Tytuł wątku celowo nie oddaje jego tematu, ale podkreśla dostępność używek w szkołach. Co sądzicie o pomyśle wprowadzenia do nauczania szkolnego wiedzy o substancjach psychoaktywnych? Od zawsze spełniały ważną rolę w społeczeństwie, są demonizowane, gloryfikowane, powszechnie używane i przede wszystkim niezrozumiane. Niestety znaczny odsetek osób uzależnionych pada ofiarą braku wiedzy na temat danej substancji. Bardzo możliwe, że nigdy by po nią nie sięgneli gdyby mieli dostęp do informacji na temat działania i skutków ubocznych. Stanowiło by to, że lepiej działać według zasady 'łatwiej jest zapobiegać niż leczyć'. Z drugiej strony padną uzasadnione zarzuty zachęcania w ten sposób do eksperymentów z narkotykami. Wszystko podane jak na dłoni. Edukować w pełni czy nie?
"Nie wskażę, gdzie która ze stron świata leży -
Mądremu to na nic, głupi nie uwierzy."
I to samo tyczy się narkotyków jak i jakiejkolwiek wiedzy. Nic na siłę.
* * *
Kiedy spoglądam wstecz, widzę siebie pozostającego za mną daleko w tyle.
* * *
Kiedy spoglądam wstecz, widzę siebie pozostającego za mną daleko w tyle.
* * *
Kiedy spoglądam wstecz, widzę siebie pozostającego za mną daleko w tyle.
analogiczna sytuacja z innymi narkotykami, elo.
* * *
Kiedy spoglądam wstecz, widzę siebie pozostającego za mną daleko w tyle.
Gdy dilera zastępuje kasjer. Dlaczego po legalizacji nastolatkom trudniej o marihuanę
Od daru bogów do codziennej ucieczki. Co antropologia mówi o naszym związku z alkoholem
Dlaczego legalizacja marihuany jest lepsza od depenalizacji czy dekryminalizacji?
Pięć tryptamin w Schedule I: co ten wykaz realnie oznacza dla naukowca
Amerykańska DEA opublikowała 23 września projekt przepisu, który umieściłby pięć tryptamin w Schedule I — najostrzejszej kategorii federalnej ustawy o substancjach kontrolowanych. Spór nie dotyczy tego, czy ktoś będzie mógł te związki legalnie kupić, bo nie będzie i dziś nie może. Dotyczy tego, ile czasu i pieniędzy pochłonie po tej zmianie zwykłe badanie laboratoryjne. Sam wniosek opisaliśmy w tekście o tym, jak DEA chce zakazać pięciu tryptamin. Tutaj idziemy w konsekwencje.
Austria: pozew o uprawę własną medycznej marihuany
Pięćdziesięciosześcioletnia mieszkanka Wiednia ze stwardnieniem rozsianym domaga się przed sądem zgody na uprawę konopi na własne potrzeby. Austria nie dopuszcza suszu do obrotu aptecznego — na receptę wydaje się tam dronabinol, czyli samo THC. Pacjentkę finansuje organizacja ARGE CANNA, która wcześniej przegrała tę samą sprawę w Brukseli.
Marihuana zmniejsza stres? To nie musi być prawda
Regularni użytkownicy konopi często deklarują, że marihuana pomaga im w walce ze stresem. Najnowsze ustalenia naukowców pokazują jednak, że subiektywne poczucie ulgi w dużej mierze wynika z efektu placebo. Choć THC faktycznie wpływa na niektóre wskaźniki fizjologiczne, inne pozostają bez zmian, a część – jak tętno – wręcz rośnie. Badanie przeprowadzone przez naukowców z Washington State University oraz Arizona State University objęło 120 osób regularnie sięgających po marihuanę. Eksperyment przeprowadzono metodą podwójnie ślepej próby (ani uczestnicy, ani badacze nie wiedzieli, kto otrzymuje substancję czynną).