Polepszanie samopoczucia i funkcjonowania za pomocą substancji nie będących narkotykami. Suplementy, witaminy, nootropy; regeneracja receptorów i neuronów; dieta i trening.
ODPOWIEDZ
Posty: 5068 • Strona 23 z 507
  • 3959 / 149 / 0
^ sorry ale pierdolisz. moze jak ktos sie rucha po nascie razy na dobe to sila rzeczy nie ma sily na nic innego ale jak sam bylem z panna kilka lat i codziennie sie ruchalismy i wgl serduszka i cukiereczki to wtedy wlasnie zylo mi sie najlepiej i ogolnie mialem sile i motywacje do 'zycia' ogolnie. spotykanie ze znajomymi wygladalo lepiej bo nie skupialo sie na zapierdoleniu sie do nieprzytomnosci i piciu/cpaniu do rana itd. jak to wyglada obecnie, gdy znowu jestem sam. no chyba, ze wg. Ciebie nie robienie tego to juz chujnia, idk. ;-)
wiadomo, ze niektorzy popadaja w skrajnosc i zostaja 'pantoflami' ale tak samo chujowa jest skrajnosc gdy caly wolny czas spedza sie z ziomkami na piciu czy cpaniu.

w sumie teraz jeszcze raz przeczytalem Twojego posta i chyba o to samo nam chodzi, jesli tak to pelna zgoda. :-D

a co do prolaktyny, 2 lata bralem paroxetyne, ktora ponoc drastycznie obniza prolaktyne i wtedy zaczalem sie zamieniac w typowego 'samca alfa' to tak btw.
niedojebanie genetyczne
  • 335 / 1 / 0
Postanowiłem skorzystać z medycyny wschodu. Jestem zadowolony z działania, cieszę się że mam spokój z chemicznymi lekami posiadającymi tak wiele skutków ubocznych.
Zycie mnie nauczyło najbardziej jednego. Nie przysięgaj Bogu czegoś czego nie zrealizujesz. Lepiej milcz.
  • 708 / 25 / 0
Jakieś szczegóły?
  • 335 / 1 / 0
Zacząłem brać an shen bu xin wan zamiast chemicznych leków :)
Zycie mnie nauczyło najbardziej jednego. Nie przysięgaj Bogu czegoś czego nie zrealizujesz. Lepiej milcz.
  • 328 / 24 / 0
Orientuje się jaki wpływ na testosteron ma trenowanie sztuk walk? (dużo sparingów)

Niby adrenalinka, ale to w sumie aeroby. Ktoś coś :D?
  • 3406 / 534 / 0
Hehe, zainteresowało mnie coś takiego jak "sun yoga", o której nawet nie wiedziałem, trzeba będzie spróbować i od czegoś zacząć WIELKIE praktyki świata :)
F̲O̲R̲M̲Y̲ ̲Ż̲Y̲C̲I̲A̲ ̲O̲P̲A̲R̲T̲E̲ ̲N̲A̲ ̲W̲Ę̲G̲L̲U̲.̲
  • 1345 / 147 / 8
nie pamiętam jak to jest być szczęśliwym, nigdy w pełni, zawsze coś męczy, odechciewa się czegokolwiek, nie chcę mi się po prostu, boje się życia. mam popierdolone i chore myśli chodź nie jestem złym człowiekiem, wpojono mi dobre cechy ale co z tego jak wola słaba i emocje mnie wyniszczają. przeżywam wszystko za bardzo i mam skoki nastroju od średniego po chujowy, po prostu mam dość bo trwa to już długo. niby życie to dar ale co on warty? tak łatwo jest zabić bądź zginąć, jesteśmy niczym innym jak inteligentniejszymi zwierzętami, boga nie ma a i tak kiedyś umrzemy, więc czy to ma sens? szkoda by mi było zostawiać rodzinę, moją dziewczynę bo mnie kochają i płakaliby nie miłosiernie więc zostaje się poświęcić dla nich i żyć? boje się że kiedyś nie wytrzymam i się zabije, brakuje mi radości z życia chodź kocham moją dziewczynę to po prostu nie mam sił, głównie to o niej myślę i kieruje życiem ale do tego jestem ćpunem który w jakiś sposób stara się kontrolować. napisałbym list pożegnalny w którym poinformowałbym rodzinę kim naprawdę byłem, opisałbym co czuje co myślałem i co ze mną było nie tak. dla was pewnie śmieszne jest że mogę kochać a mimo to chcieć się zabić że jestem samolubem i słabym gnojkiem ale co wy możecie wiedzieć o moim stanie psychicznym i można sobie pisać długie posty w nadzieją że ktoś zrozumie, że ktoś pomorze, że ktoś wysłucha moje użalanie się
Używaj @cbsz jeżeli chcesz bym odpisał

