Stabilizatory nastroju

Produkty medyczno-farmaceutyczne opatrzone nazwami generycznymi.

Moderator: Leki

Posty: 93 Strona 9 z 10
Rejestracja: 2018
  • 1181 / 92 / 0


[mention]pol90[/mention]
okskarbazepina to dobry stabilizator . lek przeciwpadczkowy mało skutków ubocznych, ale nie posiada ten lek jakiekolwiek działania narkotycznego to nie morfina czy tramal.

Poprawiono błędnie podaną nazwę substancji. taurinnn
Rejestracja: 2018
Użytkownik nieaktywny
  • 60 / 3 / 0


Kwas walproinowy to jest syf. Dodatkowo tyje się po tym.
Już lepsza karbamazepina. W dawkach powyżej 0,8 g miałem fajny stan na początku. Wszystko falowało :)

Poprawiono błędy w nazwach leków. taurinnn

Farmaceutyczny gigant oskarżony o wywołanie fali śmiertelnych przedawkowań

Nad potężną rodziną Sacklerów – właścicielami amerykańskiej firmy farmaceutycznej Purdue Pharma produkującej OxyContin – zbierają się czarne chmury. Czy w końcu nadszedł czas, by zapłacili za swoją rolę w rozpętaniu i podtrzymywaniu największej epidemii uzależnień w historii USA?

Kalifornia: Legalizacja medycznej marihuany doprowadziła do spadku liczby samobójstw

Łączna liczba samobójstw w Kalifornii rocznie, w tym samobójstw popełnionych z użyciem broni palnej, spadła po tym, jak stan zalegalizował marihuanę do celów medycznych, wskazują najnowsze badania.
Rejestracja: 2012
  • 39 / 6 / 0


Pytanie na szybko, idę na wizytę do lekarza, pierwszą od 3. miesięcy, będę wdzięczny jeśli ktoś odpowie.

Od kilkunastu lat mam problemy z zaburzeniami nastroju, wcześniej nie zdawałem sobie z tego sprawy, ale od ub. roku był już totalny rozpierdol i za radą kilku dobrych duchów (duszek?) udałem się do lekarza i od początku tego roku mam zdiagnozowane CHAD II. Jest to raczej sprawa pewna, moja najbliższa rodzina na to choruje, zresztą mam też prawdopodobne przypadki w 2. linii.

Lekiem pierwszego wyboru była lamotrygina, od kilku miesięcy ustaliliśmy z lekarzem optymalną dawkę 200 mg/dziennie zażywane jednorazowo. Nie brałem nigdy żadnych innych psychotropów, raz zjadłem antydepresanty dla celów naukowych, ale to było naście lat temu. Ze względu na to, że piję alkohol i nie picie, podobnie jak zupełny zanik libido jak po SSRI, nie wchodzą w grę, duża część leków odpada z góry. Nie mówię, że upijam się codziennie, ale kilka piw w tyg. schodzi zawsze + zwykle coś więcej w weekend.

Początkowo były efekty uboczne (zanik libido, zmuła emocjonalna + uderzenie w IQ), po jakimś czasie w zasadzie zniknęły, na ten moment głównie czuję ograniczenie sprawności umysłowej, ale w stopniu akceptowalnym. Generalnie lamo mnie wyciszyło, pozwoliło próbować zbudować jakieś w miarę normalne relacje, uspokoiło pracoholizm, zmniejszyło występowanie przejebanych stanów mieszanych, depresje są krótsze. Wygląda to zwykle tak, że jak przychodzi dołek to nocny sen jest w stanie mnie zresetować i następnego dnia jest ok. I zamiast deprechy robię się po prostu senny.

Niestety od jakiegoś czasu się pogorszyło.... nieraz huśta mnie jak sam skurwysyn. Głównie są to stany nakręcenia, przez które robię głupie rzeczy, wchodzę w dziwne kontakty, drę się po ludziach, nadwrażliwość, nadużywanie substancji itp. Pierwsze symptomy są takie, że nie mogę zasnąć, śpię po 3-4 h, albo 6 ale wybudzam się i śpię źle. Jak nie zjem pixy na sen to następnego dnia wchodzi niewyspanie=rozdrażnienie, które dodatkowo nakręca, włącza się nerwowość, jeszcze bardziej nie mogę spać i tak w koło Macieju. A nie będę przecież, kurwa, co noc wpierdalał zolpidemu żeby się wyspać.
Oczywiście po nakręceniu przychodzi zjebka, chociaż krótka. Te cykle w ogóle są krótkie, zwykle po kilka dni, ale takie mam już od lat (wcześniej były dłuższe, jeśli dobrze pamiętam, to np. w liceum były mniej intensywne ale trwały po parę m-cy, z czasem im było gorzej tym cykl był krótszy, ale intensywniejszy).

O ile lamotrygina dość skutecznie poradziła sobie z depresją, o tyle coraz mniej widzę terapeutyczne działanie na górkę, do tego ta górka idzie bardziej w rozdrażnienie niż w tryb ubermenscha, co znowu powoduje moralniaka, włączanie się stanów mieszanych... a tak naprawdę najbardziej boję się, że podejmuję przez to coraz bardziej chujowe decyzje i osobom trzecim może to nieźle spierdolić życie a mnie wpierdoli w prochy (benzo itp., tym bardziej, że z wiadomych względów mam dostęp).

Potrzebuję rady jakie piguły polecilibyście jako dodatek do lamo żeby wyciszyć górkę, unormować sen, zmniejszyć rozdrażnienie? Jak pisałem odstawienie alko nie wchodzi w grę, ale na symptomy takie jak senność, rzyganie, czy znieczulenie emocjonalne mam wyjebane. Serio, jestem w takim momencie życia, że spłycenie emocji byłoby wręcz porządane i zrobiłoby mnie i światu więcej dobrego niż złego. Mówiąc wprost: na ten moment nie wystarcza mi brak poważniejszych depresji: chcę mieć wyjebane.
Myślałem o stale przyjmowanym licie + może jakiś lek przeciwpsychotyczny stosowany doraźnie? Wiem, że te leki potrafią zrobić z człowieka warzywo, ale serio na jakiś czas byłoby to dla mnie lepsze niż nakręcenie we łbie. Niestety nie znam się na lekach innych niż typowe stabilizatory.
Nie chcę, żebyście zrozumieli mnie źle, prawie zanik depresji to dla mnie zbawienie, ale przyszedł czas, żeby te nakręcenia też jakoś uciąć.


Drugie pytanie jest takie, na ile z Waszego doświadczenia tzw. stabilne otoczenie (mam na myśli ograniczenie relacji do tych z osobami stabilnymi, bez humorków itp.. a także trochę rezygnacja z pracy, ograniczenie aktywności - bo u mnie unormowany tryb pracy odpada) faktycznie pomaga takim osobom jak ja? Lekarze twierdzą, że bardzo, tylko że u mnie działa to w ten sposób, że te stabilne otoczenia mnie nudzą w pizdu i po 2-3 tygodniach szukam takich wrażeń, że no kurwa, mucha nie siada. Czasem zastanawiam się, czy nie lepiej siać "kontrolowany rozpierdol". Ucinając relacje z pojebanymi ludźmi szybko znajduję jeszcze bardziej pojebanych, cóż, swój do swego ciągnie. Bez hajsu też nuda.
Trochę błędne koło. Nie wiem, czy warto byłoby przemęczyć się kilka miesięcy prowadząc życie "szaraka" (bez obrazy dla nikogo) nie zdychając z nudy. Tylko, że nie wiem jak miałoby wyglądać może życie później, jeśli tak samo nudno to podziękuję.. chyba jestem uzależniony od silniejszych wrażeń.


Wiem, że to nie forum psychiatria.pl itp. ale zwykle osoby tutaj są bardziej kompetentne w sprawach ćpania, niż tam.
pozdro.
Rejestracja: 2016
  • 2402 / 486 / 0


Kwetiapinę, która zapewni dobry sen i spłaszczy amplitudę stanów mieszanych ChAD.
SSRI przy ChAD są wręcz niewskazane w/g starej szkoły. Oczywiście, jeśli stan depresji jest ostry i długotrwały to trzeba się wspomónc farmakologią, ale w Twoim przypadku, z tego co napisałeś, nie przechodzisz zbyt ostrych stanów depresyjnych, a w tzw. "mieszańcu" SSRI jeszcze pogarszają stan.
Rejestracja: 2012
  • 39 / 6 / 0


Właśnie przeglądałem pare h forum i wybór wstępnie padł na kwetiapinę. Jedyne co mnie martwi, to interakcja z alkoholem, jedni piszą, że dramat, inni że średnia. A nawet jak się ograniczę, to te parę piw dwa razy w tygodniu pęknie. Lamo ma niską interakcję, zresztą dlatego biorę jedną dawkę rano, a piję wieczorami. O SSRI pisałem jako przykład odnośnie libido, w antydepresanty nie mam potrzeby się pchać.
Czy tę kwetiapinę trzeba brać codziennie, czy można doraźnie?

