Za to mieszając z kodeiną dostajemy jeden z najlepszych mixów (Lean). Proporcje to było jakoś 10mg kodeiny ma 6.5mg prometazyny. 100-150 kody na początku starczy.
prometazyna, będąc pochodną fenotiazyny, jak i pierwsze leki przeciwpsychotyczne, może być błędnie klasyfikowana, ale to pierwszy lek antyhistaminowy, wyprzedzający czasy hydroksyzyny (o ile spamiętałem daty). jej profil farmakologiczny, w kontraście do w/w, czy też leków OTC tejże grupy (np. desloratadyna), działa, w wyraźny sposób, na OUN powodując uspokojenie i sedację - stąd często podawana przed zabiegami, co wychodzi z mody. dodatkowo - silny antagonizm rec. H1 odpowiada za działanie przeciwalergiczne (zejście świądu, uczucia puchnięcia i ciepła). zakres terapeutycznych zastosowań jak najbardziej zasadny.
natomiast dla nas, głównie opiatowców, jest to środek z niebios zesłany, bo nic tak nie wzmaga efektu narkotycznego np. dihydrokodeiny, metadonu, jak właśnie "difka" - i to już w dawce 25 mg
ja kiedyś wziąłem po tapentadolu z morfiną, to miałem oczy wielkości szpilek, mimo rozbujanej tolerancji na opioidy. a przeież fizycznie nie zawyża poziomu opiatów w osoczu - a jednak, ugrzanie b. mocne.
natomiast teraz, po redukcji, Diphergan 25 - pomaga mi nie stosować tyle morfiny (IR), oksazepamu, zolpidemu, czy tramadolu. nie muszę też brać na noć 25 mg promazyny, bo z "difką" starcza mi 12.5 mg
lek bardzo uniwersalny, tabletki bardziej na uspokojenie ogólnie podłych, ale trzymanych w ryzach myśli, a syrop (byłem zszokowany, gdy po 20 minutach uderzyła mnie fala wyciszenia i wy******* na cokolwiek) raczej do zadań specjalnych, bo właśnie rychło działa.
ten lek pozwolił mi zredukować spore ilości leków benzodwuazepinowych, a to naprawdę duże słowa i jest dla mnie ważny, a zatem muszę pochwalić się niżej - pokazując zaledwie tegoroczny, skonsumowany przydział.
jedynie niesprawiedliwe są ceny prometazyny, głównie Dipherganu, kontra hydroksyzyny (jakikolwiek gen.), którą ma się za grosze i jeszcze na zniżkę. drażetki dipherganu są nierefundowane, czyli obligatoryjne 100% - a producent już nie polski, tylko z DE (Baush-Health ([?]) - ok. 48-52 PLN, a syrop 39.99, więc drogawo, ale ja i tak wolę to, skoro pomaga, niż na darmo stosować Sedam - przykładowo (Bromazepam).
pozdrawiam, przodo!
skrzynkaprzodownik@protonmail.com
with regards, przodownik
ja do tego używam syropu Polfergan i takie 20-30 ml potrafi, w sposób subiektywny, z 120-140 mg morfiny "zrobić" doznanie, które idzie odczuć, jakbym pstryknął dobre 160, czy 180 mg narkotyku. niewinny syrop przeciwwymiotny o uspokajających właściwościach, a naprawdę - nic innego nie wzmacnia tak opiatów, w tak specyficzny sposób. no, może poza gabapentynoidami (3 kaps. gabapentyny 300 mg też potrafią sprawić, że głowa opada, zanim wyciągnie się pompkę z przedramienia).
prometazyna, diazepam i cyklobarbital z luminalem, to były środki często używane "za komuny", celem wzmocnienia dawnego "kompotu", czy makiwary. kiedyś jednak nikt nie dbał o "BHP" iniekcji dożylnych i takie środki wzmacniające po prostu kruszono na wiadomy pył, zalewano, mieszano - po czym (często bez filtracji) dolewano do pompki z opiatami.
ja chciałem przy okazji polecić syrop Polfarmexu i przypomnieć o jego egzystencji, bo nie tylko Diphergan mamy w obrocie, jeśli chodzi o syrop. Polfergan w/w koncernu, to koszt ok. 26 zł, gdzie za Diphergan trzeba zapłacić prawie pięćdziesiąt złotych. poniżej zdjęcie poglądowe - ja już od dawna pobieram głównie syrop (szybko wchodzi i intensywnie uderza), a mam go co 10 dni z POZ-u, więc mi go nie braknie.
pozdrawiam, przodownik.
skrzynkaprzodownik@protonmail.com
with regards, przodownik
Czechy luzują prawo konopne. Duży krok naprzód, ale z gwiazdką
Śmierć na zamówienie. Z dostawą na oddział psychiatryczny
Rzetelna historia kryminalizacji konopi (USA + kontekst międzynarodowy)
Mieszkańcy protestują. Sklep z marihuaną blisko parku i autobusów szkolnych
Grupa rodziców ze Scarborough sprzeciwia się planom otwarcia sklepu z marihuaną, który – jak podkreślają – miałby powstać naprzeciwko ruchliwej strefy autobusów szkolnych.
MZ: Nielegalna marihuana i legalny alkohol to balans pomiędzy zdrowiem publicznym, a innymi dziedzi
Do Ministerstwa Zdrowia trafiło zapytanie „Czy Ministerstwo uznaje, że alkohol jest substancją mniej szkodliwą niż marihuana? Czy też uznaje, że poziom szkodliwości nie jest jedynym kryterium regulacyjnym? A jeśli tak to jakie są te kryteria?”. Autor zapytania chciał się w ten sposób dowiedzieć, z czego faktycznie wynika status prawy marihuany w kontekście statusu alkoholu. W odpowiedzi resort zdrowia wyjaśnił w jaki sposób ocenia się szkodliwość danej substancji oraz przyznał, że szkodliwość używania konopi jest znacznie mniejsza od szkodliwości alkoholu i to na każdym polu – zarówno w przypadku wpływu bezpośrednio na użytkownika ale także na społeczeństwo. MZ w swoim piśmie przyznaje też, że nie o zdrowie publiczne tu chodzi. Oto więcej informacji.
Psychologia w codziennym życiu: psychodeliczny zwrot
Kiedy Donald Trump podpisał rozporządzenie wykonawcze w sprawie substancji psychodelicznych, internet eksplodował szybciej niż jakakolwiek konferencja prasowa. Nagłówki w mediach społecznościowych migały o „legalizacji narkotyków”, „rewolucji psychodelicznej” i „końcu tradycyjnej psychiatrii”. W rzeczywistości, jak podkreślały NPR (npr.org) i PBS, dokument nie legalizuje żadnej substancji. Przyspiesza on natomiast procesy badawcze, skraca ścieżki regulacyjne FDA i toruje drogę do szerszego stosowania rozszerzonego dostępu w przypadkach poważnych chorób psychicznych, gdzie inne metody zawiodły. Jednak w dobie natychmiastowych emocji to nie fakty, a pierwsze wrażenia decydują o reakcji ludzi.
