Parę dni temu psychiatra przepisał mi Mobemid jako lek na apatię, chroniczne zmęczenie, lenia i tumiwisizm :). Deprechy raczej nie mam. Inna sprawa że pan doktor nie bawi się w długotrwałe grzebanie w psyche pacjenta tylko od razu łapie za długopis i pisze reckę. Dawka jaką zalecił to 2 tablety na dobę - z rana i w południe po 150 mg. Biorę to trzeci dzień i wydaje mi się że jest do bani. Boli mnie głowa, pobudzenia nie odczuwam a raczej lekkie zamotanie (na szczęście bez lęków), dodatkowo w nocy nie mogę spać (wczoraj o 3 skapitulowałem i wrzuciłem 5 mg relanium). Pytanie do osób które to dłużej zażywały: przemęczyć się jeszcze jakiś czas czy odstawić w cholerę? Ile z praktyki trzeba czekać na działanie i czy można spodziewać się efektów pobudzających?
Do tej pory brałem incydentalnie różne benzo, Seronil (brak efektów), Fevarin (strachy i szybkie odstawienie), Trittico (fajnie się śpi ale zmuła na drugi dzień), oj długo bym jeszcze wyliczał. Dragów nie praktykuję, 2-3 razy w miesiącu alko.
Mundur nie izoluje od rzeczywistości. O hipokryzji, która pęka na komisariatach
Marihuana w psychiatrii. Dlaczego „nie leczy” nie oznacza „nie działa”?
Ciemna strona zieleni: Wszystko, co musisz wiedzieć o negatywnych skutkach nadużywania konopi
Po zjedzeniu tego grzyba zaczniesz widzieć „malutkich ludzi”. A nawet nie zawiera psychodelików
Wyobraź sobie, że po zjedzeniu dziko rosnącego grzyba nagle zaczynasz dostrzegać wokół siebie… miniaturowe postaci. To jednak nie wina znanych substancji psychodelicznych – przypadek Lanmaoa asiatica całkowicie przeczy chemicznej logice.
Ministerstwo Rolnictwa alarmuje. Chodzi o nową akcyzę na alkohol
Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi wystąpiło do Ministerstwa Finansów o wycofanie planowanej podwyżki podatku akcyzowego na alkohol.
Operacja „Kryształ”
Czyli „ogólnopolskie uderzenie w przestępczość narkotykową wykorzystującą przesyłki kurierskie i pocztowe”.