Ale w jednej sprawie są na pewno zgodni
Że trzeba mieć miejsce w którym można się rozjebać
Ostro zabalować a później wszystko sprzedać
To ludzie stworzyli sobie boga.
Mimo wszystko w ankiecie zaznaczyłam, że nie żałuje :-D
Teraz już nie jem zbytnio bo nie ma to sensu (brak mdma).
MDMA troche zdefektowało mi mózg bo bez pixów praktycznie wogóle nie chce mi się bawić, chodzic na dyskoteki (kiedyś do świetnej zabawy wystarczyła mi dobra muza Techniczna). Ponad to fazując np. na gbl nie mam takiej satysfakcji jak ludzie którzy nie doznali uczucia wywoływanego przez MDMA (bo zawsze mam świadomosc ze po extasy i tak bym sie lepiej czuł).
Kończąc dodam: jeśli odnajdzie się wg siebie więcej plusów niż minusów no to warto, ale na pewno nie warto >zaczynać< (z nimi zabawy) bo dropsy zdecydowanie częściej się je niż np grzyby czy lsd, które nie mają tak destrukcyjnego działania jak chemiczne szczęście....
UPGRADE:
Versus chyba nie skosztowałeś DXM, Łysic, Muchomorów.
DXM bije na głowe pixy
Muchomory też
Łysice depczą i kręcą ostatecznie kark pigułom.
LSD z tego co czytam wymiata wśród psychedelików, bez namysłu przy dobrej okazji spożyję o ile dorwę
Marihuana w psychiatrii. Dlaczego „nie leczy” nie oznacza „nie działa”?
Śmierć na zamówienie. Z dostawą na oddział psychiatryczny
Jak kawa wpływa na oś jelita-mózg?
Naukowcy z University College Cork postanowili dogłębnie zbadać mechanizmy stojące za pozytywnym wpływem kawy na oś jelita-mózg. Wyniki badań, opublikowane na łamach Nature Communications pokazują, w jaki sposób regularne picie kawy i kawy bezkofeinowej wpływa na mikrobiom jelit, a co za tym idzie, na nasze zachowanie oraz poziom stresu.
Cyfrowe klony ludzkiego umysłu. Naukowcy testują psychodeliki na wirtualnych mózgach
Wyobraź sobie, że lekarze mogą przetestować wysoce eksperymentalną terapię na Twoim mózgu, w ogóle nie podając Ci leku.
Koniec ery alkomatów. W polskich firmach zaczyna się era narkotestów
Kilkanaście lat temu problem używek w miejscu pracy kojarzył się niemal wyłącznie z alkoholem. Kontrola trzeźwości, alkomaty, procedury odsuwania pracownika od obowiązków – to wszystko zamieniło się w standard w wielu branżach. Dziś jednak punkt ciężkości wyraźnie się przesunął. Coraz częściej mówi się nie o alkoholu, lecz o narkotykach i innych substancjach psychoaktywnych. Wydaje się, że ta zmiana nie jest przypadkowa, ale wpisuje się w szerszy trend społeczny, szczególnie widoczny w młodszym pokoleniu.
