Po wielu narkotykach doświadczyłem silnych doznań, ale słowo Euforia, podobnie jak Ekstaza kojarzą mi się z czymś przyjemnym. Co jeśli doświadczasz pełni "efektów ubocznych (i tych głównych)" a nie czujesz się zajebiście? To też euforia? Ekstaza bez ekstazy?
Silna euforia wg badaczy występuje po mefedronie, metkacie, 6-APB, obrej amfie itd. Ja osobiście pomimo występowania wszystkich efektów zamierzonych i ubocznych dawno nie miałem euforii...
-Kwestia definicji?
-Przećpania?
-NIENASYCENIA?
Przećpanie trochę odrzucam, bo bardziej przećpane forumowe mózgi doświadczają wciąż tego co nazywają "euforią" a u mnie rzadko.
@derb fakt, u mnie też najsilniejsza była po psychodelikach - z kilkunastogodzinnym ketonowym podkładem, ale Shulginowska piątka to nie jest doświadczenie powtarzalne, raczej przypadkowe (vide mój post w "najgrubiej, najdalej")
@toshiro mifune - właściwie ta prawdziwa też wynika z intoksykacji, ale dragami płynącymi wewnątrz nas. Różni się to sposobem dojścia do tej euforii, ale wciąż to chemia. Nie neguję, że to co innego, tylko nie zgadzam się z tym, że jedna jest wywołana chemią, a druga przychodzi z powietrza.
Powód: 4 edity
@toshiro, Zgadzam się z Tobą. Euforia, dobry nastrój, stan który wynika z osiągnięcia jakiegoś celu w swoim życiu jest motywatorem do działania, nadaje sens naszej egzystencji. Z kolei taki prze-zajebisty stan wynikający z ućpania często niestety jest lokomotywą w kierunku samodestrukcji. Nie to że się mądrze bo sam nie jestem wolny od nałogów ;] Sad but true
Dlaczego legalizacja marihuany jest lepsza od depenalizacji czy dekryminalizacji?
Rekordowe konsultacje: Polacy mają dość karania za roślinę.
Gdy dilera zastępuje kasjer. Dlaczego po legalizacji nastolatkom trudniej o marihuanę
Ibogaina a uzależnienie od ketaminy: co pokazał jeden opis przypadku
Recenzowany opis przypadku opublikowany w „Frontiers in Psychiatry” opisuje 30-letniego mężczyznę, u którego po podaniu ibogainy ustąpił jednoczesny głód ketaminy, kokainy i alkoholu, a abstynencja utrzymała się przez 17 miesięcy. To relacja o jednym pacjencie (n=1), a nie badanie kliniczne — i właśnie od tego ograniczenia trzeba zacząć, żeby dobrze zrozumieć, co ta praca wnosi, a czego nie rozstrzyga.
Rozebrali LSD na części. Zostało działanie bez wizji
Zespół z Uniwersytetu Kalifornijskiego w Davis podszedł do LSD tak, jak inżynier podchodzi do urządzenia, którego nie rozumie: rozłożył je na części i sprawdził, bez których nadal działa. Praca ukazała się we wrześniu 2026 roku w „Proceedings of the National Academy of Sciences”, a jej autorem korespondencyjnym jest David E. Olson, dyrektor Institute for Psychedelics and Neurotherapeutics.
Marihuana zmniejsza stres? To nie musi być prawda
Regularni użytkownicy konopi często deklarują, że marihuana pomaga im w walce ze stresem. Najnowsze ustalenia naukowców pokazują jednak, że subiektywne poczucie ulgi w dużej mierze wynika z efektu placebo. Choć THC faktycznie wpływa na niektóre wskaźniki fizjologiczne, inne pozostają bez zmian, a część – jak tętno – wręcz rośnie. Badanie przeprowadzone przez naukowców z Washington State University oraz Arizona State University objęło 120 osób regularnie sięgających po marihuanę. Eksperyment przeprowadzono metodą podwójnie ślepej próby (ani uczestnicy, ani badacze nie wiedzieli, kto otrzymuje substancję czynną).
