Dział poświęcony wpływowi substancji psychoaktywnych na działalność człowieka.
ODPOWIEDZ
Posty: 30 • Strona 1 z 3
  • 1444 / 76 / 0
Zauważyłem, że po użyciu MXE, jak również 3-MeO-PCP, mogę przypominać sobie fakty, które na trzeźwo są zakopane za głęboko. Nie chodzi mi o retrospektywne wizje, tylko przypominanie sobie szczegółów sytuacji, detali które myślałem, że są nie do odtworzenia na poziomie świadomym. Natomiast afterglow MXE powoduje u mnie bardzo ciekawe i abstrakcyjne łączenie ze sobą rzeczy, np podczas kilkugodzinej rozmowy odwołuję się ciągle do wątków z początku i środka rozmowy, jakbym "miał wszystko na świeżo".
Czy wam też dysocjanty pomagają zwiedzać zapomniane zaułki własnego mózgu?
  • 4807 / 270 / 0
Mam podobne doświadczenia dzięki metoksetaminie, jej działanie odświeżyło w mojej pamięci wiele sytuacji, które przeżyłem w dzieciństwie i to pozwoliło mi nadać tym zdarzeniom znaczenie, które odzwierciedla się w moim obecnym życiu. Działa to na zasadzie - dlaczego w danej sytuacji zachowuję się tak, a nie inaczej i gdzie znajduje się źródło moich reakcji. Początkowo ślepo wierzyłem swoim wnioskom, teraz mam do tego większy dystans, dysocjanty umożliwiają wkręcanie sobie różnych rzeczy, jestem pewien, że pod ich wpływem można przeinaczać znaczenie zdarzeń, które przeżyliśmy w przeszłości, ale też nie można też wykluczyć, że dzięki nim można poznać ich (czyli tych zdarzeń) realny wpływ na doczesne życie. Za mały urosłem aby ocenić terapeutyczne działanie dysocjantów, brakuje mi też obiektywności, nie jest możliwe mieć ją wobec własnej osoby, w każdym razie substancje te wpływają w sposób niezaprzeczalny na sposób myślenia i są w stanie odblokować przeżycia wyparte do podświadomości przez działanie różnych mechanizmów obronnych. Być może będzie to kiedyś alternatywa dla hipnozy, alternatywa wiarygodna i trudna do obalenia. Ta grupa substancji ma przed sobą przyszłość.
Ja otchłań tęcz, a płakałbym nad sobą
jak zimny wiatr na zwiędłych stawu trzcinach
jam błysk wulkanów, a w błotnych nizinach
idę jak pogrzeb z nudą i żałobą.
Na harfach morze gra, kłębi się rajów pożoga
i słońce, mój wróg słońce! wschodzi wielbiąc Boga.
  • 375 / 156 / 0
Jak mi wchodził deks przypomniałam sobie więcej informacji o tripie z którego nie pamiętałam prawie nic, coś w tym jest. Łatwiej przypominam sobie też sny z poprzedniego dnia. Ale odnosi się to do samego początku tripa gdy dysocjacja nie jest za duża.

Też lubiłam analizować moje dzieciństwo oraz jego wpływ na późniejsze życie, ale nowością wniesioną przez deksa były wnioski z sytuacji a nie konkretne fakty i wspomnienia. Teraz myślę że było to trochę błędne szukać powiązań, przyczyn, skutków, dałam się łatwo zaplątać w tą sieć nieobiektywnych rozważań naćpanego umysłu. Zamiast rozkminiać dlaczego tak a nie inaczej, próbuję zmieniać jakoś tą teraźniejszość w której żyję.
  • 3732 / 45 / 0
Przypominam sobie momenty z dziecinstwa, ktorych teoretycznie nie powinnam pamietac. Czasem nawet przenosze sie w czasie, czuje zapachy, widze nasycenie swiatla i odczuwam to samo, co wtedy. Mowie o DXM i MXE, niebawem sprawdze, czy 3-MeO-PCP ma podobne wlasciwosci. ;-)
Zauwazylam tez, ze mocniej zastanawiam sie nad bledami popelnionymi w przeszlosci, obracam je w myslach, tworze inne sciezki wydarzen typu ´gdyby´. Trudniej jest mi takze oklamywac bliskie osoby, z najblizszymi jest to niemal niemozliwe - do najpaskudniejszych wystepkow w moim zyciu przyznalam sie na zjezdzie z DXM, dlatego jest to takie oczyszczajace mentalnie. Odpowiednio przycisnieta nie potrafie oklamywac bliskich osob, zwlaszcza kiedy tak strasznie mi to ciazy. Z nieznajomymi nie mam problemu, czuje ogromny dystans. W ogole robie sie dla bliskich strasznie ´do rany przyloz´ po dysocjantach, kiedy normalnie nie wylewam sie w ten sposob.
osobisty kawalek internetu
Bożyszcze niedojebów, biblia degeneratów.
CosmoDo pisze:
Przed zadaniem pytania skonsultuj się ze sobą"
  • 478 / 22 / 0
Mam bardzo podobnie, z tym że dysocjanty "upodobały sobie" u mnie pewien szczególny okres dzieciństwa, bombardując mnie wręcz wspomnieniami z tamtego okresu i to z bardzo dużą mocą i nasileniem emocjonalnym, na razie nie wiem co o tym myśleć ale traktuję to jako swego rodzaju podróż i mam nadzieję, że dotrę w niej do jakiejś konkluzji, jakiegoś spójnego podsumowania. Dysocjanty :heart:
Uwaga! Użytkownik szalonykot nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 438 / 6 / 0
Jak najbardziej mogą przywoływać skrajnie zapomniane wspomnienia, w końcu dysocjaty to nie tryptaminy. Zamiast pozwalać zobaczyć nam więcej w otoczeniu odcinają nas od niej, zawężając krąg zainteresowania do własnego umysłu, w którym się wszystko rozgrywa .
// Osobiście powiem, że najwięcej "ze strychu" umysłu wyciągnąłem dzięki 4-MMC, nic nie wyciągnęło tylu "zapomnianych wspomnień"
// MXE zdecydowanie bardziej, szczególnie poprzez pierwsze z nią spotkania w przediale 80-130mg pozwalała mi pogodzić się z przeszłością, z rzeczami z którymi nie mogłem się pogodzić, a na które nie miałem wielkiego wpływu. Wszystko pojawiało się ja na linii czasu, mogłem to dowolnie przeglądać katalogować, przesuwać do kosza, bądź przenosić do wybranych prze ze mnie folderu. Coś jak mega przyjazny INTERFACE ŻYCIA W ŚRODOWISKU LINUX <3
  • 99 / 1 / 0
Tu widzę dość przyjazne opinie na temat MXE. I tak się zastanawiam czy by pomogło MXE odkryć mi w umyśle pewną rzecz której skutki (pozytywne rzecz jasna pamiętam do i dziś), ale zapomniałem przebiegu tej ze sytuacji ........ Chodzi mi o sytuację sprzed kilku lat po której miałem sen wręcz lekko proroczy , a uzyskałem go zastosowując się do rad zawartych w jednym blogu netowym o tematyce parapsychologi i psychologi umysłu...... Nie pamiętam ani adresu tego bloga ni treści w nim zawartej.............
  • 1824 / 104 / 20
Ja też tak jak tu pisaliście(szczególnie Wawoj),często(prawie zawsze na dexie) tworzę różne ścieżki mojego życia, jakby się mogło potoczyć gdybym coś zrobił inaczej, przypominają mi się moje wybory z przeszłości. Ale jednak najczęściej wybiegam w przyszłość z moim myśleniem i wizjami np:. często mam rozkminy typu każdy może zostać wielkim człowiekiem, wystarczy tylko zrobić to,to i to... na tripie wyobrażam sobie( a raczej mam wizje) jak by się potoczyło moje życie gdybym wprowadził w przyszłości pewne czyny i został sławny, albo co jest w życiu naprawdę ważne a co to tylko nieistotne mrzonki i pragnienia.
Więc moim zdaniem mało tego że dyso odkopują wspomnienia to jeszcze często mam wrażenia że oglądam niektóre z możliwych wizji przyszłości.

