Tussipect bez recepty

Dział poświęcony wszystkim izomerom efedryny, także pseudoefedrynie.
Więcej informacji: Efedryna w Narkopedii [H]yperreala, Pseudoefedryna w Narkopedii [H]yperreala

Moderator: Stymulanty

Posty: 15 Strona 1 z 2
Rejestracja: 2006
  • 1435 / 32 / 0


Wczoraj kupiłem w aptece Tussipect bez recepty, ale dzisiaj jak się pytałem w innej aptece to koleś powiedział, że Tussipect jest na receptę, a na stronie mp.pl jest napisane że jest na receptę. Pytanie jak z tym jest.

BS

Rejestracja: 2010
Użytkownik nieaktywny
  • 2775 / 14 / 0


jest na receptę

Dlaczego konsumenci konopi w stanach z legalną marihuaną wciąż wybierają czarny rynek?

Marihuana jest teraz w Kalifornii legalna... czemu więc mieszkańcy tego stanu wciąż masowo korzystają z usług tradycyjnych dilerów?

Alkohol jest mniej szkodliwy dla osób po 50 roku życia

Właśnie opublikowane zostało badanie, które skupiło się na wpływie alkoholu na zdrowie osób w różnym wieku. Okazuje się, że po 50 roku życia szkodliwość alkoholu znacznie spada.
Rejestracja: 2010
  • 126 / / 0


Myślę, że jest na receptę, a że ci sprzedali bez to się zdarza. Jakiś nieogarnięty aptekarz albo coś takiego :P
Rejestracja: 2009
Użytkownik nieaktywny
  • 224 / / 0


U mnie tylko w jednej aptece, jedna farmaceutka sprzedaje tussipect bez recepty. Zresztą u niej nigdy nie ma z niczym problemu. Sądzę, że nawet gdybym karton antidolu chciała zamówić to dałoby radę. Pozdrawiam Panią Blondynę ^_^ . Kiedyś moja kumpela zapytała ją nawet czy nie jest przypadkiem na receptę (głupia...), a ona na to, że w zasadzie tak ale wystarczy kliknąć "tak" i można sprzedać. Trochę dziwne.
Rejestracja: 2006
  • 1435 / 32 / 0


Mam takie pytanie co trzeba lekarzowi mówić, żeby zapisał mi tussipect i ile opakowań.
Rejestracja: 2010
Użytkownik nieaktywny
  • 20 / / 0


Kombinuj, chodź po aptekach aż któraś sprzeda Ci bez recepty, tylko nie możesz wyglądać jak kinderćpun. Mi osobiście raz zaproponowała Tussipect zamiast Tussidexu %-D
Rejestracja: 2011
Użytkownik nieaktywny
  • 251 / / 0


Chodziłem kupować do takiej fajnej, nowootwartej apteki w mojej dzielnicy. W dodatku o tyle dobrze, że 3 minuty od domu. Panie bez gadania mi sprzedawały, nawet po dwie paki.
Ostatnio trafiłem na jakąś młodą pizdę, która powiedziała, że mi nie sprzeda, i w ogóle niczego z efedryną. Kontrolnie spojrzałem na stojącą obok Panią Brunetę, która na pewno usłyszała rozmowę i mnie poznała, ale nie zareagowała. Pewnie nie zna tej pizdy jeszcze i boi się przypału.

Doszło do tego, że kilka godzin później czaiłem się pod tą samą apteką, wypatrując przez szybę, czy na dyżurze dalej jest tamta pizda. Specjalnie ubrałem się w inną kurtkę. Aż dziad, pilnujący obok magazynu apteki internetowej, wstał zza swego biureczka i przyglądał mi się bacznie. Pewnie myślał, że szykuję skok na aptekę.

W drugiej aptece, gdzie sprzedają (dość daleko od domu), można dostać tylko syrop. O tabletkach mówią, że na receptę. Choć oczywiście oba specyfiki są nią objęte.

Także polecam kombinować, chodzić, szukać.
I wyglądać jako tako.
Rejestracja: 2011
Użytkownik nieaktywny
  • 251 / / 0


Sorry, że post pod postem, ale muszę o czymś donieść.

