Najbardziej wizyjny dysocjant?

Substancje psychoaktywne, których działanie polega na osłabieniu transmisji bodźców zewnętrznych do mózgu.
Więcej informacji: Dysocjanty w Narkopedii [H]yperreala

Moderator: Dysocjanty

Posty: 65 Strona 7 z 7
Rejestracja: 2016
Użytkownik nieaktywny
  • 108 / 6 / 0


Wawoj pisze:
Nupidron pisze:
Widzę, że strasznie ludzie skupiają się podczas fazy dysocjacyjnej na jakiś wizualach które są z dupy. Bo jeśli chodzi o to, nie lepiej wykurwić sobie jakiegoś psychodelika? Hę? Co do dysocjacji MXE bije na łeb na szyje DXM(ścierwo jak dla mnie). Mxe nie dość, że posiada nie jeden potencjał to ten konkretny ujęty w wątku to po prostu kosmos. Za każdym razem nie po prochu lecz po zwykłych pigułach miałem kosmos. Dosłownie w przenośni chuj wie. Wystarczyło przez chwile się wyłączyć, a nie skupiać na bodźcach jak to widzę że niektórzy robią i oczekują Bóg wie czego. Już sam fakt rozmowy ze światłem(nie mylić z użytkownikiem [h]) myślami podczas takiej cudownej dysocjacji było czymś na prawdę mistycznym. Możliwość zobaczenia wszystkiego z góry przemyślenia tego. Nawet wkręty o ewentualnych drogach i wyborach w przyszłości. Wizje jakieś które podświadomie wykreowały takową przyszłość jaka mi się przewidziała. Po dxm oprócz strucia syfu w głowie i chwilowej dobrej zabawy nic dobrego nie uświadczyłem. Zwała po tym syfie jest też nie miła. MXE miało to do siebie, że już na schodzeniu wszystko dalej było w tych myślach i cieszyłem się tym doznaniem. Percepcja odbierana też była wyśmienita. Moment kiedy zastanawialem się kim jestem co tu robię i na jakiej plancie się znajduję... Kiedy sobie tak leżałem zacząłem obracać się we własnym ciele zniknął świat a pojawił się wszechświat, odczuwałem możliwość poruszania, mieszania, lepienia ciemnej materii wszechświata dopóki, mój towarzysz nie złapał jakiejś zwały. Dalej wpierdalajacie kaszlaki... Zresztą chuj mnie to. :old: :kotz:
Hej, kolego, takie stwierdzenia jak powyższe są całkowicie bez sensu przy omawianiu czegoś tak efemerycznego jak wizje. Nie możesz mówic za wszystkich, bo to kwestia osobnicza, widac albo masz złe podejście, albo nie jesteś predysponowany do bycia akodinowym szamanem. :cheesy: Metoksetamina jest absolutnie fantastyczna i nie powiem na nią złego słowa, ale temat jest o wizjach stricte, więc muszę przyznac, że w moim odczuciu wygrywa DXM, bo mimo całej zajebistości MXE jest schematyczna i choc ma wiele zalet, to nie nazwałabym jej wizyjną w moim rozumieniu. Tylko po kaszlaku doświadczyłam tak niesamowitych i skomplikowanych wizji, które są zupełnie nieporównywalne do czegokolwiek innego. Piszesz, że lepiej wykurwic psychodelik, ale przecież zmiany wizualne po nich to zupełnie inny worek cukierków.

Jedna rzecz pod tym względem przebija u mnie DXM, mianowicie Szałwia + DXM. :-D Ale to nie tyle wizja, co teleport do alternatywnej rzeczywistości, nawet bardziej realnej niż ta na codzień.
Gdzie ja mówię za wszystkich? Temat, sam narzuca tok w którym mamy się subiektywnie odnieść do pytania w nim zawartym? Podkreśliłem nawet, iż piszę o własnych odczuciach. Mogę również powiedzieć, że Twoje stwierdzenia są bez sensu. Tylko po co mam się wykłócać. Może, z lekka wyjaśnię skoro nie załapałaś. Wizje to nie tylko OEVY, a przede wszystkim to nie OEVy. Mam nadzieję, że się w tym razem zgadzamy. Przeglądając wątek dosyć dobrze, śmiałem odczytać, że ludzie głównie na tym się skupiali, dlatego odniosłem się do psychodelików(np. tryptaminki kolorowe). Tylko w tym kierunku to było i do tych ludzi. Co do substancji, to każdy ianczej na nie reaguje, czasem podobnie czasem różnorako. Więc wyluzuj majta. Zapewne sama "wizja" to też względne pojęcie. Zresztą jak świadomość, gdzie mogę tylko podejrzewać, że takową posiadasz. Przecież, nie siedzę w Twojej głowie, ani Ty w mojej. :old:
Rejestracja: 2007
  • 3742 / 38 / 0


Zwłaszcza pierwsze i ostatnie zdanie sugeruje, że stawiasz się w pozycji tego, który posiadł doświadczenie w prawdziwych wizjach, a nie "z dupy wizualach" kaszlakowych. Jakbyś wcisnął tu trochę języka e-prime to by było spoko. ;)

Lewico, dlaczego się boisz marihuany?

Jaś Kapela przypomina Lewicy o polityce narkotykowej, bo chyba zapomniała.

„Chińskie ecstasy” - nowa śmiertelna moda w europejskich klubach

Śmierć młodego mężczyzny z powodu przedawkowania w jednym z paryskich klubów pod koniec sierpnia stała się przyczyną nowych dyskusji dotyczących tzw. „chińskiego ecstasy”.
Rejestracja: 2009
  • 1864 / 53 / 80


Kiedyś byłem zdania że tu chodzi o szałwię, ale jak spojrzeć na temat z bardziej otwartym umysłem to wymieniłbym bielunia, szałwię i DMT. Wszystkie je można zaklasyfikować jako dyso, bo wszystkie wycinają z rzeczywistości i wklejają w wizjonerskie stany obserwatora-nieobecnego.
Rejestracja: 2010
  • 4 / / 0


połączenie DXM + 3-MeO-PCP - bogaty odlot, wracasz jako inny człowiek, łączenie z umysłem wszechświata
Rejestracja: 2014
  • 727 / 121 / 0


Z dyso nie jadłem nic z wyjątkiem 1 razu na MXE (chyba, bo to białe gwiazdki wiadomo skąd były). Szałwia zmiecie cię do innych wymiarów, napewno nie będzie za słabo. A jak chcesz wizji to meska (jedyny drug o długim działaniu po którym miałem "wizje"). podróżowałem w różne miejsca i albo obserwowałem ludzi albo wdawałem się z nimi w interakcje. Otwierałem oczy, paliłem fajka, kładłem sie z powrotem do łóżka a po zamknięciu oczu nawet nie wiedziałem, że tripuję.
Posty: 65 Strona 7 z 7
Wróć do „Dysocjanty”
Na czacie siedzi 56 uczestników Wejdź na czata

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości