Szpitale zapewne dostają z zza granicy na import docelowy czy w inny, lepszy sposób niż zwykli pacjenci jakby się postarali ściągnąć z innego kraju.
Stary, nie ma się czym chwalić, ale 8 ampułek 100mg to ja kiedyś naraz wjebałem, znaczy na 2. Dobrze, że kumpel wziął dużo mniej bo z relacji i moich przebłysków rozebrałem się do naga trzymając się za jaja i mówiąc, że jesteśmy obserwowani:). Tyle tylko pamiętam i potem szybki powrót do normalności.
Kumpel już miał dzwonić po karetkę, na szczęście krótko petydyna trzyma i mi przeszło.
Pierwszy raz jak żeśmy brali to (chyba po 4 ampułki 100mgnie mając pojęcia, że nas "odetnie") kumpel jeździł wężykiem samochodem. Od razu by nas zatrzymali gdybym nie był w mega formie i ludzie się mnie nie bali widząc nas w sklepie co pamiętam z przebłysków i pozwolili nam odjechać.
"Obudziliśmy się" (znaczy on pamiętał więcej, ale samo to, że jeździł wężykiem świadczy jak nas pyerdolnęło w czerep) jak auto zajechało nam drogę na światłach i wezwali psy. Ja spierdoliłem jak kumpel mi polecił (i to była moja również pierwsza myśl zabierając praktycznie cały towar, który mieliśmy ze soba) a jego wypuścili bo mieli tylko alkomat. Strzykawki i na pewno klony leżały na tylnym siedzeniu, kumpel powiedział, że to kolegi od sterydów. Nie boję się o tym pisać, bo mój przyjaciel już niestety nie żyje:(.
Wolne Konopie w Komendzie Głównej Policji. Policjanci też widzą absurdy obecnego prawa
Marihuana a demencja. Nowe badanie przyniosło zaskakujące wyniki
Włochy: Pies-poszukiwacz trufli znalazł zakopaną w ziemi kokainę
Pies-poszukiwacz trufli znalazł w lesie we włoskiej Abruzji zakopaną w ziemi czystą kokainę o wartości około 25 tysięcy euro - podała w środę agencja Ansa. Wyprawa po te cenne grzyby nieoczekiwanie zamieniła się w operację antynarkotykową.
Ibogaina a uzależnienie od ketaminy: co pokazał jeden opis przypadku
Recenzowany opis przypadku opublikowany w „Frontiers in Psychiatry” opisuje 30-letniego mężczyznę, u którego po podaniu ibogainy ustąpił jednoczesny głód ketaminy, kokainy i alkoholu, a abstynencja utrzymała się przez 17 miesięcy. To relacja o jednym pacjencie (n=1), a nie badanie kliniczne — i właśnie od tego ograniczenia trzeba zacząć, żeby dobrze zrozumieć, co ta praca wnosi, a czego nie rozstrzyga.
Rozebrali LSD na części. Zostało działanie bez wizji
Zespół z Uniwersytetu Kalifornijskiego w Davis podszedł do LSD tak, jak inżynier podchodzi do urządzenia, którego nie rozumie: rozłożył je na części i sprawdził, bez których nadal działa. Praca ukazała się we wrześniu 2026 roku w „Proceedings of the National Academy of Sciences”, a jej autorem korespondencyjnym jest David E. Olson, dyrektor Institute for Psychedelics and Neurotherapeutics.