Opowiem o tym, jak opłaciła mi się cierpliwość.

Poszedłem dzisiaj na podbój aptek w sąsiedniej dzielnicy, gdzie jest ich od chuja. Część znam, część nie. Na lajcie pytałem wszędzie o Tussipect (czasem mi się nie chce, miewam fobię społeczną itd.). W paru aptekach nie dostałem i grzecznie podziękowałem, aż w końcu skierowałem się w stronę jednej - apteki-pewniaka, o której już tu wcześniej pisałem. Sprzedają tam tylko syrop, ale lepszy syrop niż...

Wszedłem jednak po drodze do pewnej apteki, gdzie pracują same stare baby i jest archaiczny wystrój. W środku była kolejka (normalne dla tej pory roku). Otwarte było tylko jedno z dwóch okienek. Stał przy nim leciwy staruszek w kapeluszu, który kupował masę leków na receptę, a aptekarka cały czas go zagadywała, doradzała tańsze odpowiedniki, bez przerwy gadała i chodziła na zaplecze po pojedyncze pudełka leków.

Za staruszkiem stał młody chłopak - także z receptą, a w moim bezpośrednim sąsiedztwie beczułkowaty robotnik. Robotnik miał ogrodniczki, receptę w ręce i wąsy oprószone farbą.

[ Grafika zewnętrzna - wgrywaj jako załącznik aby była widoczna bezpośrednio ]

Farmaceutka doradzała staruszkowi naprawdę długo i myślałem, że pewnie jestem głupi, że tyle czekam, i tak mi nie sprzeda, bo tu same stare prukwy. Coś jednak kazało mi zostać. Oldskulowe dekoracje zachwycały, a uszy moje śledziły rozmowę aptekarki z klientem. Trwało to może 7 minut. Sporo, jak na 3 osoby przede mną, co? Dobry miałem humor!

W końcu pojawiła się druga farmaceutka, również w podeszłym wieku. Podszedł do niej chłopak, szybko zrealizował receptę i poszedł. Następny był robotnik. Zeszło mu trochę dłużej, ale po 3 minutach okienko było wolne.
- Poproszę T.
- To jest na receptę, ale............... stuk stuk ...................11.40
- Proszę bardzo. To jak to jest z tym lekiem, na receptę on jest czy nie?
- Tak jak mówiłam, na receptę. Ale wyjątkowo sprzedaję panu bez.
- To ja bardzo dziękuję. Wie pani, to dla siostry, tylko to jej pomaga, a nie ma jeszcze załatwionych formalności związanych z ubezpieczeniem, więc nie może iść do lekarza (studiuje w NazwaMiasta)

Nie wiem, po co te ściemy, gdy już płaciłem za lek. Niemniej zadowolony(m). Nawet w aptece, w której byś się tego nie spodziewał(a) - kupisz to, co dobre jest.
Przynajmniej wiem, gdzie mogę wpaść po Tussi raz na parę miesięcy. Dla mnie ok, bo częściej raczej nie biorę.

Dziękuję za uwagę.
Rejestracja: 2011
  • 98 / 3 / 0


U lekarza należy wyglądać schludnie. Należy narzekać na suchy kaszel i trudności w oddychaniu. Wspomnieć o tym jak to dobrze skutkował wcześniej tussi, natomiast zacząć wymieniać inne leki i opowiadać jak to bardzo były nieskuteczne albo wywoływały skutki uboczne. W aptece natomiast gdy farmaceutka wyskoczy z tekstem, że to tylko na receptę udać zdziwienie i zapewnić, że doniesie się receptę ;-) Czasem biorą kaucję w wysokości 20pln.
Rejestracja: 2006
  • 3534 / 15 / 0


@ mrBottom miło czyta się takie aptekarskie przygody :-D Na mojego ryja to nic bez recepty nie sprzedadzą :-D
Posty: 15 Strona 1 z 2
Wróć do „Efedryna”
Na czacie siedzi 29 uczestników Wejdź na czata

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości