Więcej informacji: Morfina w Narkopedii [H]yperreala,Heroina w Narkopedii [H]yperreala
ms lovett pisze:Speedball zawsze łączy się z dużym ryzykiem, nie możesz więc pisać z całą pewnością, że 'nic się nie stanie', czarny. Wjazd będzie mocnym obciążeniem dla organizmu, tu się zgodzę, że heroina byłaby lepsza ze względu na brak histaminowego wejścia. Uważaj, by nie przedobrzyć z dawką, szczególnie koksu. Ja raz brałam taki miks, przyznać muszę, że było dziwnie.
Ale, jako żem ćpun to jednak wolę to pierdolnięcie z początku. Po MST mam je zawsze. Pewien mądry człowiek powiedział, że to kwestia zanieczyszczeń, dodatków w mst. Dlatego zdecydowanie wolę pukać mst.
Poczekaj aż będziesz miał możliwość spróbować majkę z mst, wtedy porównasz sobie wejścia.
Oczywiscie ważne jest to co wcześniej ktoś pisał chyba, żeby nie podać poza żyłe, podać szybko itp. Ale myslę, że tu raczej nie popełniasz żadnego błedu.
Zresztą i tak przerwę czas znów zrobić... Ale fajnie się puka majkę, oj fajnie ^_^
W moim przypadku nie ma żadnej różnicy na korzyść mst jeśli chodzi o wjazd. W tym momencie piszę już oczywiście o podaniu dożylnym. Wręcz przeciwnie, działanie mst wydawało mi się zawsze bardziej "brudne", jakby przytępawe, co przypisywałam sile sugestii. Kop po sevredolu był w zasadzie taki sam jak po podaniu roztworu z ampułek. Kopem nazywam fizyczny wjazd z charakterystyczną przyduchą, ciarami i miękkimi nogami.
Nie wiem, ja tam zawsze wolę to co czystsze, więc pozostanę fanką sevredolu.
Edit
Panda, a Ty przypadkiem nie brałeś w ostatnim czasie bupry/metadonu? A może strzelałeś m., gdy nie minęło jeszcze działanie poprzedniej dawki? Wtedy wejście jest znacznie mniej wyczuwalne. Strzelałeś będąc już blisko zgięcia? No i nie piszesz jak z działaniem ogólnie, bo może po prostu dawka za niska.
.
Wg mnie, różnice mogły być dlatego: 1. mogły być różne stężenia morfiny, np inna ilość wody, albo były wahania w ilości wydobytej morfiny z danych tabletek. 2. była różna szybkość podawania, np z powodu kłopotów przy podawaniu. Jednak to są tylko przypuszczenia, ale... jakiś powód tych różnic musiał być, jednak... chyba nie w jakość morfiny
So as the shots sing out like a piper, everyones scared of the neighbourhood sniper!
.
Dlatego można czasem się zdziwić, że ta sama morfiny raz działa tak, a innym razem inaczej (pomijając tolerancję). Często nie można znaleźć logicznej przyczyny takiego zjawiska.
1) Kilka godzin wcześniej paliłem fenta (nieokreślone ilości, ale raczej małe). Następnie rozrobiłem sevredol wg. któregoś przepisu stąd (zdrapać otoczki, rozbić na miazgę, do zimnej wody, rozmieszać, przefiltrować) i puknąłem - 3ml roztworu, igła 0,5. Pierwsze wkłucie: ok. 0,5ml poszło do żyły, a ~0,5 podskórnie, po czym wyjąłem igłę. Chwila przerwy i puknięcie w drugą żyłę - tym razem całość pozostałego r-ru (~2ml) poszła prosto do żyły, jednak pchałem tłok stosunkowo wolno - i w tym ostatnim upatruję braku wjazdu. Pojawiła się natomiast lekka przyducha, jednak bez żadnych innych objawów owego osławionego wjazdu - jedynie ciężej mi się oddychało, ale jestem do tego przyzwyczajony jakem astmatyk. Łącznie poszło tutaj 30mg majki (1,5 tabletki Sevredolu)
2) Tu także paliłem fenta przed iniekcją majki i to nieco więcej niż poprzednim razem. Proces rozrabiania tabletek identyczny. Podanie również dwuetapowe i również za pierwszym razem część poszła mi pod skórę, jednak w tym wypadku znacznie mniej, a znacznie więcej poszło wprost do żyły - 90% całego r-ru poszło prosto do żyły i tego jestem pewien na niemal 100%. Tym razem wjazdu żadnego brak, nawet nie pojawiła się przyducha, choć tłok pchałem już z pełną prędkością, na tyle na ile te lipne strzykawki pozwalają. Tu poszło 40mg (2 tabletki Sevredolu), igła 0,5, pompka 5ml
3) dzisiejsze pukanie: rano puknąłem buprę (ok. 6 godzin przed podaniem majki). Rozrabianie tabletek sposobem identycznym. Puknięcie tym razem bezpośrednio i stuprocentowo dożylnie, ani kropla nie poszła podskórnie. Wjazdu również brak. Igła 0,5, pompka 5ml. Tym razem poszło 60mg majki (3 tabletki Sevredolu).
Ogólnie wydaje mi się, że winowajcą może być ten fent (a w ostatnim przypadku bupra) - czy moje myślenie jest prawidłowe?
Dodam jednak, że samo działanie majki poczułem, jednak dopiero po kilku minutach od puknięcia. Jednak czułem je bardzo wyraźnie i utrzymywało się przez dość długi czas. Pytanie więc brzmi: czy wczesniejsze branie fenta/bupry mogło zniwelować sam wjazd nie osłabiając jednak samego działania majki?
Czechy luzują prawo konopne. Duży krok naprzód, ale z gwiazdką
Śmierć na zamówienie. Z dostawą na oddział psychiatryczny
Rzetelna historia kryminalizacji konopi (USA + kontekst międzynarodowy)
Mieszkańcy protestują. Sklep z marihuaną blisko parku i autobusów szkolnych
Grupa rodziców ze Scarborough sprzeciwia się planom otwarcia sklepu z marihuaną, który – jak podkreślają – miałby powstać naprzeciwko ruchliwej strefy autobusów szkolnych.
Magiczne grzyby w walce z uzależnieniem od nikotyny - przełom czy obiecujący eksperyment?
Nowe badania sugerują, że psylocybina - substancja psychoaktywna zawarta w tzw. "magicznych grzybach" - w połączeniu z psychoterapią może znacząco zwiększyć skuteczność rzucania palenia. Choć wyniki są obiecujące, naukowcy podkreślają potrzebę dalszych badań.
Farmakoterapia przewlekłego bólu w USA – nowy i nie do końca bezpieczny wzorzec
Okryte złą sławą leki opioidowe przez lata stanowiły w USA. fundament farmakoterapii przewlekłych dolegliwości bólowych. Naukowcy z Uniwersytetu Michigan zdecydowali się sprawdzić czy opioidy są nadal tak często wykorzystywane w leczeniu chronicznego bólu.
