Więcej informacji: Efedryna w Narkopedii [H]yperreala, Pseudoefedryna w Narkopedii [H]yperreala
Ostatnio trafiłem na jakąś młodą pizdę, która powiedziała, że mi nie sprzeda, i w ogóle niczego z efedryną. Kontrolnie spojrzałem na stojącą obok Panią Brunetę, która na pewno usłyszała rozmowę i mnie poznała, ale nie zareagowała. Pewnie nie zna tej pizdy jeszcze i boi się przypału.
Doszło do tego, że kilka godzin później czaiłem się pod tą samą apteką, wypatrując przez szybę, czy na dyżurze dalej jest tamta pizda. Specjalnie ubrałem się w inną kurtkę. Aż dziad, pilnujący obok magazynu apteki internetowej, wstał zza swego biureczka i przyglądał mi się bacznie. Pewnie myślał, że szykuję skok na aptekę.
W drugiej aptece, gdzie sprzedają (dość daleko od domu), można dostać tylko syrop. O tabletkach mówią, że na receptę. Choć oczywiście oba specyfiki są nią objęte.
Także polecam kombinować, chodzić, szukać.
I wyglądać jako tako.
Opowiem o tym, jak opłaciła mi się cierpliwość.
Poszedłem dzisiaj na podbój aptek w sąsiedniej dzielnicy, gdzie jest ich od chuja. Część znam, część nie. Na lajcie pytałem wszędzie o Tussipect (czasem mi się nie chce, miewam fobię społeczną itd.). W paru aptekach nie dostałem i grzecznie podziękowałem, aż w końcu skierowałem się w stronę jednej - apteki-pewniaka, o której już tu wcześniej pisałem. Sprzedają tam tylko syrop, ale lepszy syrop niż...
Wszedłem jednak po drodze do pewnej apteki, gdzie pracują same stare baby i jest archaiczny wystrój. W środku była kolejka (normalne dla tej pory roku). Otwarte było tylko jedno z dwóch okienek. Stał przy nim leciwy staruszek w kapeluszu, który kupował masę leków na receptę, a aptekarka cały czas go zagadywała, doradzała tańsze odpowiedniki, bez przerwy gadała i chodziła na zaplecze po pojedyncze pudełka leków.
Za staruszkiem stał młody chłopak - także z receptą, a w moim bezpośrednim sąsiedztwie beczułkowaty robotnik. Robotnik miał ogrodniczki, receptę w ręce i wąsy oprószone farbą.
[ external image ]
Farmaceutka doradzała staruszkowi naprawdę długo i myślałem, że pewnie jestem głupi, że tyle czekam, i tak mi nie sprzeda, bo tu same stare prukwy. Coś jednak kazało mi zostać. Oldskulowe dekoracje zachwycały, a uszy moje śledziły rozmowę aptekarki z klientem. Trwało to może 7 minut. Sporo, jak na 3 osoby przede mną, co? Dobry miałem humor!
W końcu pojawiła się druga farmaceutka, również w podeszłym wieku. Podszedł do niej chłopak, szybko zrealizował receptę i poszedł. Następny był robotnik. Zeszło mu trochę dłużej, ale po 3 minutach okienko było wolne.
- Poproszę T.
- To jest na receptę, ale............... stuk stuk ...................11.40
- Proszę bardzo. To jak to jest z tym lekiem, na receptę on jest czy nie?
- Tak jak mówiłam, na receptę. Ale wyjątkowo sprzedaję panu bez.
- To ja bardzo dziękuję. Wie pani, to dla siostry, tylko to jej pomaga, a nie ma jeszcze załatwionych formalności związanych z ubezpieczeniem, więc nie może iść do lekarza (studiuje w NazwaMiasta)
Nie wiem, po co te ściemy, gdy już płaciłem za lek. Niemniej zadowolony(m). Nawet w aptece, w której byś się tego nie spodziewał(a) - kupisz to, co dobre jest.
Przynajmniej wiem, gdzie mogę wpaść po Tussi raz na parę miesięcy. Dla mnie ok, bo częściej raczej nie biorę.
Dziękuję za uwagę.
![[img]](https://hyperreal.info/sites/hyperreal.info/files/mjleaves.jpg)
Polska zmaga się z "treatment gap". Psycholog: etykieta ćpuna blokuje dostęp do pomocy
![[img]](https://hyperreal.info/sites/hyperreal.info/files/grafika_artykul_skrot/poldrugs.jpg)
Marihuana najczęściej używaną substancją psychoaktywną w Polsce po alkoholu, kofeinie i nikotynie
![[img]](https://hyperreal.info/sites/hyperreal.info/files/grafika_artykul_skrot/uecocaine.jpg)
UE alarmuje: coraz więcej Europejczyków zażywa kokainę i inne ciężkie narkotyki
![[img]](https://hyperreal.info/sites/hyperreal.info/files/gorlice.jpg)
Okultystyczne rytuały czy "zabawa" pod wpływem medycznej marihuany? Co wydarzyło się na Górze Cment
"Wszystko wskazuje na to, że ktoś uczynił sobie z cmentarza miejsce zabawy. Jak niebezpiecznej? Nie wiadomo. Być może pod wpływem leczniczej marihuany, której sprzedaż prowadzona jest tylko na receptę. Opakowanie po takim leku, leżało wśród świec, lampek, kartek z dziwnymi, niemożliwymi do odczytania tekstami, ale też monetami, drewnianymi figurkami i chustami."
![[img]](https://hyperreal.info/sites/hyperreal.info/files/grafika_news_skrot/klefedronpruszkowski.jpg)
CBŚP zlikwidowało laboratorium narkotykowe. Zabezpieczono ponad 800 kilogramów klefedronu
Policjanci Centralnego Biura Śledczego Policji, działając pod nadzorem Prokuratury Krajowej, przeprowadzili skoordynowaną akcję w powiecie pruszkowskim. Na terenie posesji odkryto kompletną linię produkcyjną do wytwarzania narkotyków oraz zabezpieczono setki kilogramów niebezpiecznej substancji psychotropowej w postaci klefedronu o czarnorynkowej wartości ponad 4 mln PLN.
![[img]](https://hyperreal.info/sites/hyperreal.info/files/grafika_news_skrot/drozdze.jpg)
Drożdże piwowarskie reagują na odpowiednie dźwięki i zwiększają produkcję
Wiadomo że rośliny i zwierzęta wydają dźwięki, reagują na nie i za ich pomocą się komunikują. Komunikacja taka zachodzi też pomiędzy zwierzętami a roślinami i odwrotnie. Czy jednak organizmy należące do innych królestw domeny eukariontów w jakiś sposób reagują na dźwięki? Okazuje się, że tak. Reakcję taką zauważono u drożdży piwowarskich. Co więcej można to wykorzystać w produkcji złocistego napoju.