A co sądzisz o licie w skojarzeniu z lamotryginą?
Rejestracja: 2016
  • 2402 / 486 / 0


Przy zaburzeniach psychicznych ChAD trzeba brać codziennie, pamiętaj, kwetiapina o przedłużonym uwalnianiu.
Rejestracja: 2014
  • 3528 / 554 / 0


21 października 2018misspill pisze:
Kwetiapinę, która zapewni dobry sen i spłaszczy amplitudę stanów mieszanych ChAD.
SSRI przy ChAD są wręcz niewskazane w/g starej szkoły. Oczywiście, jeśli stan depresji jest ostry i długotrwały to trzeba się wspomónc farmakologią, ale w Twoim przypadku, z tego co napisałeś, nie przechodzisz zbyt ostrych stanów depresyjnych, a w tzw. "mieszańcu" SSRI jeszcze pogarszają stan.
ASRI (czytaj: escitalopram) jest jak najbardziej wskazany przy ChAD typ II . Do tego warto dodać stabilizator jako lamotryginę, ewentualnie karbamazepinę.
Rejestracja: 2016
  • 2402 / 486 / 0


Twój DOC tak mówi? Na fazę manii również? Różnie jest, w zależności od przebiegu i teorii psychiatrycznej. Wiadomo, jak pacjent skarży się na przewlekłą depresję w ChAD to dostanie antydepa, ja mówię o starej szkole psychiatrii, gdzie standardem są staby, np. sole litu.
Rejestracja: 2018
  • 944 / 128 / 0


Ja przy pierwszej wizycie u nowej pani psychiatry w przychodni zacząłem pertraktować o AFOBAM, i jak zwykle, uzależnienie itp wytłumaczyła mi że to ostatnia deska ratunku, ale patrząc na mnie, od razu podjęła decyzję o zwiększeniu DEPAKINE z 500mg na 800mg. I muszę przyznać że jej się to udało. Na drugiej wizycie miesiąc pózniej już jak ona coś burknęłą o benzo, to ja sam powiedziałem że dobra, nie chcę już żadnego benzo. Zmieniło się tylko to w lekach że zażywam melatoninę, Ale to zwiększenie dawki DEPAKINE uznaję za jej sukces.
Rejestracja: 2014
  • 3528 / 554 / 0


06 listopada 2018misspill pisze:
Twój DOC tak mówi? Na fazę manii również? Różnie jest, w zależności od przebiegu i teorii psychiatrycznej. Wiadomo, jak pacjent skarży się na przewlekłą depresję w ChAD to dostanie antydepa, ja mówię o starej szkole psychiatrii, gdzie standardem są staby, np. sole litu.
misska, nie każdy chce ładować w siebie lit lub neuroleptyki. Przy ChAD typ II jest szansa na obniżenie (ale nie zupełne) wahań nastroju dzięki lamotryginie. Problemem w tym wypadku są powracające depresje, ale specyficzne. Jakby nie dołkowe tylko okolicznościowe i trwające podczas wahań nastroju. typu: jest ok -> jest nie ok -> jest ok -> jest nie ok -> jest chujowo -> jest mniej chujowo -> jest bardzo chujowo -> jest mniej chujowo -> antydeprech -> jest ok -> jest nie ok -> itd. Nadal są wahania, ale nie ma depresji jako takiej. Do dzisiaj nie odkryłem jak zrobić, żeby nie przyjmować antydepresanta, gdy "jest chujowo". 6 miesięcy esci wystarczy by zapewnić sobie spokój na 6 miesięcy, potem trzerba wznowić kurację antydeprechem. Możesz walić neuroleptyki lub/i antydepresanty cały czas, no ale chyba nie o to chodzi, jak chce się coś w życiu osiągnąć ^^ poza tym przewlekłe używanie z ssri/asri powoduje rozleniwienie.
Posty: 93 Strona 9 z 10
Wróć do „Preparaty lecznicze”
Na czacie siedzi 56 uczestników Wejdź na czata

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Tenzlewej i 2 gości