Dtx nie jest zarezerwowany tylko dla najcięższych przypadków, większość pacjentów z niego korzystających, nawet biorących najcięższe dragi, nie jest wjebana skrajnie mocno. Twój przypadek normalnie tam pasuje.
W ogóle wjebanie w kodę już jest poważne, to już jest to. Oczywiście można doświadczyć tego w znacznie bardziej skrajnym wydaniu, ale to już jest to, czuć wyraźnie smak wjebania w opio.
Kiedyś wyobraziłem sobie opium jako pewną formę, niebezpieczną i pociągającą. kodeina to ta sama forma, trochę rozmiękczona, ale nadal niebezpieczna. heroina to też ta sama forma, obudowana dodatkowo sztyletami.
Oficjalnie muszę skończyć przygodę z opio. Mimo tygodnia przerwy, przeżycia skręta i zabezpieczenia w postaci 25mg diazepamu, dalej czułem się nie pewnie pod względem padaczki, żadnej przyjemności gdy zamiast cieszyć się euforią jesteś w strachu (a w zasadzie przerażeniu) przed napadem.
Tylko co to za życie xD Jak z czymś kończyć to imo na amen
Narkomani i nędza. Niemcy wolą się tu nie zapuszczać. "Sytuacja nie do przyjęcia"
GIF: Nielegalny handel w sieci lekami narkotycznymi zaczyna się od legalnej recepty [WYWIAD]
Co dzieje się w mózgu pod wpływem psychodelików? Nowe badanie daje odpowiedzi
Psychodeliki mogą sprawiać, że ludzie doświadczają siebie i świata w uderzający sposób – kształty ulegają przeobrażeniom, dźwięki zniekształceniu, a niekiedy dochodzi nawet do zaniku poczucia własnego „ja”, zjawiska określanego jako „ego death”. Jednak to, co dokładnie dzieje się w mózgu, by wywołać takie wrażenia, wciąż nie jest w pełni zrozumiałe.
Narkotyki schował w atrapie Biblii. Wpadł po policyjnym pościgu
W trakcie ucieczki uszkodził swój pojazd, a badania wykazały, że mógł być pod wpływem alkoholu i narkotyków. W jego aucie policjanci znaleźli atrapę stylizowaną na Biblię z ukrytymi narkotykami, w tym mefedronem i kokainą. Mężczyzna trafił do policyjnego aresztu i usłyszał już zarzuty.
Koniec ery alkomatów. W polskich firmach zaczyna się era narkotestów
Kilkanaście lat temu problem używek w miejscu pracy kojarzył się niemal wyłącznie z alkoholem. Kontrola trzeźwości, alkomaty, procedury odsuwania pracownika od obowiązków – to wszystko zamieniło się w standard w wielu branżach. Dziś jednak punkt ciężkości wyraźnie się przesunął. Coraz częściej mówi się nie o alkoholu, lecz o narkotykach i innych substancjach psychoaktywnych. Wydaje się, że ta zmiana nie jest przypadkowa, ale wpisuje się w szerszy trend społeczny, szczególnie widoczny w młodszym pokoleniu.
