Morfina vs Kodeina

Organiczne substancje psychoaktywne oddziałujące na receptory opioidowe.
Więcej informacji: Opioidy w Narkopedii [H]yperreala

Moderator: Opioidy

Posty: 35 Strona 1 z 4
Rejestracja: 2009
  • 401 / / 0


Pytanie jak w temacie. W zyciu kazdego kodziarza przychodzi moment, kiedy mysli wlasnie o NIEJ. Slynnej, prawdziwej, ktora odpowiada za wszystkie fizjologiczne efekty, ktore wciagaja jak ruchome piaski albo bagno w Wietnamskiej dzungli.

Pytanie do tych, ktorzy grzali kode i sprobowali M. Jakie sa roznice w dzialaniu? Czy M naprawde jest taka super wyjatkowa i cudowna w porownaniu do K?
Rejestracja: 2011
  • 96 / 2 / 0


kodeina jest jak robienie sobie dobrze. Strzał z majki jest jak najlepsze ruchanie w Twoim życiu.
kodeina jest jak jabłko zjedzone po dwóch dniach głodowania. Strzał z majki jest jak solidny obiad po miesiącu żywienia się jabłkami.
kodeina jest jak piwko po ciężkim dniu. Strzał z majki jest jak grzane piwo z sokiem imbirowym, którym delektujesz się patrząc na ogień w kominku, masaż pleców i gorąca kąpiel po ciężkim dniu.

W każdym wypadku posłużyłam się porównaniem koda - STRZAŁ z majki. Parę razy zdarzyło mi się w akcie skrajnej desperacji zeżreć morfinę zamiast walnąć i, w moim odczuciu, różnica między morfiną doustnie, a kodą jest naprawdę subtelna. Ale właśnie o to chodzi - kodę się je, morfinę się puka. Inne jej podanie jest dla mnie zupełnie bez sensu. Są ludzie, którzy tak robią, ale jak dla mnie to się mija z celem. A różnicy w odczuciu pomiędzy łykaniem, a waleniem już chyba nie trzeba tłumaczyć.. Ja na przykład, pomijając uzależnienie ogólnie od opio jako substancji, jestem strasznie uzależniona właśnie od drogi podania. A kiedyś, dawno temu, naprawdę bałam się igieł. Teraz sam moment iniekcji tak na mnie działa, że czasami, zwłaszcza po krótkiej przerwie, ręce mi się trzęsą zwyczajnie z podekscytowania. Znajomi zawsze się na mnie wkurwiają bo wszystko chcę przywalić. A czasem się nie da.

W każdym razie, majka jest wspaniała. Ale jeśli tak bardzo zasmakowałeś się w kodzie to nie polecam zaczynać z morfiną. Na 99% się wjebiesz. Jak spróbujesz to koda już nigdy nie będzie tym samym co wcześniej. Jeżeli jeszcze nie jesteś na kosmicznych dawkach kody i stan po niej Cię zadowala, nie brnij głębiej. Zdaję sobie w pełni sprawę z jałowości moich "rad" i czuję, że i tak w końcu spróbujesz. Ale patrząc na swoje oraz innych doświadczenia, byłoby to niezgodne z moimi resztkami sumienia i zupełnie szalone gdybym tego nie powiedziała.

Bezpieczne wkłucie po kanadyjsku

Autorzy Krytyki Politycznej odwiedzaja pokój do bezpiecznych iniekcji w Vancouver, gdzie osoby uzależnione mogą przyjąć narkotyki pod okiem personelu medycznego.

Kierowca wracał z Wielkiej Brytanii do domu koło Moniek. Wpadł w ręce mundurowych, bo przysnął w au

Mundurowi, patrolując ulice, zauważyli śpiącego w aucie mężczyznę...
Rejestracja: 2009
  • 401 / / 0


Poki co mnie uchronilas, wiec udalo Ci sie :* :blush:
Rejestracja: 2013
  • 195 / 4 / 0


Tak jak mówiła frenezja, nie ma porównania. Choć kody próbowałam raz, a majki tak około 7 razy (nie pamiętam już dokładnie ile) to próbując morfiny iv już nigdy nie będziesz chciał kodeiny, bo to przy tej przyjemności z majki jest nic!Ten piękny wjazd, rozluźnienie, ciepło, euforia. Matko! Tak dobrze, że można popłynąć. Właśnie z tego powodu zaprzestałam dalszych przygód z panną M. Za dobrze mi było.
Przy sniffie i jedzeniu to słabe efekty jak kodeina. Nie warto nawet.

Jak jesteś uzależniony od kody to w majkę wjebiesz się jak nic, stawiam Ci wirtualną paczkę thio jeżeli się nie wjebiesz %-D
Rejestracja: 2011
  • 58 / / 0


Nie kminie czegoś, koda sie metabolizuje do majki co nie? A więc teraz pytania z mojej strony:

1. Skąd te różnice w czasie działania?
2. Czemu na skręcie jak rano jebne 450 kody to wieczorem znów skręca a po majce 2 dni bez skręta?
3. Czemu po kodzie wcześnie majka strzelana iv (albo w dupe lana) dziala pieknie a po majce koda nie?
Moc działania pomijam bo to jasne jak słoneczko.
Rejestracja: 2013
  • 726 / 4 / 0


@up

2. Mam to samo, nawet jak ojebie swoją dawkę czyli 1350 to czasem skręt się pojawia po 20-22h od przyjęcia, za to przy majce dawka iv czy po, która mnie nie pogrzeje nawet średno daje skręta po 24h+

Dodatkowo zauważyłem, że przy podaniu kody p.o jest mocniejszy wjazd niż przy podaniu majki p.o,
Co jest tego powodem?
Rejestracja: 2010
  • 2879 / 7 / 0


@cubitius,
1. kodeina jest prolekiem, musi się do tej majki zmetabolizować, poza tym sama w sobie też jest opioidem, więc też działa - i stąd te różnice w czasie działania.
2. nie podałeś dawek, więc trudno odpowiedzieć, ale przypuszczam, że tu tkwi pointa.
3. bo majka ma pewne, akuratne działanie, a kodeina jest "kapryśna" (poczytaj temat "Kapryśność kodeiny") to raz, a dwa - kwestia taka, że to nie stymulanty i po wzięciu małej ilości opio możesz je podbić większą dawką, a w drugą stronę to nie działa - w przeciwieństwie własnie do np. mefedronu czy kokainy.

@canonkod,
w jakiej postaci przyjmujesz majkę? rozkruszasz tabletki, zalewasz wodą? Tu może być odpowiedź.

pozdrawiam was
Rejestracja: 2011
  • 58 / / 0


canonkod, pewnie z mst robisz? To przez to ze to retardy na poziomie jakiejs mikrootoczki na czastkach majki czy cos, tez to zem ogarnal ;D
Rejestracja: 2013
  • 726 / 4 / 0


Waliłem z sev, 20mg iv = zejście skręta, 40mg iv (trochę zjebane) = spuchła mi łapa i trochę się ciepło zrobiło, ale bez przesady, 100mg p.o + 3 paki kody = zero jazdy, zejście skreta na ponad 24h, zajebisty sen, 180mg po = to samo co wcześniej.

Idk gryzłem na mini grudko-papkę bez otoczek.
Rejestracja: 2012
Użytkownik zbanowany
  • 2679 / 359 / 0


kodeina jest subtelna, można się dobrze zgrzać i czuć to ciepło, przyjemność i błogość. Nie będę tu pisała, że morfina to niewiadomo jakie szczęście - to po prostu szczęście. Czysta forma, którą również można osiągnąć biorąc kodeinę, tylko że efekt będzie słabszy jednak to nadal jest podobny profil działania. Oczywiście w morfinę łatwiej jest się wjebać fizycznie, w przypadku kodeiny trwa to dość długo. Nie zgodzę się jednak z tym co napisała Kosmonautka, że po spróbowaniu morfiny już nigdy nie będziesz chciał brać kody. Można łączyć te dwie substancje na zasadzie rotacji i traktować morfinę jako "rarytas", a kodeinę brać na codzień i tylko czasami ( z różnych powodów ) pozwalać sobie na "większe szczęście". morfina brana i.v jest naprawdę dobra, jednak przy dużych dawkach kodeiny również można osiągnąć podobny efekt.
Posty: 35 Strona 1 z 4
Wróć do „Opioidy”
Na czacie siedzi 56 uczestników Wejdź na czata

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości