Szpitale zapewne dostają z zza granicy na import docelowy czy w inny, lepszy sposób niż zwykli pacjenci jakby się postarali ściągnąć z innego kraju.
Stary, nie ma się czym chwalić, ale 8 ampułek 100mg to ja kiedyś naraz wjebałem, znaczy na 2. Dobrze, że kumpel wziął dużo mniej bo z relacji i moich przebłysków rozebrałem się do naga trzymając się za jaja i mówiąc, że jesteśmy obserwowani:). Tyle tylko pamiętam i potem szybki powrót do normalności.
Kumpel już miał dzwonić po karetkę, na szczęście krótko petydyna trzyma i mi przeszło.
Pierwszy raz jak żeśmy brali to (chyba po 4 ampułki 100mgnie mając pojęcia, że nas "odetnie") kumpel jeździł wężykiem samochodem. Od razu by nas zatrzymali gdybym nie był w mega formie i ludzie się mnie nie bali widząc nas w sklepie co pamiętam z przebłysków i pozwolili nam odjechać.
"Obudziliśmy się" (znaczy on pamiętał więcej, ale samo to, że jeździł wężykiem świadczy jak nas pyerdolnęło w czerep) jak auto zajechało nam drogę na światłach i wezwali psy. Ja spierdoliłem jak kumpel mi polecił (i to była moja również pierwsza myśl zabierając praktycznie cały towar, który mieliśmy ze soba) a jego wypuścili bo mieli tylko alkomat. Strzykawki i na pewno klony leżały na tylnym siedzeniu, kumpel powiedział, że to kolegi od sterydów. Nie boję się o tym pisać, bo mój przyjaciel już niestety nie żyje:(.
Rekordowe konsultacje: Polacy mają dość karania za roślinę.
Marihuana w psychiatrii. Dlaczego „nie leczy” nie oznacza „nie działa”?
Nowy sposób rozprowadzania narkotyków w Berlinie. Rodzice muszą być szczególnie ostrożni
Policja w Berlinie wydała ostrzeżenie dotyczące nowego sposobu rozprowadzania narkotyków: kolorowe ulotki z danymi kontaktowymi dealerów wrzucane są bezpośrednio do skrzynek pocztowych razem z saszetką kokainy, haszyszu, ekstazy, marihuany lub innego narkotyku.
83-latce z alzheimerem podano psychodelik. Niezwykła reakcja organizmu
Po jednorazowym podaniu wysokiej dawki psylocybiny 83-letnia pacjentka z ciężką chorobą Alzheimera, mówiąca dotąd głównie monosylabami, zaczęła inicjować rozmowę. Lekarze zauważyli też inne oznaki poprawy, a przypadek opisano w „Frontiers in Neuroscience” - uznanym, interdyscyplinarnym czasopiśmie naukowych poświęconym neurobiologii.
Jest wyrok za sprzedawanie dopalaczy. "Brak pobłażania dla sprawców tego typu przestępstw"
Dwa lata więzienia za handel dopalaczami. Taki wyrok wydał lubelski sąd ws. Jakuba G. - właściciela sklepu, w którym sprzedawano „Cząstkę Boga”. Na 1,5 roku więzienia w zawieszeniu na 4 lata została natomiast skazana ekspedientka Patrycja M.
