Jak na czczo (np. godzinę przed pierwszym posiłkiem) to wydaje mi się, że działa bardziej intensywnie i np. lepiej podbija działanie innych substancji - np. kofeina potrafi po pieprzu i kurkumie dużo bardziej stymulować.
Tradycyjnie używa się pieprzu z kurkumą jako przyprawy, więc z posiłkiem, jeżeli przyjmujemy profilaktycznie (na poprawę trawienia). Jeżeli próbujemy coś zaleczyć - to większe dawki z tłustym mlekiem i miodem. Moim zdaniem nie ma różnicy, ale nigdy też nie używałem tych przypraw jako "leku".
Będę zdawał tu relacje. Na start wziąłem niecałą łyżeczke czarnego pieprzu, po 30 minutach 3 łyżeczki kurkumy + łyżka oliwy z oliwek.
Efektów zero, więc wrócę po kilku dniach codziennego brania po 2 razy i zobaczymy. Okazjonalnie lubię sie naćpać gałką muszkatołową, więc to też będzie miało znaczenie.
Przypomnę też, jakoby kurkuma działa korzystnie na odchudzanie, a także przyśpiesza porost włosów, a przynajmniej coś takiego tutaj od paru osób przeczytałem. Trzeba brać to rzecz jasna sceptycznie, bo widziałem tutaj również jak ktoś mówił, o tym że Hindusi to tacy wspaniali, zawsze pogodni, powabni i opanowani ludzie, właśnie dlatego że wpieprzają tyle kurkumy w potrawach. Pomyliło się komuś z Japończykami. Oni słyną ze swojego genetycznie wbudowanego Senijaku, honoru i skromności, zaś Hindusi słyną z tego że to najwięksi awanturnicy, zawadiacy i creep'y jakich współczesna cywilizacja miała przykrą okazję zaznać. Oczywiście zaledwie 98% z nich taka jest, a reszta to prawdziwi ludzie zasługujący na powietrze. Żartuje, nie jestem aż takim rasistą.
Dobra metoda:
Kilka lat temu ktoś tu pisał, by kurkumę dodać do miski, zmieszać z pieprzem i stopniowo dodawać kropelki wody, mieszając by zrobić z tego paste, z której później zrobi się kulki, które finalnie zaschną i będzie można je połknąć jak pigułke. Tej metodzie również dam szanse i powiem czy działa!
PS Gdy mnie najdzie ochota na kodeine - zdam tutaj raport czy kurkuma wpływa w jakimś stopniu na haj. Dla przykładu Gałka muszkatołowa zamienia odrobine kodeiny w istny haj heroinowy. Jeśli ktoś chce więcej szczegółów, wystarczy zapytać.
PS2 to najlepsza konsola
Ciemna strona zieleni: Wszystko, co musisz wiedzieć o negatywnych skutkach nadużywania konopi
Grzybki zmieniają połączenia w mózgu. Czy to dobrze?
Marihuana to gorsze wyniki w nauce i stres emocjonalny
92% czy 1,9%? Jak nagłówki zmieniają odbiór badań o marihuanie
W ostatnich tygodniach w medium Medonet pojawił się alarmujący nagłówek mówiący o „92% wyższym ryzyku poważnych zaburzeń psychicznych u młodych osób używających marihuany”. Taka liczba silnie działa na wyobraźnię i niemal automatycznie wywołuje emocjonalną reakcję czytelnika. Zanim jednak potraktujemy ją jako dowód nadciągającej katastrofy zdrowotnej, warto przyjrzeć się samemu badaniu, jego metodologii oraz temu, co w języku statystyki ta liczba faktycznie oznacza.
Polskie wyroki a światowa nauka – kto ma rację w sprawie THC?
W Polsce przez lata obowiązywało uproszczone i krzywdzące równanie: wykryto THC we krwi, a więc automatycznie byłeś pod wpływem. Sytuacja uległa pozornej poprawie, gdy Instytut Ekspertyz Sądowych im. prof. Jana Sehna w Krakowie opracował wytyczne, które miały pomóc sądom rozróżnić stan „po użyciu” od stanu „pod wpływem”.
Badanie naukowe, które porządkuje temat kiełkowania konopi
Wolne Konopie: "Od lat powtarzamy jedno, że wiedza jest lepsza niż strach, a odpowiedzialność lepsza niż czarny rynek. Nasze hasła „Zmień dilera na farmera” i „Nie kupuj jej, tylko siej” nigdy nie były zwykłą prowokacją. Chodziło nam o zmianę myślenia i w wielu przypadkach ta zmiana naprawdę się dokonała. Uważamy, że jeśli ktoś interesuje się konopiami, powinien robić to świadomie, rozumiejąc podstawową biologię rośliny, procesy jej wzrostu i mechanizmy funkcjonowania, zamiast opierać się na mitach czy czarnorynkowych schematach."