Dział poświęcony wpływowi substancji psychoaktywnych na działalność człowieka.
ODPOWIEDZ
Posty: 15 • Strona 1 z 2
  • 1931 / 318 / 0
Moi drodzy narkomani,

Piszę ten wątek w kontekście kilku innych, jak np.

  • Najgorsza rzecz jaką zrobiliście, by sie naćpać. (od zawsze czytając pierdoły w tym wątku wiedziałem i wiem, że nie jest ze mną tak źle - tkai wątek do dowartościowania swojego ćpanka lol0 i nie sadzę aby jedno uzależnienie było lepsze od drugiego, bo o tym kto jest kurwą nie decydują narkortki)\
  • Zgony użytkowników forum. - tu przestroga, nasi koledzy i koleżanki opuszczające nasze grono + chuj wie ilu, którzy po prostu zniknęli bez śladu nie znając innych na tyle, aby ci poinformowali o zgonie

Co się zmieniło w waszej narkopersektywie?

No więc jak to kurw jest. Gdzie są te granice zdrowego rozsądku, któe przynajmniej niektórzy z nas sobie stawiali (np. responsible drug use, przerwy, dokładna kalkulacja, ograniczanie dróg administracji (najmniej większość nie miała w planach IV, IM, a część nawet P.Rh, a co dopiero Per Rectum (mnie to zawsze smieszylo btw,). Kradzieżą jeszcze nigdy się nie zhańbiłem, ani wyprzedażą swego mienia/cudzego - ogólnej mentalnej kurewskości. To nawet nie było dla mnie nigdy założeniem, po prostu nie wyobrażam sobie takiego zachowania. Tyle dobrze. Wyłudzaniem recept, no to jednak w tym mam skilla. A tak to zawsze bycie fair.

Nie mniej przekroczyłęm i kolejną granicę tj. IV. Drugi raz (wcześniej koko raz kilka lat wczzesniej, teraz helupa) i w sumie to w kilka dni po przedawkowaniu U47770, gdzie mało co nie zgonowałem i cudem w sumie przeżyłem. I nie żebym nawet był opiatowcem, nawalał opiaty dzień w dzień itp. (to raczej rozrywka max 1 na tydzien, no do 2 razy).

i choć nigdy nie wjebałęm się psychicznie/fizycznie w jedną substancję na dłużej*, nie zawalam z pracą, wynikami itp. To zaczynam się powoli zastanawiać, gdzie jest ta granica która jeszcze kiedyś istniała.

*nielicząc 4mmc kwiecień/maj/czerwiec 2010

j
Uwaga! Użytkownik GG Allin nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 1 / / 0
Nie mniej przekroczyłęm i kolejną granicę tj. IV. Drugi raz (wcześniej koko raz kilka lat wczzesniej, teraz helupa) i w sumie to w kilka dni po przedawkowaniu U47770, gdzie mało co nie zgonowałem i cudem w sumie przeżyłem. I nie żebym nawet był opiatowcem, nawalał opiaty dzień w dzień itp. (to raczej rozrywka max 1 na tydzien, no do 2 razy).

Wybacz przyjacielu, ale smierdzi mi to tym gownem kodeiny-heroiny-t26627.html#p621082. Zawroc.


Zdrowy rozsadek? Samotnosc Ci go zjadla.


Zastanow sie kogo Ty tak naprawde pytasz o zdrowy rozsadek i od kogo odpowiedzi oczekujesz, bo jezeli serio od tych wszystkich dzieciakow niszczacych sobie zycie substancjami, ktore dzialaja do 20min, a katuja organizmy jak stare alfy... to slabo G., naprawde slabo.
Uwaga! Użytkownik zjadamkoty nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 5229 / 931 / 0
Instynkt przetrwania jest nie do zajebania :D Jedynie narządy w pewnym momencie wysiądą. :) Ja jutro o 6 wstaje do pracy, z ludzmi. Zamiast isc na miasto upadelac sie piwskiem , z nadzieja ze zamocze kija a wracajac najebanym w 3 dupy wole obejrzec se tenisa radwanskiej na dyso-lizero-mdaiohaju.
Zmieniaja sie priorytety- kotlety.
The beautiful thing about DMT is that it makes no sense at all, but everything makes sense at the same time!
The methapor of Life

ledzeppelin2@safe-mail.net
  • 3854 / 316 / 0
A potem boimy się życia zamiast śmierci.
Uwaga! Użytkownik Procent jest zbanowany na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 89 / 13 / 0
Siemka

Czytam, czytam -choć - przyznaje , narkoman czasem taki, że hooo i jeszcze daleko, czytajacy nastolatek ze mnie no. he :*)
Ja tylko zauważyłem ? Czy ktoś jeszcze.
Co się zmieniło w waszej narkopersektywie?
No więc jak to kurw jest. Gdzie są te granice zdrowego rozsądku, któe przynajmniej niektórzy z nas sobie stawiali (np. responsible drug use, przerwy, dokładna kalkulacja, ograniczanie dróg ad...
Albo zdrowo naćpany jesteś i wchuj Ci sie nudzi
Lub coś Ci sie pojebało.
i choć nigdy nie wjebałęm się psychicznie/fizycznie w jedną substancję na dłużej*
Wyjdź , zanim ktoś Cie wyprosi.
Zastanow sie kogo Ty tak naprawde pytasz o zdrowy rozsadek i od kogo odpowiedzi oczekujesz, bo jezeli serio od tych wszystkich dzieciakow niszczacych sobie zycie substancjami, ktore dzialaja do 20min, a katuja organizmy jak stare alfy... to slabo G., naprawde slabo.
Nie do końca sie zgadzam z Tobą. Eeee... ja też wole nielegalną heroine od dila , w kabel załadować w cieplutkim salonie przy kominku, będąc na emeryturze i jak już pała nie staje a i viagra nie pomaga ..

Czego sie spodziewac po "już" dojżałym narkomanie. Wybacz , też dojebałeś ale nie potrzebnie. _Przeraziłem po x latach jak mnie tu nie było, jaka zaczyna sie robić groźnie, widać to już bardzo dobrze, kurwa i jeszcze ten temat - pilne sprawy, nie dowierzalem.

ale nie rzygam takim gownem , tylko jak jest okazja - pomagam , wiem czym to sie konczy , i jedni chca tylko odrobine brakuje.
A znowu inni nie chca pomocy - ich sprawa nie`wpierdalam sie

granice-wytrzymalosci-amfetamina-ciag-t52653-50.html - kolejny do kolekcji. :-)

jak Ci sie nudzi , idź sobie konia zwal i do pracy. :emo:
Uwaga! Użytkownik BezKitu nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 1931 / 318 / 0
czytania ze zrozumieniem to nie uczono
Uwaga! Użytkownik GG Allin nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 916 / 171 / 0
Zmieniają się priorytety, dzień wyboru nadchodzi. Możemy odwlec nadchodzące przedawkowanie detoksami i silną wolą lub mieszaniem substancji :old: . Jednak nadchodzi czas wyboru co dalej. Jak długo zamierzamy przedłużać swoje życie. Jeśli zdołasz postawić sprawę jasno puki zostaną ci jakieś zainteresowania i priorytety jest duża szansa. Pytanie jest dość kłopotliwe bo ci co znają na nie odpowiedź nie żyją, albo jest im obojętne czy żyją. Wiem że gdybym ja nie stawił sprawy jasno 2 może 3 lata temu bym przedawkował opiaty. Może rok temu? Ale dziś raczej by mnie nie było gdyby nie wyzerowanie wartości w życiu. Jednak to co osiągałem nagrzany w ciągu tygodnia ma się tak jak moje osiągnięcia z całego ostatniego roku. Dalej nie znalazłem żadnego innego hobby niż narkotyki, jednak teraz bawię się psychodelikami i dysocjantami oraz całą egzotyczną resztą w którą jeszcze nie byłem wpierdolony. Pewnie też przedawkuję albo zryję sobie głowę. Jednak sądzę że odwlekłem fatum(?) Ufanie wadze jubilerskiej podczas dawkowania u47700 to igranie z ogniem. Możesz analizować biografię ludzi takich jak Hanter S Tomson albo Kurt Cobain. Myślę że w przypadku każdego z nas odpowiedź będzie inna. U mnie rozsądek pozwala jeszcze przy tętnie 130 dorzucić jakieś dyso rc do sajko rc, ale od 3 lat granice przesuwają się w przeciwnym niż podczas opiatowych bojów kierunku. Tak sądzę...
Piętnastu chłopa na umrzyka skrzyni ho aj ho i w butelce rum. Pij na zdrowie resztę czort uczyni.
  • 79 / 8 / 0
Najgorsze jest to, że całe życie żyjesz ze świadomością że ćpasz po to by żyć. Sam już nie wiem, próbowałem koło 40 substancji i chce jeszcze. Im większa wiedza tym łatwiej zamienia się jedną substancję drugą, wychodzi z ciągów. Granic nie ma. Tak jak napisał kolega wyżej, nartkotyki to jebana fascynacja, która po 6latach nie chce mi przejść i zapewne nikomu nie przechodzi. Żyje ze świadomością że zdechnę jako ćpun i wiecie co, nawet nie chce tego zmieniać. Celem jest zajebanie siebie poprzez jak największą ilość spróbowanych dragów. Perspektywa zmieniła się na tyle, że jak kiedyś uważałem że ćpanie to nie wiadomo jakie doświadczenie duchowe i zmieniające duchowo, to teraz uważam że zmienia charakter i jest karą dla nas samych za to że żyjemy. I chcieliśmy próbować tego co inni odradzali. Nie mówię że dragi są złe, one otwierają nam oczy, ale potrafią też je zamknąć. Najgorsze że nie uważam, że jestem zaprawiony w bojach, dopiero po 100+substancjach stwierdzę czy opłacało mi się takie życie czy nie.
Uwaga! Użytkownik TiHKAL jest zbanowany na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 416 / 18 / 0
Chłopcze powyżej, twój punkt widzenia wiąże się zapewne z młodym wiekiem.
Piszę tak nie dlatego, że sam jestem stary i się wymądrzam, ale dlatego że myślę, iż jeśli w twoim zyciu (w końcu) pojawi się coś więcej niż tylko nudna szkoła, awantury ze starymi na chacie i ćpanie, to zobaczysz różnice.
I pobijanie rekordów w ładowaniu co raz to różnych RCków oraz innego gówna przestanie być dla ciebie swoistym hobby i sensem istnienia.