"This body holding me, reminds me of my own mortality
Embrace this moment, remember
We are eternal
All this pain is an illusion"
  • 3854 / 316 / 0
cbsz pisze:
że ktoś pomorze
Ja jestem z Kujawsko-Pomorskiego, więc blisko :cheesy:

Mówisz, że nie pamiętasz jak to jest być szczęśliwym. A jak zdefiniować szczęście ? Zacznijmy od tego, że na ogół to wyobrażenia o szczęściu są źródłem nieszczęścia. Myślę, że pierwszym krokiem do szczęścia będzie wyzwolenie się ze swoich wyobrażeń o nim. Każda pogoń za szczęściem opiera się na błędnym założeniu, że można je objąć w posiadanie. Szczęścia nie można wyprodukować, bo nie jest ono rezultatem czegokolwiek (nie mylić z iluzją szczęścia po dragach). Wydaje mi się, że szczęście spotyka kogoś, kto rozumie, że nie można go szukać. Tak samo, jak nie szukamy powietrza, którym oddychamy, ono po prostu jest.
Niby takie proste, ale jako, że jesteśmy ćpunami, wydaje nam się to niemal abstrakcyjne
Uwaga! Użytkownik Procent jest zbanowany na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 1345 / 147 / 8
sorry za dysortografię. każdy ma swoją definicję szczęścia, gdybym nie czuł się źle to myślę że byłbym szczęśliwy, bo zdrowy na razie jestem, mam kogo kochać, jestem młody lecz coś mnie męczy. wiedząc jak jest nie potrafię się z tego cieszyć, mimo wszystkiego dołuje mnie każdy dzień i przygnębia :-(
chyba muszę w końcu iść na terapię chodź nie będzie mi się chciało chodzić na spotkania i rozmawiać czego to ja nie brałem. ogólnie to politoksykomania, bo brakuje mi w ciągu dnia zwykłego odurzenia, na szczęście nie ciągnie mnie do klei bądź Acodinu. zacząłem popijać piwko chodź robiłem to rzadko.
jak miałem rolki to fajnie było wziąć jedną bądź dwie i iść do ludzi bo nie martwiłem się tym jak mnie ktoś spostrzeże, rozmowa się kleiła, czułem się naprawdę fajnie i pewny siebie ale nie chce lecieć w benzo bo się wpierdolę i tyle mimo doraźnego zażywania...
Używaj @cbsz jeżeli chcesz bym odpisał

"This body holding me, reminds me of my own mortality
Embrace this moment, remember
We are eternal
All this pain is an illusion"
  • 43 / 1 / 0
Buddyzm oraz książki serwujący treść około buddystyczną (Eckhart Tolle) pozwoliły spojrzeć na siebie z dystansu i stworzyć hierarchię odpowiednia do obecnie przeżywanego okresu w moim życiu. Staram się raczej sam sobie pomagać, myślę że terapia nie jest dla mnie. Duży problemem w naszym życiu to Internet, niby dobrze wykorzystywany może pomóc w rozwoju itp., jednak całe to multum schematów jaki powinieneś być, co nosić, negatywnie wpływa na naszą samoocenę, w wyniku czego wpadamy w dołki. Czytanie właśnie takich tematów też nie zawsze jest kluczem do osiągnięcia szczęścia.
Przy okazji, Tyler, nie uważam żeby growl negatywnie wpływał w jakikolwiek sposób na człowieka, myślę że wyzwala on bardzo dużo emocji a czasem taki 'wylew' jest potrzebny. Ale to tylko mała dygresja, możemy o tym porozmawiać w temacie muzycznym.
Uwaga! Użytkownik FerdBardamu nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
ODPOWIEDZ
Posty: 5068 • Strona 23 z 507
Newsy
[img]
Czescy lekarze będą mogli przepisywać pacjentom grzyby halucynogenne

Mieszkańcy Czech cierpiący na depresję i inne choroby, na które nie pomagają tradycyjne metody leczenia, będą mogli korzystać z leczniczych grzybów halucynogennych już od przyszłego roku, informuje polski portal informacyjny TVP World.

[img]
Alkohol ma zniknąć z pola widzenia? Jest petycja do resortu zdrowia

Polska Organizacja Przemysłu i Handlu Naftowego (POPiHN) złożyła w Ministerstwie Zdrowia petycję, w której proponuje wprowadzenie jednolitych zasad tzw. sprzedaży bezwitrynowej alkoholu. To rozwiązanie nie polega na zakazie sprzedaży ani na ograniczaniu konkretnych kanałów dystrybucji. Chodzi o to, by alkohol nie był eksponowany wprost w przestrzeni zakupowej.

[img]
Produkowali tyle amfetaminy, że narkotyki musieli wozić taczką

Ponad 64 kilogramy amfetaminy, nielegalna linia produkcyjna i dwie osoby zatrzymane – to efekt działań specjalnego wydziału antynarkotykowego łódzkiej policji. Ilości narkotyków były tak duże, że do ich transportu sprawcy wykorzystywali… taczkę.