A teraz jestem tu, gdzie jestem. :P
U mnie nigdy żadnych lekcji o narkotykach nie było. Za to każda lekcja była lekcją z narkotykami.
Moim zdaniem, należy zastąpić słowo narkotyk, bo ma pejoratywne brzmienie i dla mnie np. kojarzy się właśnie z takim obrazem ćpuńskiego dworca. Substancje psychoaktywne brzmi o wiele lepiej. Myślę jednak, że ich klasyfikacja i podział na różne grupy byłby dosyć sporny, zwłaszcza wśród psychodelików.
A co do lekcji o narkotykach: Jestem w 3 kl. liceum, w pierwszej miałem spotkanie/wykład. Występowała jakaś kobieta pracująca z uzaleznionymi i gość, którego terapia polegała na jeżdżeniu i opowiadaniu jak do tego wszystkiego doszło. A zaczęło się od niewinnej marihuany. Patrząc z perspektywy czasu, był to jeden z tych wykładów gdzie "Narkotyki są be" i właśnie tak skończysz jeżeli weźmiesz jakikolwiek. (lub uszkodzeniem nasienia od marihuany)
GG Allin pisze:Tylko jeśli Murti-Bing by prowadził zajęcia. W inny wypadku to zjebany pomysł.
Dziewczynki chcecie schudnąć zamiast śniadania 50mg bufedronu, na obiad 100 mg alfy a na kolacje 2m2b "vodka". Tylko dużo witaminek i soli mineralnych bo będzie szkodliwe! Chłopcy, po lekcjach blotterek, przed lekcjami też bufik. A jak chcecie sztuczną kokaine to zmieszajcie (tu cytat z jego bloga): "bufedron lub NEB z którymś z alfa-pirolidynopropiofenonów (najlepiej PVP lub pMPPP). Takie połączenie lidokainy z dwoma alfa-aminoketonami jest praktycznie nie rozróżnialne od prawdziwej koko"
żałosne.
Myślę że sensowna edukacja w szkołach mogłaby mieć miejsce po legalizacji marihuany, tłumacząc że konsekwencje zażywania twardych są złe, a psychodeliki też takie miękkie nie są i potrafią pojebać w główce. Niestety nie jest to obecnie możliwe, z uwagi na poglądy i świadomość starszego pokolenia.
That an antimarijuana campaign can increase the use of heroin, documented by Dr. Zinberg in Vietnam, is of course relevant also to United States civilian antimarijuana campaigns. This is a topic to which we shall return in Part VIII.
The military response to the new drug peril was readily predictable. "The Army is presently engaged in the same type of all-out campaign against heroin despite the results of the marijuana campaign Dr. Zinberg reported in December 1971. "Its hard-sell education program again presents false information and exaggerated facts that contradict what the men know from their own experience. The very intensity of the campaign rouses their suspicions. ('What do they really want?' was a question I heard again and again .... )"
Oni robią chyba materiały instruktażowe do pogadanek, oparte na wiedzy tego wybitnego specjalisty.
Wkuj się na blachę i pokaż zdjęcie klasowe Magika, z którym w klasie nie byłeś, ale widywałeś go na korytarzu i wyświetl filmiki antymeth. Esencja.
A co wy byście chcieli usłyszeć, że trawka i psychodeliki są okej a mefedron i helena już nie?
Przecież na tym forum się wjebuje miesięcznie dziesiątki jak nie setki ludzi w kodeinę, setki dzieciaków biorą akodin, tylko po to żeby po kilku razach spróbować czegoś innego, jakiegoś RC czy coś...
Jeśli mówimy o negatywnych skutkach palenia marijuany to wskazujemy na obniżenie sprawności psychomotorycznej, amotywację i relatywizm moralny a nie pierdolenie o "kolegach, co jeździli do kazachstanu, bo tam zielska można było wchuj jarać i było fajnie a potem urodziło się dziecko bez rączek, THC odkłada się w mózgu i uszkadza trwale materiał genetyczny".
pan jozek pisze:Patrząc po tym co od następnego roku zrobią z liceum ten pomysł za 10 lat przejdzie. Według mnie w szkole nie powinno być żadnych przedmiotów poza tymi klasycznymi. Wpychając do niej różne dziedziny życia, które mogą być przydatne wracamy do punktu wyjścia tj. szkoły sprzed oświecenia. Kończąc dany szczebel edukacji powinno się reprezentować określony w przybliżeniu poziom wiedzy o świecie a nie umiejętność wiązania butów i radzenia sobie w trudnych sytuacjach.
Da się przeprowadzić rzetelną lekcję na temat dragów i robią to niektórzy monarzyści (jak np. ten o którym pisałam kilka postów temu). On:
- negował stereotypy
- głównie to my mieliśmy wskazywać na zagrożenia i w grupach ustaliliśmy, które dragi są najmniej, a które najbardziej szkodliwe
- wszystko miało formę dyskusji, a nie ewangelizacji (oczywiście zaznajomił nas z podstawowymi informacjami na temat narkotyków, wszystkie były takie ogólne, pozbawione wartościowania)
Więc myślę, że lekcje o dragach mogłyby tak wyglądać.
Śmierć na zamówienie. Z dostawą na oddział psychiatryczny
Legalizacja marihuany w Polsce: 15 g suszu i jedna roślina. Sejm zdecyduje
Narkomani i nędza. Niemcy wolą się tu nie zapuszczać. "Sytuacja nie do przyjęcia"
Zasłonili alkohol na stacjach paliw. Testy zakończone, Orlen nie dołączył
Sposób prezentacji alkoholu w sklepach ma realny wpływ na sprzedaż - wnioski z pilotażu prowadzonego na przełomie stycznia i lutego na trzech stacjach benzynowych w Polsce są jednoznaczne. Do inicjatywy nie dołączył Orlen, który ma swoje stanowisko w tej sprawie. Podobnie jak sieć sklepów z alkoholem Duży Ben.
Holenderski eksperyment z regulowaną uprawą marihuany okazał się sukcesem
Minął dokładnie rok, odkąd holenderskie coffeeshopy w wybranych gminach zaczęły sprzedawać wyłącznie legalnie uprawianą marihuanę. Eksperyment, który miał uderzyć w czarny rynek, przynosi pierwsze wymierne efekty. Choć nie obyło się bez kar finansowych, ogólny bilans jest zaskakująco pozytywny.
Rekiny na „bombie”. Przechodzą pozytywnie testy na narkotyki i kofeinę
Rekiny pod wpływem kokainy? To brzmi jak przepis na absurdalny horror. Niestety, to nasza ziemska rzeczywistość. U drapieżnych ryb żyjących w rajskich wodach Bahamów wykryto obecność narkotyków, leków i kofeiny. To nie oznacza jednak, że rekiny zmieniły styl życia na „imprezowy” – to my zmuszamy je do udziału w niebezpiecznym eksperymencie chemicznym.

