Czy wykupienie jednego leku na receptę w jednej aptece automatycznie równa się z tym, ze kolejne opakowania (czyli 3) muszę zrealizować w tej samej aptece?
Da się to jakoś obejść czy bez szans? Bo nie mieli na stanie a na hurtowni pustka. A ja zamiast iść do sprawdzonej apteki poszłam tam gdzie nie trzeba..
Nie obejdziesz tego, a jeśli apteka nie będzie w stanie sprowadzić pozostałych opakowań, w przysługującej Ci liczbie, to:
1) albo poprosisz o nową receptę u lekarza, który ją wystawiał i wtedy (po uprzednim sprawdzeniu, czy potrzebny lek jest na stanie w tej ilości) zrealizujesz w innej aptece
2) możesz spróbować z prośbą o wystawienie recepty farmaceutycznej, o ile nie jest to środek, który jest wyłączony z kompetencji, jakie przysługują farmaceutom w ramach ustawy
Nowela rozporządzenia, wraz z aktualizacją systemu, jest dopiero gdzieś w drodze, aktualnie inna apteka nie może zrealizować takowego zapotrzebowania.
Ten system traktuje Cię bezdusznie jak ciąg znaków i nikogo to nie obchodzi.
Ma zgadzać się całkowita ilość substancji czynnej - łącznie taka sama, jak jest to przedstawione na recepcie.
W jednym miejscu dadzą, w innym będą mieć opory. Jak właściwie uzasadnisz, to powinni nawet dać np. jedno opakowanie mocniejsze, zamiast dwóch o słabszym działaniu.
Co do leków, to powinno być tak, że w systemie (zresztą i tak to widać*) widoczne jest ile opakowań danego leku się kupiło.
Przykładowa moja recka:
- Pronoran 50mg x 30tab x 2op
- Cavinton Forte 10mg x 90tab x 2op
- Clonazepam 2mg x 30tab x 2op
W jednej aptece wracając od lekarza na C/T od benzo kupuję paczkę klonów, w takim razie zostaje mi jedna paka do wykupienia + cała reszta czyli mam 2 kody. I teraz: Pronoran i Cavinton Forte (bo samego klonazepamu który jest na osobnej recce bo psychotrop i recka zaczęta) muszę wykupić w tej samej aptece ? Jeśli oprócz klona to bezsens, jeśli tylko klona to mniejszy bezsens ale dalej dno, skoro jest to ściśle ewidencjonowane i podrabiane recki (chyba) nie przechodzą (z tym nie mam nic wspólnego i tylko odrobinę jakiejś starej wiedzy teoretycznej z Hajpa).
* jak ktoś jest technikiem/mgr farmacji i ma dostęp do takiego systemu to proszę aby w skrócie opisał "jak to działa" czyli dlaczego to jest takie pojebane i w niektórych aptekach (nawet tej samej sieci) nie potrafią powiedzieć gdzie zacząłem receptę i czy ten wymóg wynika z wad samego systemu informatycznego (czy po podaniu nr pesel farmaceuta ma dostęp do IKP pacjenta czy to całkiem inny system (IKP recek ?
A co do Twojego pytania, dowolna apteka nie jest w stanie powiedzieć Ci w jakiej aptece rozpocząłeś realizacje recepty bo do dokumentu realizacji recepty ma dostęp tylko apteka która ten dokument wygenerowała i Ty w swoim IKP. Inna apteka w ogóle tej recepty już nie może otworzyć i zobaczyć co na niej było, ani gdzie była realizowana.
A system IKP i recept ma wspólny mianownik, a mianowicie platformę P1 czyli Elektroniczna Platforma Gromadzenia, Analizy i Udostępniania zasobów cyfrowych o Zdarzeniach Medycznych, ale że pracuję na tym na co dzień to mogę dużo powiedzieć o tym jak to działa i jak działa Centrum Wsparcia CeZ, dla przykładu w październiku wysyłałam zgłoszenie o błędzie, ba podałam im podstawę prawną potwierdzającą że mam rację. Sensowną odpowiedź dostałam po 4,5 miesiąca (wcześniej przysyłali tylko regularnie że proszą o cierpliwość, zgłoszenie zostało przesłane do specjalistów xD), ale ta odpowiedź nie była na zasadzie, że poprawiono błąd. Nie, napisali że poprawią, bo rzeczywiście jest to błąd, ale w terminie +/- 1,5 roku
I mnie to bawi, ale nie dziwi. Moja szefowa kiedyś rozmawiała z ludźmi z Centrum e-Zdrowia i no to są informatycy, oni klepią to co im każe Ministerstwo Zdrowia i samodzielnie żadnych zmian ponad to nie mogą wprowadzać. I nawet jak jest błąd tak jak ten zgłoszony przeze mnie - oni to przekazują dalej do MZ. Jak dana sprawa należy pod jeden "wydział" w MZ to załatwią szybciej, ale jak należy pod kilka, a jeszcze jak jedna osoba z jednego wydziału jest pokłócona z inną osobą z innego wydziału - to zapomnij, uzbrój się w cierpliwość, g*wno załatwisz dopóki panie nie przestaną mieć fochów. Witamy w Polszy.
Mundur nie izoluje od rzeczywistości. O hipokryzji, która pęka na komisariatach
Ciemna strona zieleni: Wszystko, co musisz wiedzieć o negatywnych skutkach nadużywania konopi
Wolne Konopie: Mamy dowód, że policyjna machina działa dla statystyk
WK: Pamiętacie nasz niedawny tekst o KPP w Głogowie, która wydała ponad 1000 zł publicznych pieniędzy i zmarnowała 13 godzin pracy systemu na ściganie 0,06 grama marihuany? Wtedy zastanawialiśmy się, czy te kosztowne, absurdalne procedury prowadzą do wykrywania jakichkolwiek poważnych przestępstw. Policja nie potrafiła nam odpowiedzieć. Wysłaliśmy więc kolejny wniosek UIP. I właśnie dostaliśmy odpowiedź, która potwierdza całkowity bezsens tej polityki. Komendant Powiatowy Policji w Głogowie oficjalnie przyznał, że ta cała „walka z dilerami” to fikcja, a system produkuje puste zatrzymania.
Ucieczka zakończona w jeziorze
Próba uniknięcia odpowiedzialności doprowadziła do serii niebezpiecznych i irracjonalnych zachowań. 31-letni mieszkaniec powiatu chodzieskiego nie zatrzymał się do kontroli drogowej, porzucił samochód a następnie kontynuował ucieczkę pieszo. Finalnie wskoczył do jeziora i próbował pozbyć się narkotyków. Policjanci z Chodzieży zatrzymali sprawcę, który w ujawnionym pakunku posiadał ponad 50 gramów narkotyków.
Niemal 3 tony kokainy pod ziemią. Policja przejęła rekordową kontrabandę
Australijska policja skonfiskowała 2,7 tony kokainy, ukrytej w plastikowych pojemnikach zakopanych pod ziemią na obrzeżach Sydney. Wskazano, że to rekordowa ilość narkotyków przejęta w tym kraju.