Minimalizacja "zejścia" po stymulantach

Dział poświęcony licznej grupie pochodnych katynonu, oraz jemu samemu. Podstawą ich budowy jest 1-aryloizopropan-1-on-2-amina.
Więcej informacji: Beta-ketony w Narkopedii [H]yperreala

Moderator: Stymulanty

Posty: 297 Strona 26 z 30

PEA

Rejestracja: 2014
  • 2335 / 246 / 3


Co do naturalnych izotoników. Mój uniwersalny sposób, gdy jeszcze trenowałem kolarstwo szosowe:
- cytryna
- duża szczypta soli (naprawdę duża)
- pół litra wody o jak największej zawartości potasu i magnezu i jak najmniejszej sodu i chloru (dostarczamy je wraz solą; poza tym sód antagonizuje potas)
- dwie łyżki (nie łyżeczki miodu) - miód najpierw rozpuścić w ciepłej wodzie (nie powyżej 80 stopni Celsjusza, bo stracimy wiele makroelementów, które ulegną degradacji, jeżeli ktoś chce się za to na szybko nawodnić, to tutaj nie ma problemu). rola miodu, oprócz dostarczenia sporej dawki energii i makroelementów robi coś bardzo ciekawego z naszym izotonikiem. Zatęża go na tyle, że organizm dużo łatwiej i chętniej wchłania wodę, a nie ją wydala).
I, uwierzcie mi na słowo, stymulanty dają ostro w kość. Kolarstwo szosowe być może nawet jeszcze bardziej (wbrew pozorom nie jest do końca takie zdrowe, jak się przekracza pewne bariery i żyłuje organizm do maksimum). Testowałem różne izotoniki (najpierw z dyskontów, potem ze sklepów sportowych, potem przerzuciłem się na izotoniki dla kolarzy w proszku, które dostarczały wszystko, co organizm wypocił plus energię (zwykle cukry proste)), ale żaden z nich nie nawadniał tak, jak powyższy przepis.

Randomuser, to nie miks. Benzo bierzesz po zabawie, żeby zasnąć, zwolnić nieco stymulujące neuroprzekaźniki (na zasadzie antagonizmu GABA-reszta), uspokoić organizm. Sen jest bardzo ważny, a po stimach bez obstawy nie zaśniesz. Stawiam tezę, której jestem w 100% pewien (chociażby przez w/w sen), że dużo lepiej i zdrowiej dla organizmu jest po zabawie wrzucić przykładowo 1 mg klonazepamu. Jeżeli imprezujesz co piątek, to GWARANTUJĘ, że się nie uzależnisz nawet od klonazolamu (nie polecam tak btw). Jeżeli nie masz tolerki na benzo, to wystarczy głupie relanium/estazolam/etizolam i śpisz, a nie się męczysz z bezsennością i ogólnym smutkiem, który przeradza się w totalną bezsilność/myśli samobójcze (to ma być niby zdrowe?). Jeżeli jesteś bardziej doświadczony w lekach i rozumiesz(!) psychofarmakologię w stopniu podstawowym, to całkowicie i bezpiecznie zrobisz porządek po stimowaniu w organizmie, a wręcz, gdy będziesz na peaku i uznasz "dość, muszę wracać do domu" (taaa...), to go wyłączysz. Dodam tylko, że kombinowanie z neuroleptykami i benzo jest dla wprawionych userów (nie bez powodu takie połączenie nazywa się farmakologicznym kaftanem bezpieczeństwa). Można też sobie krzywdę zrobić,chociaż ulgę przynosi nieziemską plus nie smaży receptorów. :)

EDIT: Co do antyoksydantów - 200 mg witaminy E, 2 g witaminy C i mocna zielona herbata (a najlepiej ekstrakt) w zupełności IMO powinny wystarczyć.
Rejestracja: 2010
Użytkownik nieaktywny
  • 1768 / 95 / 0


Ja pytam o podklady do benzo.
Od bardzo dawna nie mam klopotow ze snem po stimach/ euforykach.
To znaczy swoje przecierpie - owszem, ale ide spac i wstaje bez wiekszych problemow.
Czasem jak czytam, ze zwala u niektirych trwa 2-3 dni to zastanawiam sie ile szkod wyrzadzil im stim a ile benzo.
Wychowalem sie w czasach w ktorych cpales co miales w ilosciach jakie akurat mial dil w reku.
Kto skonczyl jak przyszedl czas dzis sie nie leczy. Kto ciagnal na sile ma dzis problem i to duzy

Wydaje mi sie ze nie do konca zrozumiales moj tok myslenia (mozliwe ze bledny).
Postaram sie ulozyc to i zadac Ci pytanie tak zebysmy sie zrozumieli.

Szaj baj naj edit najt (znaczy nocny edit)

Czytam co piszesz i tylko przekonuje sie, ze moja teoria ma racje bytu a Ty nieswiadomoie mi przyznajesz racje.
Zeby to zrozumiec musimy znow sie cofnac do biednego kortyzolu (bo podejrzewam, ze podobny mechanizm b edzie przy histaminie, prolaktynie oraz reszcie hormonow/ neuroprzekaznikow adrenalinowych, ktore to wg mnie najbardziej majstruja).
Jak p. Ambroziak pisal - kombinacje lekami/narkotyami i anabolikami zmieniaja wszystko.
Proba dalszego regulowania medykamentami skutkuje tylko i wylacznie dalszym rozreguowaniem ukladu hormonalnego.

Powoli - kortyzol - hormon antyklatabolliczny i anaboliczny.
katabolizm rozrywamy miesnie (bialka czy jak tam sie pisze, ale chodzi o sama zasade) rozerwane wlokno miesniowe zostaje odbudowane przez anabolizm (hormon anaboliczny ? testo ?) Nieistotne, Chodzi o sama zasade
kortyzol - katabolizm -> anabolizm
masz wysoki kortyzol - zbijasz kortyzol (a jak doczytalem ludzie na benzo maja obnizony kortyzol)
nie ma czasu na odbudowe bo na sile zbiles (tak jak na sile podniosles)
Jesli moj tok rozumowania jest dobry - wyspisz sie bo kortyzol spadl, jednak trzymajac go nadal nisko blokujesz reszte(miesnie jak miesnie, ale jesli kortyzol niszczy takze komorki, ktore odbuduje tylko powolny spadek kortyzolu i powolny wzrost np hormonu wzrosu - hgh itd.)
Nie ma benzo - kortyzol leci w gore.
jestes zmeczony i tak i tak.

Obecnie nie mam czasu konkretniej przyjrzec sie mechanizmowi dzialania. W weekend powinienem miec wiecej czasu to postaram sie glebiej wczytac.
Na razie wiem, ze kortyzol (jak i reszta hormonow) reguluje poziom serotoniny i dopaminy (i odwrotnie prewnie tak samo)
Dzis kupilem w ciemno tauryne, jutro dorzuce glutamine i sladowe ilosci kreatyny.
Jesli sie nie myle to zbije kortyzol zupelnie naturalnymi metodami (art masz w psychofarmakologii).
Tylko do calosci brak mi wiedzy nt reszty zaleznosci, zeby bardziej nie namieszac.
Aczkolwiek zaden z suplementow diety nie zdziala cuda w kilkansscie dni jak i nie powinien bardzierj namieszac.

Z tego co Ty napisales -
idzie zjeba wrzucasz benzo spisz wstajesz wyspany
nie zgadza sie to z podstawowymi zasadami zycia czlowieka.
Jesli wrzucisz benzo zbijesz hormony - dalej zaburzasz rownowage
Jesli benzo nie zbijaja hormonow to tak samo zaburzasz rownowage i poza zjazdem organizm jeszcze walczy z benzo i probuje doprowadzic sie do porzadku homeostazy.

Poziom kortyzolu reguluja wszystkie antykataboliki (aminokwasy)
Art o taurynie:
http://www.sfd.pl/Tauryna_niejasności...-t153048.html
poza p. Ambnroziakiem warto tez czytac p. Szukale.

jak pisalem, jesli sie myle poprawic. jesli tor myslenia zly - poprawic.
kluczem do powrotu do normalnosci bedzie choc czesciowa regulacja reszty funkcji.
Brak zjeby u mnie, paranoji czy innych akcji moze byc przyzwyczajeniem i wyrobieniem sobie pewnych nawykow, ktore pomagaja.
Bo jak wyjasnic ciagi typu 100gr roznorakich dragow i to, ze dojscie do siebie zajmuje mi 1-2 dni i jest kwestia tylko i wylacznie odespania i uzupelnienia brakow podstawowych mikro i makroskladnikow?

