3 najgorsze substancje, których spróbowaliście

Luźne dyskusje na tematy związane z substancjami psychoaktywnymi

Moderator: Wszyscy moderatorzy

Posty: 539 Strona 50 z 54
Rejestracja: 2017
  • 838 / 67 / 0


fenobarbital, bo nie działa.
tytoń, bo to jest jebana trucizna i nic nie daje, a uzależnia jak sam skurwysyn.
Trzecią pozycję bardzo ciężko wybrać, ale będzie to jakieś randomowe syntetyczna kanna, którego nazwy nawet nie znam, bo dostałem maczankę. Po buchu ciężki bad trip. Moc bliżej szałwi niż mj/lajtowych syntetyków %-D .
Rejestracja: 2013
  • 445 / 25 / 1


23 czerwca 2017yourownsupply pisze:
etizolam na drugim miejscu. Ni to do spania, ni do ćpania. Za mocno amnezyjne działanie, jak na mój gust.
Tak sobie przeglądam swoje stare posty i znalazłem ten kwiatek :>
Teraz, gdy już mam większe doświadczenie z benzo i w ogóle, to muszę cofnąć swoje słowa, bo eti to fajny wynalazek ze względu na w miarę krótkie działanie, gdy trzeba chwili relaksu albo "katalizatora" do spania. Idealna substancja do zasypiania po DXM czy substancji z listy Tikhal choćby, bo rano nie ma nieogaru jak np. po klonie i można normalnie działać + czuje się after. Nawet jeśli przegnie się, to etizolam jest foolproof i wybacza, co pozwala uniknąć obudzenia się 30+ godzin później z memem "what year is it?" na mordzie. Chociaż... wciąż uważam, że samo w sobie do ćpania to średnio się nadaje, ale ja w ogóle nie uznaję benzo w rekreacji (chociaż rozumiem, że może działać na innych fajnie np. gdy ktoś zmaga się z dużym lękiem etc.), więc bierzta poprawkę :)

Poprawiona lista to:
1. WSZELKIE B-k gmerające w serotoninie (co rozpoznaję po uczuciu maskowatej twarzy i źrenicach powiększonych, choć może to nie serotonina, ale tak to sobie nazywam laicko - kojarzy się z DXM i potwierdziło się później przy początkach z SSRI), bo potęgują u mnie lęki, a w przypadku braku lęków na daną chwilę kreują nowe. Zawsze po takim ketonie czułem się jak Peter Parker, któremu zawiesił się pajęczy zmysł na opcji ON ("coś się zaraz odjebie ZŁEGO"):P
2. Fu-f który działa krótko i nawet w jednodniowym ciągu z małymi dawkami powoduje demo-skręt...
Więcej nie wypiszę, gdyż na szczęście trzymam się z dala od rekreacyjnego użycia try-hard-dragów typu benzydamina czy difenhydramina a temat brzmi "...których spróbowaliście". Co kto lubi, ale ja wolę nie ryzykować, gdy przy opisie działania tkwi fraza typu "many users find experience very unpleasant and don't want to repeat it". Przy czym diffkę brałem do DXM w dawkach multi terapeutycznych, ale nie spodobał mi się spory jej wpływ na charakter doświadczenia (półgłówkowa sedacja).

Większość substancji, nawet rc, jest spoko, o ile zachowam umiar. Na siłę pewnie wpisałbym więcej dragów, ale jestem wyrozumiały i daleki od krytykowania czegoś, co jest popularne, bo akurat na mnie zadziałało źle. Niepewność źródła, czystości i ilości też nie pozwala na ferowanie wyroków :) Stąd uogólnienie w punkcie 1.

Sorry za grafomanię, ale oxy robi swoje :)

Narkotyki w paczkomacie

...czyli kilka słów o przemycie z wykorzystaniem poczty.

Nieprawidłowa budowa neuronów sprawia, że nie reagują one na antydepresanty

Określenie przyczyny SSRI-oporności nie było łatwe, bo wymagało zbadania 300 tys. neuronów, które wykorzystują do komunikacji serotoninę. Jednym ze sposobów na obejście tego problemu okazało się uzyskanie neuronów serotoninergicznych w laboratorium.
Rejestracja: 2018
  • 1178 / 46 / 0


1. Stymulanty ogółem (szczególe beta ketony).
2. Syntetyczne kanna, bo po malutkim buchu z dupki lufki o mało nie umarłem.
3. To w sumie nie wiem. Może benzydamina. Chyba się nadaje jako jedna z najgorszych substancji do spróbowania, ale raz, z ciekawości warto, jak ma się duszę eksperymentatora, nie żałuję ;) Ale nigdy nie powtórzę.

Offtop: Właśnie, eti jest super ze względu na krótki czas działania i półtrwania w organizmie. Szczególnie ważne dla politoksykomanów z wiadomych powodów (klon i diazepam to masakra półtrwania, no, też ma swoje plusy, ale nie o to mi chodzi).
Rejestracja: 2018
  • 1612 / 262 / 154


Jeśli chodzi o potencjał uzależniający, to będzie zapewne alkohol, morfina (od której się uzależniłam) i fenobarbital ;-)
Rejestracja: 2011
  • 6848 / 634 / 0


szlugi, Propranolol, wódka
Rejestracja: 2017
  • 1016 / 145 / 0


szlugi, MDMA, marihuana
Rejestracja: 2016
  • 409 / 38 / 0


zolpidem,aviomarin,bielun.
Rejestracja: 2018
  • 40 / 6 / 0


1. 3/4 cmc i ogólnie beta ketony - robi z człowieka szmatę z ujemnym iq jak się wjebie, a o to nie trudno.
2. clonazolam - w chuj szybko uzelażnia fizycznie jak na benzo, odjebałem na tym jedną nieciekawą akcje, której nawet nie pamiętałem
3. syntetyczne kanna - faza oparta na lękach i paranojach
Rejestracja: 2010
  • 3185 / 262 / 0


1. marihuana jak party drag, meeting drag- bo nie mam nic przeciwko żeby z muzyczką sobie leżeć i podziwiać delikatne cevy czująć błogostan i relaks lub dopalić co nieco na peaku. Wśród ludzi zamieniam się w pieprzony kamień wokól którego coś się dzieje, a ja nie potrafię się wypowiadać , poruszać z sensem
2. |Pochodne pirylidynoketonów Proszki szatana jednym słowem.
3. PCP i pochodne.


Mam jeszcze sporo do nadrobienia. Ogolnie opiaty oważam za bardzo milutnie w działaniu chociaż skutki mają ciężki.
Rejestracja: 2014
  • 1545 / 132 / 1


ale to miały być najgorsze rzeczy, @ledzeppelin2
Posty: 539 Strona 50 z 54
Wróć do „Substancje psychoaktywne”
Na czacie siedzi 88 uczestników Wejdź na czata

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Baidu [Spider], mlff i 0 gości