, a badania wykazały, że mógł być pod wpływem alkoholu i narkotyków. W jego aucie policjanci znaleźli atrapę stylizowaną na Biblię z ukrytymi narkotykami, w tym mefedronem i kokainą. Mężczyzna trafił do policyjnego aresztu i usłyszał już zarzuty.