Jasne, że nie każdy lubi listki na kocurach (szczególnie kupnych), ale mi one nie przeszkadzają więc zostawiłem te "oszronione".
Kwiatki z moich sezonów (Passion 1 x Early Skunk) są dużo mniej "liściaste" i je ogolę zdecydowanie lepiej, jeśli oczywiście sprawa nie skończy się ich utratą... (odpukać)
@siostrorelanium Ta krzyżówka to Amnesia Haze x Durban Poison (obie odmiany to sativa) autorstwa jednego z użytkowników.
Działa bardzo przyjemnie, choć na dobrą sprawę jeszcze nie poznałem jej pełnej mocy, bo skubię sobie obecnie najmarniejszego top'a, a temat będzie miał optymalną moc dopiero za jakiś czas - jeśli wierzyć w rozpad CBG do THC. W zeszłym sezonie czułem ewidentnie, że po miesiącu w słoiku działało lepiej i pełniej, niż tuż po wysuszeniu. Na pewno inne walory zdecydowanie się polepszyły. Kruszenie i konsumpcja dobrze oporządzonego zbioru jest czystą przyjemnością. Wtedy człowiek widzi, jaki syf potrafi być sprzedawany pod nazwą marihuany.
Kto palił swoje, lub od rolnika, który włożył w to serce (i zrobił wszystko zgodnie ze sztuką), wie, o czym mówię : )
Nie świadczę pomocy w załatwianiu substancji psychoaktywnych (legalnych bądź nie). Proszę, aby do mnie nie pisać w tej sprawie!
W jaki sposób najłatwiej zrobić # z takich odpadków? Nie chcę, żebyś opisywał krok po kroku, tylko wskazał mi nazwę metody, to sobie poszukam.
Outdoor'y, które pamiętam z 10-15 lat temu były jeszcze bardziej kudłate - pozbywano się tylko wiatraków, a reszta zostawała nietknięta. Ręczne kruszenie przypominało rozpakowywanie dobrze zapakowanego prezentu : ) Może stąd pozostał sentyment...
Takie kudłacze były sprzedawane w mych stronach zwykle na "sztuki" (nie mylić z gramami) - jeśli top ważył 1.3 g, to tyle dostawałeś.
Zapomniałem o jeszcze jednym powodzie, dla którego wolę pozostawić (przynajmniej pewien %) listków "cukrowych". Mianowicie chronią one kwiatki przed nadmiernym wysychaniem (a przynajmniej tak twierdzą niektórzy blogerzy zza oceanu) i spowalniają proces kurowania, co ma przekładać się na lepsze walory (wolniej = lepiej).
Zawsze te listki można zwyczajnie odkładać i spożytkować później.
Co osoba, to trochę inne podejście do tematu : )
Możesz działać z suchym lodem lub ze zwykłym lodem. Metody różnią się od siebie więc polecam sprawdzić YT pod hasłami "how to make bubble hash" lub "how to make dry ice hash".
Ja gdy sadziłem outy zawsze z odpadków robiłem hasz, wszystkie listki, łodygi etc. Czasem nawet poświęcałem zbiór z całego krzaka (lub więcej) tylko na haszyk, bo wychodzi kozacki, a sam uwielbiam akurat ten rodzaj. A gdy połączysz zbiór z kilku różnych odmian to już w ogóle wychodzi sztos :)
Nie świadczę pomocy w załatwianiu substancji psychoaktywnych (legalnych bądź nie). Proszę, aby do mnie nie pisać w tej sprawie!
Call me Mr. Sandman, I'm sellin' all these hoes dreams
na dłużej powinienem mieć niż weekend, ale na szczęście jak zabraknie można się blisko doładować, w każdym razie jednak już mi szkoda hajsu na jakieś popierdolki i wole wcale nie jarac, poratowalem się dyszka na mieście raz i jak tragedii nie było to porównując do tego żałuje, ten Critical od Barney’a robi jak lubię :)
w każdym razie do wczoraj przymusowy detoks zakończony, musiałem się ratować tym co ogólnie na mieście lata i o ile jakiejś tragedii nie ma, niby ładne topy wiec powinny klepać, ale nie dość ze klepaly słabiej to płaciłem więcej wiec poczekałem pare dni cierpliwie i wpadła w chuj nocna indyja w lepszej cenie, na najbliższy miesiąc nie powinno być pusto w wiadrze :D
Call me Mr. Sandman, I'm sellin' all these hoes dreams
Moja próba ogarnięcia przez forum zakończyła się oszustwem mendy, której zaufałem. Oczywiście już się nie udziela i upozorował zniknięcie krzaków ze swojej fotorelacji : )
Póki co zatem moje indyjki są jeszcze w glebie. Ktokolwiek to będzie palił, będzie miał zapas na długo.
31 sierpnia 2019p420 pisze: na najbliższy miesiąc nie powinno być pusto w wiadrze :D
Ja ostatnio smaze ze szklanej lufy i szczerze juz mam hipochondryczne wkretki. Musze jak najszybciej kupic fiolke alkoholu izopropylowego do przeczyszczenia vapka i wracam do tej metody - oszczednosc i zdrowie zawsze w cenie.
Logika Valium, a nie LSD: narkotyki, artyści, mieszczaństwo i codzienność do znieczulenia [WYWIAD]
Dlaczego ograniczenie marihuany do listy chorób to katastrofa dla pacjentów – historia Adriana
Narkomani i nędza. Niemcy wolą się tu nie zapuszczać. "Sytuacja nie do przyjęcia"
Podlaskie: Lekarz z zarzutami w śledztwie dotyczącym przestępstw narkotykowych
Zarzuty związane z wystawianiem recept na leki psychotropowe postawiła Prokuratura Rejonowa w Hajnówce (Podlaskie) 30-letniemu lekarzowi zatrzymanemu w Białymstoku. To część większego śledztwa dotyczącego przestępstw narkotykowych, w tym działalności internetowego sklepu oferującego narkotyki.
„Narkowaluta” w Warszawie. Za podwózkę zapłacili bezdomnemu... marihuaną
To historia, w której dramat życiowy przeplata się z dość absurdalnym paragrafem. Policjanci z warszawskiego Żoliborza, kontrolując zaparkowaną Kię, nie spodziewali się, że trafią na „mobilne mieszkanie” z bardzo nietypowym systemem rozliczeń za usługi transportowe.
Dolnośląscy policjanci i największe uderzenie w przestępczość narkotykową w historii UE
Ponad 9,3 tony zabezpieczonych narkotyków, 1000 ton prekursorów chemicznych, dziesiątki zlikwidowanych laboratoriów i ponad 85 zatrzymanych osób w wielu krajach Europy – to bilans największej w historii Unii Europejskiej operacji wymierzonej w produkcję i dystrybucję narkotyków syntetycznych. Sprawę zapoczątkowali i od 2022 roku prowadzili funkcjonariusze Wydziału do Walki z Przestępczością Narkotykową KWP we Wrocławiu wraz z prokuratorem Dolnośląskiego Wydziału Zamiejscowego Prokuratury Krajowej we Wrocławiu.