Tripy na dysocjantach kojarzą mi się z filmem Mr.Nobody który zresztą oglądałem na DXM. ;-)
Na nic dzisiaj nie narzekam, mam w kieszeni klonazepam.
Co się stanie po Dextrometorfanie?
Ona jedyna, wierna dziewczyna - amfetamina buprenorfina
  • 1444 / 76 / 0
Duce pisze:
rozkminy typu każdy może zostać wielkim człowiekiem
No bo może, tylko musiałby się przy tym spocić, a przecież przyjemniej siedzieć na dupie i narzekać, że "w tym kraju nic się nie da" :wall: .
  • 284 / 4 / 0
Mi natomiast z 3 próbowanych dysocjantów: ekstrakt szałwii, DXM i MXE to własnie ta ostatnia substancja pozwoliła pięknie przypominać sobie chwilę i momenty z życia. Żadne tam halucynacje po prostu realne wspomnienia. Nie wiem czemu przeszkadzała mi nieco muzyka, dość mocno ją ściszyłem i wizje same się pojawiły. Po DXM nawet jeśli pojawiały się wspomnienia to faza jest dość mocno zaburzona, ciężko zapamiętać. Natomiast po MXE pamiętam bardzo wyraźnie te momenty, wszystko było takie proste i klarowne. Łatwo wchodziły pomysły, które chciałoby się, na wskutek tych przedstawionych nam przez substancje chwil, zrealizować. Myślę, że jak najbardziej można dowiedzieć się czegoś co siedzi głęboko w nas a nawet o tym nie pamiętamy. Potencjał terapeutyczny? :P
There is no dark side in the Moon, really. Matter of fact, it's all dark.
Też boję się ciemności, chcę mieć przezroczystą trumnę!
ODPOWIEDZ
Posty: 30 • Strona 1 z 3
Newsy
[img]
Picie we wczesnej dorosłości powiązane z problemami poznawczymi w średnim wieku

Stres i alkohol idą w parze. Alkohol może pomagać w radzeniu sobie ze stresem, ale jednocześnie zmniejsza zdolność mózgu do samodzielnego rozwiązywania problemów. To może prowadzić do częstszego sięgania po kieliszek, by poradzić sobie z kolejnym stresem. Z drugiej strony pijąc więcej narażamy się na większy stres z powodu złych decyzji podejmowanych pod wpływem alkoholu. Pojawia się samonapędzający się mechanizm, z którego trudno się wyrwać z powodu zmian w mózgu. Naukowcy z University of Massachusetts Amherst donoszą, że picie alkoholu w celu radzenia sobie ze stresem we wczesnej dorosłości ma negatywny wpływ w wieku średnim, nawet jeśli przez kilka dekad nie piliśmy.

[img]
Prawie 60% rynku e-papierosów w Polsce to szara strefa

Prawie 60 proc. polskiego rynku e-papierosów funkcjonuje poza jakąkolwiek kontrolą państwa. Nowy raport Fraunhofer IIS pokazuje, że Polska jest jednym z europejskich liderów nielegalnego obrotu produktami do waporyzacji, a skala problemu może rosnąć jeszcze szybciej niż dotychczas.

[img]
Mama dilera przyszła na policję z marihuaną

Policjanci z Krakowa zatrzymali 16-latka, u którego znaleziono ponad 50 gramów marihuany. Chłopak przyznał się także do jej sprzedaży.