Oczywiście zakładając, że do tego czasu nie wjebiesz się po uszy i skończysz w monarze (czego ci nie życzę) ;)
  • 79 / 8 / 0
Coś więcej czyli co? Nie myślę żeby te coś więcej cokolwiek zmieniło. Jak pisałem o ćpaniu różnych rzeczy, to właśnie RC stawiam na ostatnim miejscu z tego co chciałbym wyćpać i najmniej mi na tym zależy. Utrzymując że z ciągów na fencie potrafiłem sam wyjść bez mega problemów jak i z innych opio (chociaż helu nie próbowałem,a zapewne już z tego tak sam bym nie wyszedł) więc nie wróże sobie wizyty w monarze, chociaż wiadomo jak może być. A co do młodego wieku, to tak masz rację dopiero w tym roku kończę 20lat.
Uwaga! Użytkownik TiHKAL jest zbanowany na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
ODPOWIEDZ
Posty: 15 • Strona 1 z 2
NarkoMemy dodaj swój
[mem]
Newsy
[img]
Premie za alkohol w Biedronce. Związki zawodowe są oburzone

Związki zawodowe alarmują w sprawie nowego programu motywacyjnego w sieci Biedronka. Jak wynika z wewnętrznego dokumentu, pracownicy najlepszych sklepów mają otrzymać premie finansowe za najwyższe wyniki w sprzedaży alkoholu. Sprawa — zdaniem związkowców — budzi poważne wątpliwości prawne i etyczne, dlatego zamierzają oni podjąc poważne kroki.

[img]
Alkohol ma zniknąć z pola widzenia? Jest petycja do resortu zdrowia

Polska Organizacja Przemysłu i Handlu Naftowego (POPiHN) złożyła w Ministerstwie Zdrowia petycję, w której proponuje wprowadzenie jednolitych zasad tzw. sprzedaży bezwitrynowej alkoholu. To rozwiązanie nie polega na zakazie sprzedaży ani na ograniczaniu konkretnych kanałów dystrybucji. Chodzi o to, by alkohol nie był eksponowany wprost w przestrzeni zakupowej.

[img]
Przemycali narkotyki z Hiszpanii w sklepach i automatach paczkowych. Rozpoczął się proces

Przed Sądem Okręgowym w Gdańsku rozpoczął się proces przeciwko trzem zatrzymanym i aresztowanym mężczyznom z Gdyni, Suszu i Bochni oskarżonym o przemyt narkotyków z Hiszpanii. Trafiały one do Polski za pośrednictwem firm kurierskich.