Parę dni temu psychiatra przepisał mi Mobemid jako lek na apatię, chroniczne zmęczenie, lenia i tumiwisizm :). Deprechy raczej nie mam. Inna sprawa że pan doktor nie bawi się w długotrwałe grzebanie w psyche pacjenta tylko od razu łapie za długopis i pisze reckę. Dawka jaką zalecił to 2 tablety na dobę - z rana i w południe po 150 mg. Biorę to trzeci dzień i wydaje mi się że jest do bani. Boli mnie głowa, pobudzenia nie odczuwam a raczej lekkie zamotanie (na szczęście bez lęków), dodatkowo w nocy nie mogę spać (wczoraj o 3 skapitulowałem i wrzuciłem 5 mg relanium). Pytanie do osób które to dłużej zażywały: przemęczyć się jeszcze jakiś czas czy odstawić w cholerę? Ile z praktyki trzeba czekać na działanie i czy można spodziewać się efektów pobudzających?
Do tej pory brałem incydentalnie różne benzo, Seronil (brak efektów), Fevarin (strachy i szybkie odstawienie), Trittico (fajnie się śpi ale zmuła na drugi dzień), oj długo bym jeszcze wyliczał. Dragów nie praktykuję, 2-3 razy w miesiącu alko.
Psychodeliki w szczepionkach i piwie. Ujawniono tajne dokumenty CIA
Rekordowe konsultacje: Polacy mają dość karania za roślinę.
Polska 2026 wygląda jak Stany Zjednoczone w 1996
O polskim systemie leczenia uzależnień opioidowych - z perspektywy pacjenta po dziewięciu ośrodkach.
Mnisi szmuglowali narkotyki. Ukryli je za fałszywymi ściankami
22 buddyjskich mnichów zostało aresztowanych na międzynarodowym lotnisku w Kolombo w Sri Lance. W ich bagażach znaleziono łącznie około 110 kilogramów marihuany.
Kartele zamiast przemycać narkotyki wysyłają „kucharzy” do laboratoriów w Polsce
Meksykańscy przestępcy powiązani z kartelem Sinaloa mieli organizować w Polsce produkcję metamfetaminy w wynajętych posesjach na Podlasiu i w województwie kujawsko-pomorskim. W trzech sprawach zatrzymano łącznie ośmiu obywateli Meksyku, a śledczy uznali te przypadki za element szerszego przesuwania produkcji narkotyków syntetycznych do Europy Środkowo-Wschodniej.
KAS wykryła 50 kg marihuany w przesyłkach z odzieżą
Funkcjonariusze Służby Celno-Skarbowej z Mazowieckiego Urzędu Celno-Skarbowego w Warszawie skontrolowali przesyłki znajdujące się w jednej z firm spedycyjnych w Pruszkowie. W ośmiu paczkach wykryli narkotyki.