*koka, meth, hera, mef...
1. Co regularnie zażywacie?
2. Od jak dawna i w jakiej częstotliwości.
3. Nie chce wam się czasem brać częściej niż raz na tydzień/miesiąc? Jak tak to jak się opieracie pokusie?
4. Branie raz na jakiś czas mocno wpływa na wasze codzienne życie?
Wszystkie posty tego autora są wymysłem nie mającym odzwierciedlenia w rzeczywistości.
kokainę.
2.
Od kilku lat (ok 5-6? nie wiem dokładnie), okazjonalnie, raz na 3 miesiące, raz na 2 miesiące, raz na miesiąc w zależności od okazji. Zdarza się raz na 2 tygodnie a później 2 miesiące przerwy. Nie ma reguły.
3.
Chęć największa jest po zakończonym melanżu (jak skończy się koperta) żeby jeszcze dołożyć do pieca. Dzień po rozmyślam jak to było miło i przyjemnie, analizuje co się działo. A później już tym głowy sobie nie zaprzątam. No chyba że znajdę się w sytuacji podobnej do tej w jakiej byłem pod wpływem koko. Wtedy pojawiają się wspomnienia i myśl, że fajnie by było sobie przyjebać, ale nie mam nic przy sobie więc nie ma tematu. Myśl idzie w kąt.
Wciągam jedynie w określonych okolicznościach tzn. Na grubych imprezach w klubie albo konkretnych domówkach gdzie z założenia ma być szeroko. Zawsze jest to wcześniej zaplanowane z co najmniej jednodniowym wyprzedzeniem. I praktycznie nigdy nie szuram solo, jedynie z towarzystwem.
Poza tymi sytuacjami nie biorę. Nie zdarzyło mi się chodzić napizganym w ciągu dnia ot tak sobie. Nigdy też nie brałem w kilkudniowych ciągach żeby być na rushu 24h. koks traktuje jako dodatek do dobrej zabawy a nie jako "sposób na życie". Nie mam z tym problemu.
Poza tym materiał załatwiam tylko prima sort i nie od byle kogo. Co sprawia, że nie zawsze jest dostępny od ręki, stąd praktycznie każdy kokainowy melanż musi być zaplanowany. Szkoda kasy i zdrowia na wciąganie jakiegoś gówna. Lepiej poczekać i wiedzieć co się ma.
4.
Używanie przeze mnie kokainy w takim trybie jak wyżej opisałem, nie wpłynęło w żaden sposób na moje codzienne życie. Jedynie w głowie pozostały miłe wspomnienia po tym co przeżyłem.
Wyznaję zasadę, że wszystko jest dla ludzi, ale trzeba zachować umiar i zdrowy rozsądek.
Podobnie u mnie sytuacja wygląda jeśli chodzi o MDMA, obecnie. Kiedyś jadłem tego sporo, co imprezę praktycznie, głównie piguły. Teraz raz na kiedyś kryształy, jak jest okazja i wiem że akurat jest coś dobrego.
Dlaczego legalizacja marihuany jest lepsza od depenalizacji czy dekryminalizacji?
Mundur nie izoluje od rzeczywistości. O hipokryzji, która pęka na komisariatach
Jedna dawka "molekuły duszy" może pokonać depresję na pół roku
Konopie w leczeniu demencji. Naukowcy wskazują dwa związki
Doustna kombinacja oczyszczonego THC i CBD istotnie zmniejsza pobudzenie u seniorów z zaawansowaną demencją – wynika z badania LiBBY zaprezentowanego na konferencji Alzheimer’s Association International Conference w Londynie.
Jad ropuch i grzyby halucynogenne. Big Pharma stawia na nowe preparaty
>Giganci rynku farmaceutycznego ruszają z inwestycjami w opracowanie leków bazujących na substancjach halucynogennych. Zielone światło dla nowych medykamentów daje administracja Donalda Trumpa - przekazała stacja CNBC.
Ministerstwo Rolnictwa alarmuje. Chodzi o nową akcyzę na alkohol
Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi wystąpiło do Ministerstwa Finansów o wycofanie planowanej podwyżki podatku akcyzowego na alkohol.
