Jeżeli przedmiotem czynu, o którym mowa w art. 62 ust. 1 lub 3, są środki odurzające lub substancje psychotropowe w ilości nieznacznej, przeznaczone na własny użytek sprawcy, postępowanie można umorzyć również przed wydaniem postanowienia
o wszczęciu śledztwa lub dochodzenia, jeżeli orzeczenie wobec sprawcy kary byłoby niecelowe ze względu na okoliczności popełnienia czynu, a także stopień jego społecznej szkodliwości.
pan jozek pisze:Nie tyle dilerkę co rozprowadzanie, bo korzyści majątkowej z tego nie ujawniono. Obrońca jest konieczny.
edit:
Tego, że numer i telefon spalony jeżeli chodzi o dzwonienie gdziekolwiek jestem pewien, ale jaka jest szansa, że np. zarekwirują mi komputer/twardy dysk? Jest w ogóle taka opcja przy takich ilościach jarania? Zmienić nr gg? Może to troche już pod paranoje podchodzi ale kto wie co śledczym w głowach siedzi ;/
Cavalorn pisze:Nadal się zastanawiam bo nie jestem pewien, czy "załatwienie" bez korzyści majątkowej wygląda prawnie tak samo jak udzielenie narkotyku przez np. poczęstowanie skrętem?
Ustawa o przeciwdziałaniu... Art. 56.
1. Kto, wbrew przepisom art. 33–35 i 37, wprowadza do obrotu środki odurzające,
substancje psychotropowe lub słomę makową albo uczestniczy w takim obrocie,
podlega grzywnie i karze pozbawienia wolności od 6 miesięcy do lat 8.
1. Kto, wbrew przepisom ustawy, udziela innej osobie środka odurzającego lub
substancji psychotropowej, ułatwia albo umożliwia ich użycie albo nakłania do
użycia takiego środka lub substancji, podlega karze pozbawienia wolności do lat 3.
Na podstawie art. 69 KK możliwe jest zawieszenie wykonania kary tylko przy zagrożeniu karnym do lat dwóch więc nie możesz dostać zawiasu przy takiej kwalifikacji czynu. Może być na podstawie art. 66 KK umorzone, ale do tego trzeba adwokata. Możesz także starać się dowieźć przy jego pomocy, że nie było żadnego udzielenia tylko posiadanie a wtedy nie byłoby problemu z umorzeniem na podstawie art. cytowanego w moim pierwszym poście.
Pacjenci szukają ulgi w bólu. Jak zmienia się podejście do medycznej marihuany w Polsce
Rzetelna historia kryminalizacji konopi (USA + kontekst międzynarodowy)
Młodzież i marihuana w Polsce – jak realnie minimalizować ryzyko?
Polskie wyroki a światowa nauka – kto ma rację w sprawie THC?
W Polsce przez lata obowiązywało uproszczone i krzywdzące równanie: wykryto THC we krwi, a więc automatycznie byłeś pod wpływem. Sytuacja uległa pozornej poprawie, gdy Instytut Ekspertyz Sądowych im. prof. Jana Sehna w Krakowie opracował wytyczne, które miały pomóc sądom rozróżnić stan „po użyciu” od stanu „pod wpływem”.
Mikrodawkowanie LSD przegrywa walkę z depresją ze zwykłą kawą?
Przez ostatnią dekadę w Dolinie Krzemowej (ale nie tylko) funkcjonowało przekonanie, że mikrodawkowanie psychodelików to „szwajcarski scyzoryk” dla mózgu – poprawia fokus, libido i leczy depresję. Najnowsze, rygorystyczne badanie kliniczne pokazuje jednak coś zupełnie innego. Pacjenci przyjmujący placebo (w tym przypadku kofeinę) radzili sobie z depresją lepiej niż ci na LSD.
Marihuana wpływa na chorych odwrotnie niż na zdrowych. Jest nadzieja na nową terapię?
Używanie konopi indyjskich wiąże się z łagodniejszymi objawami choroby afektywnej dwubiegunowej (ChAD) – wynika z badań opublikowanych na łamach „Translational Psychiatry”. Okazuje się, że na osoby z ChAD konopie mogą wpływać odwrotnie niż na osoby zdrowe. Autorzy badań przestrzegają jednak przed wyciąganiem zbyt daleko idących wniosków (czyli na przykład przez zalecaniem chorym stosowania konopi). Mimo to w ich ocenie uzyskane wyniki powinny stanowić przyczynek do dalszych, zakrojonych na szerszą skalę, analiz.