* * *
Kiedy spoglądam wstecz, widzę siebie pozostającego za mną daleko w tyle.
To prometazyna. Podawanie jej i.v jest bardzo niebezpieczne.
also, może to też być wina spirytu, jeżeli sam sobie robiłeś 'klony w szkle'.
Jakiś czas temu do 750mg kody wziąłem 20mg prometazyny (z holigripu) i 30mg temazepamu, oba przyjęte zaraz po załadowaniu się kodeiny. Spektakularnie nie było, a przed sezonem makowym 450-600mg kody robiło mnie akuratnie. Fakt, że makiwara i wcześniejsze sklepowe płukanki wywindowały mi tolerancję, bo sezon bardzo udany w tym roku mamy... No, ale to chyba dwa najlepsze "podbijacze" do kodeiny...
Teraz mam syrop Diphergan w domu i brałem dwa razy do zupy i wiem czy jakoś lepiej?... Dzisiaj nad ranem to wręcz gorzej, ale to pewnie przez to, że jeszcze mnie do końca feta nie puściła...
Od daru bogów do codziennej ucieczki. Co antropologia mówi o naszym związku z alkoholem
Mundur nie izoluje od rzeczywistości. O hipokryzji, która pęka na komisariatach
Raport: w Europie pojawiają się nowe narkotyki o większej sile działania
Psylocybina na objawy po wstrząśnieniu mózgu
Badania nad psylocybiną krążą od lat wokół tych samych wskazań: depresji lekoopornej, uzależnień, lęku w chorobie terminalnej. Zespół z Monash University w Melbourne wchodzi na teren, którego dotąd nikt systematycznie nie sprawdzał — uporczywe objawy po wstrząśnieniu mózgu. To pierwsze takie badanie w Australii.
Diler z Anglii przyjmował nietypową walutę. Uzależnieni spłacali długi rzadkimi kartami Pokemon
Nietypowa waluta w narkotykowym biznesie pod lupą angielskich śledczych. Podczas przeszukania domu 26-letniego dilera policjanci zabezpieczyli nie tylko kokainę, marihuanę i gotówkę, ale także pudełko z rzadkimi kartami Pokemon. Szybko wyszło na jaw, że służyły one uzależnionym do spłacania długów u przestępcy.
Ibogaina a uzależnienie od ketaminy: co pokazał jeden opis przypadku
Recenzowany opis przypadku opublikowany w „Frontiers in Psychiatry” opisuje 30-letniego mężczyznę, u którego po podaniu ibogainy ustąpił jednoczesny głód ketaminy, kokainy i alkoholu, a abstynencja utrzymała się przez 17 miesięcy. To relacja o jednym pacjencie (n=1), a nie badanie kliniczne — i właśnie od tego ograniczenia trzeba zacząć, żeby dobrze zrozumieć, co ta praca wnosi, a czego nie rozstrzyga.
