Natomiast jak zapale sobie w ciągu dnia, po obiedzie etc to mogę palić ile wlezie bez żadnych tego typu efektów.
To samo tyczy się zioła.
I najlepsze jest to, że tabake moge wciągać kiedy chce, nawet od razu jak się obudze i nie mam z tego żadnych problemów. To tak jakby wciągany dym to powodował, bez względu na substancje.
Jedna osoba pisała że niedotlenienie, druga że niski poziom cukru, ale jak to tłumaczy inną reakcje o innych porach dnia?
Jakiekolwiek rady byłyby mile widziane.
Oszczędź sobie i kieruj się do niego od razu. Zresztą masz już ode mnie dwie opcje i dwa wytłumaczenia, które sam podsunąłeś, ale jakoś Cię to nie usatysfakcjonowało... czego oczekujesz po tym temacie?
* * *
Kiedy spoglądam wstecz, widzę siebie pozostającego za mną daleko w tyle.
Pytanie w sumie było czy to normalne tj czy kazdy tak ma, czy jakis osobisty przypadek.
I co do cukru: to czemu od wciąganej tabaki nic mi nie jest? tj co ma dym jakotaki do cukru?
podczas snu obniża się 'mobilizacja' płuc (płytszy oddech), które dopiero później wykorzystujesz pełnymi wdechami.
Co do cukru, to po głębszym zastanowieniu podejrzewam że nie ma nic wspólnego, a raczej chodzi o to żeby nie palić na pusty żołądek ;).
To chyba nie jest duży problem coś zjeść ?
romantycznapiekna pisze:A zawroty i głowy to objaw zatrucia nikotyną
Marihuana to gorsze wyniki w nauce i stres emocjonalny
Śmierć na zamówienie. Z dostawą na oddział psychiatryczny
Endometrioza, opioidy i droga do macierzyństwa
Kamila mówi wprost, że gdyby nie terapia konopna, prawdopodobnie zdecydowałaby się na histerektomię (usunięcie macicy) jako ostateczne rozwiązanie. W jej ocenie poprawa jakości życia pozwoliła jej podjąć inne decyzje terapeutyczne i odzyskać nadzieję. Dziś uważa, że bez tej zmiany nie byłoby ciąży i nie byłoby Gabrysia.
Picie we wczesnej dorosłości powiązane z problemami poznawczymi w średnim wieku
Stres i alkohol idą w parze. Alkohol może pomagać w radzeniu sobie ze stresem, ale jednocześnie zmniejsza zdolność mózgu do samodzielnego rozwiązywania problemów. To może prowadzić do częstszego sięgania po kieliszek, by poradzić sobie z kolejnym stresem. Z drugiej strony pijąc więcej narażamy się na większy stres z powodu złych decyzji podejmowanych pod wpływem alkoholu. Pojawia się samonapędzający się mechanizm, z którego trudno się wyrwać z powodu zmian w mózgu. Naukowcy z University of Massachusetts Amherst donoszą, że picie alkoholu w celu radzenia sobie ze stresem we wczesnej dorosłości ma negatywny wpływ w wieku średnim, nawet jeśli przez kilka dekad nie piliśmy.
Sposób studentów na problemy psychiczne: melisa i marihuana
Aż 96 proc. studentów deklaruje, że stosuje przynajmniej jedną metodę samodzielnego radzenia sobie z problemami psychicznymi. Najczęściej wybierają aktywność fizyczną lub techniki relaksacyjne, ale część sięga także po preparaty roślinne, a nawet marihuanę – wynika z badań wrocławskich naukowców.
