Dział poświęcony wpływowi substancji psychoaktywnych na działalność człowieka.
Jaki typ ćpuna Ciebie najbardziej wkurza ?
Opiowraki
61
5%
Stymoschizofrenicy
120
9%
Alkoholicy
218
16%
Misiozjeby (Osoby nachalne,nieszczere po empatogenach )
82
6%
Psajkoodklejeńcy
40
3%
Zamuleni Jaracze
130
10%
Nieogarokloniarze i inne osoby nadużywające benzo
35
3%
Dysokosmici (Osoby nadużywające dysocjantów)
16
1%
Dzieci dopalaczy ( nie wiedzą co biorą byle mieć faze )
295
22%
Kozaczki( Kim oni nie są ,bo zjedli grama alfy w ciagu nocy)
295
22%
Inni
34
3%

Liczba głosów: 1326

ODPOWIEDZ
Posty: 641 • Strona 64 z 65
  • 8 / 1 / 0
-Wszyscy którzy gloryfikują jakąś substancje ponad wszystko, gdy tak naprawdę nie ma dragu który na dłuższą mete Cię nie poryje.

- Fanboye "prawdziwego" mefedronu z 2010r wychwalające 4mmc ponad wszystkie b-k, twierdząc że dobry prawdziwy mef działał zajebiście, nie biorąc pod uwagi że jak zaczeli brać to nie mieli przeoranej tolerancji. Dla przykładu, moim pierwszym b-k było 3cmc i zdarzyło mi się czasem brać legitne 4mmc z zaufanego źródła, przez niektórych oceniane jak mef sprzed bana i jakoś szczerze szału nie zrobił xd i wiem że to pewnie przez tolerke i głównie nastawienie na bardziej dopaminową faze a nie typowo serotoninowej xd
  • 1062 / 277 / 0
Dorabianie filozofii do ćpania w postaci różnorakiej:

- oświecone ćpuny rozwijajace się duchowo na grzybkach/psycho,
- użytkownicy marihuany, którzy twierdzą, że to sama natura i nie może szkodzić (lul),
- agresywne ćpuny.
  • 9 / 3 / 0
Najgorszy sort, to alkoholicy. Niestety, ale szkody jakie wywołuje alko są nieodwracalne. Do tego, jest dostępny w każdym sklepie, mamy go na wyciągnięcie ręki. Skutki społeczne są gorsze niż branie każdej innej „używki”. Jak w PL ograniczono by alkohol tak samo jak recepty na mj, to można by zrezygnować z wypłacania renty alkoholowej…
  • 5274 / 944 / 0
01 stycznia 2026Jrdijp2gmd pisze:
-Wszyscy którzy gloryfikują jakąś substancje ponad wszystko, gdy tak naprawdę nie ma dragu który na dłuższą mete Cię nie poryje.

- Fanboye "prawdziwego" mefedronu z 2010r wychwalające 4mmc ponad wszystkie b-k, twierdząc że dobry prawdziwy mef działał zajebiście, nie biorąc pod uwagi że jak zaczeli brać to nie mieli przeoranej tolerancji. Dla przykładu, moim pierwszym b-k było 3cmc i zdarzyło mi się czasem brać legitne 4mmc z zaufanego źródła, przez niektórych oceniane jak mef sprzed bana i jakoś szczerze szału nie zrobił xd i wiem że to pewnie przez tolerke i głównie nastawienie na bardziej dopaminową faze a nie typowo serotoninowej xd
No też jadłem już kilka sortów po banie i zawsze niedosyt po tym 4 mmc .
Podobno tylko chińczycy umieli robić dobra syntezę. Takie rzeczy słyszałem.
Też wolę 3 cmc . 3mmc czy 4mmc wydają się lajtowymi . Pewnie jakbym zaczynał od 4 mmc to też bym miał najlepsze wspomnienia bo na dziewiczym mózgu najlepiej działają te dragi .

A jaki typ ćpunami mnie wkurza . Chyba żaden.
Jedynie mam awersję do osób które dążą do autodestrukcji. Walą po pol grama w pompce na strzał i kluja się po kilkanaście razy tępą iglą .
Wszystko jest dla ludzi ale jak się nie ma żadnych zachamowan to już słabo to wygląda.
Walenie z jednej pompki w ośrodku klonazepamu przerobionego pod iv przez kilka osób gdzie nie wiadomo kto ma jakie choroby było jednym z gorszych widoków a wiem że i tak mało widziałem.
Nie obracam się jednak w towarzystwie totalnych degeneratów więc i tak mało widziałem.

