------------------------------------------------
EDIT: No i dreszcze przeszły.Warto się jednak poruszać w trakcie skręta, Szkoda, ze zapiłem w sylwestra tylko o to mam pretensje do siebie. I to oczywiscie było tak: Jechałem na sporą imprezę gdzie nikogo nie znałem prawie. Powiedziałem sobie "nie pije, ni chuja, nic nie biorę. Tylko darmowa kokaina nie od tego planu odciągnie". 20 minut na imprezie i okazuje się, że typ z którym gadam ma koks i chętnie poczęstuje...Jako jedyny.
Scalono. taurinnn
A ostatni raz metka w pon piłam, albo wtorek.
Chuj, może już nie będzie potrzebny. Bo się trzymam, potrzebowałam gdzieś wyjść, dzie kibli nie było.
Tylko ta bezsenność.
The methapor of Life
ledzeppelin2@safe-mail.net
Nie bierzcie moich rad poważnie, konsultujcie to z bardziej obeznanymi osobami a najlepiej lekarzem. Słuchacie mnie na własną odpowiedzialność.
Na skręcie to jedna z nielicznych rzeczy, które sprawiają jaką taką przyjemność.
Ja jestem wpierdolony, nie staram się już sobie nawet wytłumaczyć, że jest inaczej, ćpam z 5 lat albo dłużej, gdzie ostatni rok czy nawet dwa to taka jazda gdzie tylko kilkanaście razy zdarzyła mi się przerwa w stylu tydzień maks, najczęściej 2-3 dni.
Mam tego totalnie dosyć, w tym momencie jestem czysty 8my dzień jak nie biorę żadnych opio,benzo, pregabaliny itp, totalnie nic. Teraz czuje się całkiem dobrze, wracam do treningów, ciesze się że jestem wolny, nie musze w tym momencie niczego brać, żeby czuć się "normalnie" i podoba mi się ten stan.
Z drugiej strony mam chwilowe napady ciśnienia i tak jak wiem, że teraz jestem w stanie się bronić to za jakiś miesiąc (pewnie maks) na bank znajdę powód żeby zrobić siebie samego w chuja za przeproszeniem. Wiadomo, samo wyjście z ciągu i nawet jednokrotne przygrzanie po założmy 2 tygodniach to jakis sukces, natomiast każdy dobrze wie, że jak już się kiedyś wpierdoliło to branie na sportowo nie ma racji bytu, a przynajmniej nie w taki sposób żeby przynosiło więcej korzyści niż szkód.
Jestem stosunkowo młody, niedługo kończę studia inżynierskie na politechnice, jestem z dziewczyną 3 lata, która o niczym nawet nie wie. Gdybym miał te 40-50 lat to moze i bym się pogodził ze swoim nałogiem, ale jeżeli mam tylko troche ponad 20 lat i całe życie przed sobą to po prostu myśl o tym jak to wszystko się skończy wywołuje u mnie momentami ciarki.
Zapisać się na terapię? Pójść do psychiatry? Czy ktoś kto przez to przechodził mogłby mi powiedzieć jak to wygląda? Czy na terapie trzeba chodzic prywatnie itp itd.
Chcę odstawić i próbowałem cold turkey ale za bardzo skręt mnie męczył i się łamałem. Wczoraj ostatni raz się zgrzałem i postanowiłem, że od dzisiaj schodzę z dawek. Rano wziąłem 80 mg pokruszonych tabsów i mój plan schodzenia wymyśliłem sobie tak :
1 dzień - 80 mg ( 2 tab. ) [DONE]
2 dzień - 70 mg ( 1 i 3/4 tab. ) []
3 dzień - 60 mg ( 1 i 1/2 tab. ) []
4 dzień - 50 mg ( 1 i 1/4 tab. ) []
5 dzień - 40 mg ( 1 tab. ) []
6 dzień - 30 mg ( 3/4 tab. ) []
7 dzień - 20 mg ( 1/2 tab. ) []
8 dzień - 10 mg ( 1/4 tab. ) []
9 dzień - 10 mg ( 1/4 tab. ) []
10 dzień - 10 mg ( 1/4 tab. ) []
Dobrze to rozpisałem? I mam pytanie te tabsy mam nadal kruszyć czy starać się w całości je brać? Z otoczką czy bez? Tabletki mam 40 mg więc jak będę je dzielił to i tak chyba efekt opóźnionego ładowania gwarantowany przez otoczkę zniknie?
Mam jeszcze clony których nie używam ale kupiłem w razie czego, no i z nasennych to nie mam benzo ale trittico i mirzaten (antydepresanty, ale słyszałem, że doraźnie na sen dobrze działają).
Bardzo proszę o uwagi i rady, będę mega wdzięczny za każdy post, zależy mi żeby z tym skończyć. Będzie skręt przy takim schodzeniu albo po skończeniu schodzenia?
Aha, dodam że wizytę u psychiatry mam dopiero z początku marca, a średnio mam kasę, żeby dalej lecieć w ciągu.. No chyba, że mi się uda wcześniej jakoś wcisnąć to na co mogę liczyć z jego strony? Na detox szpitalny nie mogę iść z pewnych względów.
Dziękuję wszystkim z góry, pozdro.
Marihuana to gorsze wyniki w nauce i stres emocjonalny
Dlaczego ograniczenie marihuany do listy chorób to katastrofa dla pacjentów – historia Adriana
Historyczna zmiana w globalnej polityce narkotykowej
Czy wyleczymy Alzheimera marihuaną? Naukowcy udowodnili, że jej mikrodawki są bardzo skuteczne
Szybkie starzenie się społeczeństwa powoduje, że dramatycznie poszukujemy nowych metod leczenia choroby Alzheimera. Kolejne sposoby nie działają, a neurodegeneracyjne schorzenie dotyka coraz większej części populacji. Naukowcy kierują swój wzrok w stronę mikrodawkowania marihuany, które ma poprawiać zdolności pacjentów i nie wywoływać „haju”. Wiarygodne źródła pokazują, że to… działa.
Intensywne używanie marihuany wzmacnia związki kobiet, ale osłabia relacje mężczyzn
Nowe badanie wyjaśnia, dlaczego.
Depenalizacja 3 gramów marihuany i rynek regulowany. Treść Dezyderatu nr 176
20 listopada 2025 roku Komisja do Spraw Petycji uchwaliła Dezyderat nr 176, skierowany do Prezesa Rady Ministrów. Dokument, oparty na petycji obywatelskiej, wzywa rząd do przeprowadzenia systemowej analizy depenalizacji posiadania do 3 gramów marihuany na własny użytek. W treści pisma pojawia się również pytanie o możliwość utworzenia rynku regulowanego. Do dnia 7 stycznia 2026 roku Kancelaria Premiera nie opublikowała odpowiedzi.
