Dtx nie jest zarezerwowany tylko dla najcięższych przypadków, większość pacjentów z niego korzystających, nawet biorących najcięższe dragi, nie jest wjebana skrajnie mocno. Twój przypadek normalnie tam pasuje.
W ogóle wjebanie w kodę już jest poważne, to już jest to. Oczywiście można doświadczyć tego w znacznie bardziej skrajnym wydaniu, ale to już jest to, czuć wyraźnie smak wjebania w opio.
Kiedyś wyobraziłem sobie opium jako pewną formę, niebezpieczną i pociągającą. kodeina to ta sama forma, trochę rozmiękczona, ale nadal niebezpieczna. heroina to też ta sama forma, obudowana dodatkowo sztyletami.
Oficjalnie muszę skończyć przygodę z opio. Mimo tygodnia przerwy, przeżycia skręta i zabezpieczenia w postaci 25mg diazepamu, dalej czułem się nie pewnie pod względem padaczki, żadnej przyjemności gdy zamiast cieszyć się euforią jesteś w strachu (a w zasadzie przerażeniu) przed napadem.
Tylko co to za życie xD Jak z czymś kończyć to imo na amen
Czechy luzują prawo konopne. Duży krok naprzód, ale z gwiazdką
Śmierć na zamówienie. Z dostawą na oddział psychiatryczny
Rzetelna historia kryminalizacji konopi (USA + kontekst międzynarodowy)
Mentzen radzi młodym, by pili alkohol i palili. "Nie piją (...), nie ma z tego dzieci"
Zdaniem Sławomira Mentzena młodzi ludzie powinni robić tylko trzy rzeczy: uczyć się, pracować i... pić alkohol. Swoimi przemyśleniami prezes Nowej Nadziei i lider Konfederacji podzielił się w środę, 20 maja, podczas spotkania z mieszkańcami Świebodzina.
My palimy nasze rośliny, wy palicie nasze pieniądze! 13 godzin policyjnego etatu za pyłek marihuany
Wydawało Wam się, że państwo racjonalnie zarządza Waszymi podatkami? No to usiądźcie wygodnie. Komenda Powiatowa Policji w Głogowie właśnie przysłała Wolnym Konopiom kolejną odpowiedź w trybie dostępu do informacji publicznej, która czarno na białym pokazuje, jak wygląda „wojna z narkotykami” w lokalnym wydaniu za 0,06g marihuany.
Palenie marihuany zmniejsza chęć na alkohol? Nowe badania kliniczne przynoszą zaskakujące wnioski
Coraz więcej osób na świecie eksperymentuje z zastępowaniem alkoholu konopiami indyjskimi, a trend ten zyskał w popkulturze miano „California sober”. Choć do tej pory opieraliśmy się głównie na niejednoznacznych obserwacjach, najnowsze badanie opublikowane na łamach American Journal of Psychiatry rzuca nowe światło na ten fenomen. Kontrolowany eksperyment udowadnia, że doraźne zapalenie marihuany znacząco zmniejsza ilość spożywanego alkoholu i opóźnia moment sięgnięcia po pierwszego drinka.