A reszta okej . Niczym się nie różnie
Każdy dorabia sobie jakieś ideologie do nałogu żeby łatwiej zaakceptować tą sytuację w jakiej się znajduje . Mechanizmy iluzji i zaprzeczeń

Nie mam totalnie nic do osób które są w nałogu jako konsekwencji choroby duszy czy przeżytych traum . To jest reakcją obronna by jakoś żyć. A że to najprostsza ścieżka to wielu tak funkcjonuje . Maskują swoje niskie poczucie wartości, przeżyte traumy , depresje , brak równowagi neuroprzekaznictwa . Każdy jest inny a nie znaczy że jak bierze to od razu gorszy .
Z każdym człowiekiem jest jakaś historia jego nałogu. Czy to molestowanie , hejt , przemoc w domu, rodzinne tragedię, utrata kogoś bliskiego . Przykładają sobie taki plaster na ranę ale ta rana się nie zaleczy dzięki temu . Jedynie przestanie krwawić i bolec
The beautiful thing about DMT is that it makes no sense at all, but everything makes sense at the same time!
The methapor of Life

ledzeppelin2@safe-mail.net
  • 3 / / 0
Po części każdy i po części żaden. Ja ich wszystkich widzę jako cierpiących, często niedokochanych, w pewnym stopniu niedorozwiniętych w kontekście psychicznym czy emocjonalnym wrażliwców , szukających ukojenia nie tam gdzie trzeba, bo często nie mieli szczęścia poznać odpowiedniego choćby jednego człowieka na swojej drodze. No albo poznali i było już za późno by się cofnąć. Oczywiście w bliskich relacjach wkurzają pewne ich cechy i niezbyt się oni do życia nadają generalnie, ale na dłuższą metę i tak nie potrafię gardzić, jedynie współczuć.
  • 36 / 6 / 0
Ćpunów którzy są niby twoimi kolegami, a potem się nie odzywają jak do nich piszesz, chuj wie czemu.
Np. Taki @Merx
Mam was na prawdę dosyć, tu koledzy, tu coś robimy, a potem z dupy kontakt urwany, pełno was takich, czujnik wam w dupe.
Nienasycone Pragnienie jest największym złem doprowadzającym człowieka do obłędu jak drzewo użyte do rozniecania ognia spłonie w jego wnętrzu tak zniszczeniu ulegnie człowiek który pozwolił spłonąć swej duszy od powstałego w niej nienasycenia
  • 1619 / 413 / 2
<ziew>

ofc jeszcze mam się domyślać kim jesteś xD żenujące.
Wspomóż edycję narkopedii - https://narkopedia.org/
"Narkotyki to syf i mega biznes czaisz? ktoś żyje z Ciebie i Twoich ziomali"
  • 990 / 238 / 0
@Merx WTF?! XD

Mnie najbardziej wkurwiają normalne ziomki którzy dostaną trochę tematu i nagle czują się ponad wszystkimi, agresja im się włącza. Często spotykane po mieszaniu psychostymulantów z alkoholem, bo jedno odhamowuje i drugie. Nie widzą problemu zajebać swojemu koledze, bo to oni są tu panami, a reszta to w danym momencie to ścierwo.
  • 3652 / 602 / 1
Niestety ale natrętni alkoholicy albo agresywni smalce alfa
"Które dragi brać, żeby nie musieć brać żadnych dragów?"

"Rutyna to rzecz zgubna "
  • 26 / 9 / 0
Ja bym tego nie sprowadzał do konkretnej używki, ale bardziej cech:
- wątek z osobą jest rwany, temat cały czas zmieniany - wygląda bardziej jak oglądanie tej osoby na fazie z boku, jej gonitwy myśli, coby nie czuła się samotna,
- nachalność,
- zbytnia pewność siebie wpadająca w dominację,
- roszczeniowość typu jestem dorosły, mógłbym o siebie zadbać, lecz wyciąga łapy po bengę.
Właśnie zależy od osoby - ktoś najebany może być męczący i natarczywy, ale może też być do rany przyłóż itp.
ODPOWIEDZ
Posty: 641 • Strona 64 z 65
Newsy
[img]
Straż Graniczna zatrzymała ośmiu przemytników wykorzystujących balony meteorologiczne

Funkcjonariusze Podlaskiego Oddziału Straży Granicznej zatrzymali kolejnych ośmiu przemytników wykorzystujących balony meteorologiczne do przemytu papierosów z Białorusi do Polski - poinformował w piątek (13.02) szef MSWiA Marcin Kierwiński. Dodał, że w tym roku w podobnych sprawach zatrzymano łącznie 16 osób.

[img]
Irvin Rosenfeld: Człowiek, który wypalił 120 000 jointów od rządu USA

Wyobraź sobie, że co 25 dni listonosz puka do Twoich drzwi i wręcza Ci przesyłkę od rządu federalnego. W środku nie ma jednak pism z urzędu skarbowego, lecz metalowa puszka przypominająca opakowanie od kawy. Po jej otwarciu widzisz 300 starannie skręconych jointów.

[img]
Mikrodawkowanie LSD przegrywa walkę z depresją ze zwykłą kawą?

Przez ostatnią dekadę w Dolinie Krzemowej (ale nie tylko) funkcjonowało przekonanie, że mikrodawkowanie psychodelików to „szwajcarski scyzoryk” dla mózgu – poprawia fokus, libido i leczy depresję. Najnowsze, rygorystyczne badanie kliniczne pokazuje jednak coś zupełnie innego. Pacjenci przyjmujący placebo (w tym przypadku kofeinę) radzili sobie z depresją lepiej niż ci na LSD.