4-MMC, M-CAT, metyloefedron
Więcej informacji: Mefedron w Narkopedii [H]yperreala
ODPOWIEDZ
Posty: 110 • Strona 5 z 11
  • 1 / / 0
Wiecie ile czasu po pasie moge wydmuchać nos bez straty towaru? Czy w miarę od razu Czy doczekać 5 Czy 10 minut? Zawsze zaczyna mi kapać z nosa i chce jak najszybciej
  • 1 / 1 / 0
nie smarkaj od razu bo zmarnujesz towar, jak ci leci to ciagnij nosem, a w ostatecznosci wycieran to co ci kapie (ale nie wydmuchuj)
  • 13 / 1 / 0
18 sierpnia 2023Showyournoobs pisze:
Wiecie ile czasu po pasie moge wydmuchać nos bez straty towaru? Czy w miarę od razu Czy doczekać 5 Czy 10 minut? Zawsze zaczyna mi kapać z nosa i chce jak najszybciej
Tak jak napisałeś, 5-10min po, w zasadzie jak juz czujesz, że faza weszła to możesz wydmuchać.
  • 2 / 1 / 0
Najlepsza domowa "zwijka" - długopis BIC :D
Rozkręcasz, tniesz nożem na pół i masz dwie zajebiste zwijki wielokrotnego użytku

[ external image ]
  • 79 / 3 / 0
Co doradzicie gdy leci wszystko w płuca? Bo czym tłumaczyć ból w klatce piersiowej i natarczywy kaszel.
  • 4 / / 0
@warszawa24 też tak miałem, to chyba przez wyżarte zatoki. Wciągaj jednego pasa na raty powoli tak żeby nie leciało do gardła proste, sam powinieneś wyczuć tą technikę a jak to za trudne to przerzuć się na bombki albo wsadź se kamyka do dupy, tylko tego drugiego to nie praktykowałem i nwm kto tak robi ale ćpuny z hyperreal mówią że działa, tak że do odważnych świat należy smacznego 😜
Nie dajmy się zwariować :psycho:
  • 377 / 112 / 0
Kaszel może być od odażnienia gardła , może wciągaj lżej, nie na siłę, a tak jakbyś oddychał . Ból w klatce piersiowej może być oznaką jakichś problemów z sercem i to bardziej martwi, stymulanty serce obciążają.
"Life pain always sexy"
  • 79 / 3 / 0
Dzięki za wskazówki :) Innej drogi to sobie nie wyobrażam, trzeba będzie tą dostosować do obecnej sytuacji.

Na stówę to górna część płuc, jebią mnie one tylko w czechach, do tego uczucie zalegającej flegmy w gardle, której wychrząkanie jest możliwe tylko po łyku jakiegoś napoju. Dziwna sprawa, może że to suche to leci głębiej?
Serducho serduchem swoją drogą, inny ból, inne miejsce, boli od innego kontynentu ;)
  • 86 / 3 / 0
słyszałem że najlepiej wciągać powoli, bo wtedy jakoś lepiej się wchłania w nozdrza
  • 1455 / 596 / 0
Kupcie sobie slomke plastikowa albo podpierdolcie z baru - przetnijcie na pol i macie elegancki sprzet mozna go myc goraca woda mydlem wtedy wielokrotnego uzytku .
Co do samego wciagniecia lepiej powoli a rownomiernie nie tak agresywnie jak na filmach ze polyka ta kreche w sekunde .
Na splyw pomaga guma i cos do popicia . Jak jest dobra biodostepnosc to lepiej jesc niz szurac po co meczyc kichawe i wyniszczac sluzowke .
Życie jest zdrojem rozkoszy; ale tam, gdzie pije zeń motłoch, zatrute są wszystkie studnie.
ODPOWIEDZ
Posty: 110 • Strona 5 z 11
NarkoMemy dodaj swój
[mem]
Newsy
[img]
Spotkanie z MSWiA. Nadszedł czas na odpowiedzialność, a nie kolejne tragedie

Wczoraj oficjalnie złożyliśmy [tj. Wolne Konopie] w Ministerstwie Spraw Wewnętrznych i Administracji wniosek o pilne spotkanie z Ministrem Marcinem Kierwińskim. Równolegle przekazaliśmy list otwarty dotyczący tragicznej śmierci 19-letniego Aleksandra oraz innych dramatów, które w ostatnich latach wstrząsnęły opinią publiczną.

[img]
CBŚP rozbiło narkotykowy biznes w darknecie. Zabezpieczono tysiące waporyzatorów, ciastek i batonów

Funkcjonariusze CBŚP rozbili zorganizowaną grupę przestępczą, która przez kilka lat produkowała i sprzedawała narkotyki za pośrednictwem sieci darknet. W ofercie grupy znajdowały się m.in. waporyzatory, ciastka i batony nasączone substancjami psychoaktywnymi THC i HHC. W sprawie zatrzymano 10 osób, z których osiem decyzją sądu zostało tymczasowo aresztowanych.

[img]
Mikrodawkowanie LSD przegrywa walkę z depresją ze zwykłą kawą?

Przez ostatnią dekadę w Dolinie Krzemowej (ale nie tylko) funkcjonowało przekonanie, że mikrodawkowanie psychodelików to „szwajcarski scyzoryk” dla mózgu – poprawia fokus, libido i leczy depresję. Najnowsze, rygorystyczne badanie kliniczne pokazuje jednak coś zupełnie innego. Pacjenci przyjmujący placebo (w tym przypadku kofeinę) radzili sobie z depresją lepiej niż ci na LSD.