Nielegalne źródło – niekaralne posiadanie

...czyli o marihuanie kupionej u dilera w celach medycznych

Szef kokainowego gangu skazany. "Kurierzy" przemycali narkotyki w żołądku

Surowy wyrok to efekt śledztwa, prowadzonego przez lubelską prokuraturę okręgową. Dotyczyło ono grupy, handlującej marihuaną oraz kokainą. Prowadzący sprawę ustalili, że przestępcy co najmniej kilkanaście razy przemycali kokainę z Brazylii i Argentyny. Kurierzy najczęściej połykali paczki z narkotykami.
Rejestracja: 2017
  • 68 / 4 / 0


elektrolity : )
i benzo.

do tego owocki i spacer, jak dam radę.

PEA

Rejestracja: 2014
  • 2335 / 246 / 3


Sorry, Random, czytasz i wrzucasz masę publikacji, ale tak jakby bez zrozumienia. Zapamiętujesz to, co wyczytasz. Napiszesz to, ale nie analizujesz swoich myśli, co nie zmienia faktu, że do doceniam Twój wkład w forum. :)
Ja mówię o smażących się receptorach (głównie katecholamimowych), które wołają o ratunek egzogenny. Piszę, że benzo to lepsza opcja niż niespanie (bardzo ważne jest, żeby się wyspać po "zabawie" nawet kosztem spłyconego snu, pozbawionego fazy REM), a Ty mi z kortyzolem wskakujesz i hormonami. Czy ja mówię, że masz benzo brać codziennie? Mówię, że branie po jeździe ze stymulantami jest jak najbardziej ok. Ba, czy nie zastanowiłeś się, że branie stymulantów dużo bardziej ingeruje w gospodarkę hormonalną (i ogólnie - pardon za neologizm - "neuronalną") niż zarzucenie benzo na sen? Branie benzo na sen uważam wręcz za wskazane, jeżeli bawisz się w stymulanty i nie pijesz alkoholu, a nie masz odpowiedniej wiedzy. Jeżeli ją masz, to będziesz doskonale wiedzieć, że po zabawie z mefedronem najlepiej sprawdzi się kwetiapina w dawce 25 mg albo 100 mg (nie pomiędzy, bo pomiędzy następuje gwałtowna reakcja paradoksalna na receptorach alfa-adrenalinowych i serce na moment niebezpiecznie przyśpiesza), a po, metamfetaminie lepsza będzie olanzapina, bo bardziej kontruje receptory dopaminowe. Ba, można się bawić na zasadzie agonizm-antagonizm danych receptorów. Psychodeliki działają na 5-HT2a (jako agoniści), chcemy zbić fazę, pójść spać, to stosujemy antagonistów (jak na przykład SARI) 5-HT2a. Można kombinować i nie męczyć organizmu, ale do tego jest potrzebna wiedza i odrobina myślenia. ;)
Summa summarum cieszę się, że się tak angażujesz, bo jesteś wybitnym użytkownikiem tego forum (mówię szczerze), ale czasami widać u Ciebie wyciąganie zbyt pochopnych wniosków. Niemniej, pracuj dalej, to może nawet kompetentym zostaniesz. :)
Rejestracja: 2010
Użytkownik nieaktywny
  • 1768 / 95 / 0


Fenetylamina pisze:
Co do naturalnych izotoników. Mój uniwersalny sposób, gdy jeszcze trenowałem kolarstwo szosowe:
- cytryna
- duża szczypta soli (naprawdę duża)
- pół litra wody o jak największej zawartości potasu i magnezu i jak najmniejszej sodu i chloru (dostarczamy je wraz solą; poza tym sód antagonizuje potas)
- dwie łyżki (nie łyżeczki miodu) - miód najpierw rozpuścić w ciepłej wodzie (nie powyżej 80 stopni Celsjusza, bo stracimy wiele makroelementów, które ulegną degradacji, jeżeli ktoś chce się za to na szybko nawodnić, to tutaj nie ma problemu). rola miodu, oprócz dostarczenia sporej dawki energii i makroelementów robi coś bardzo ciekawego z naszym izotonikiem. Zatęża go na tyle, że organizm dużo łatwiej i chętniej wchłania wodę, a nie ją wydala).
I, uwierzcie mi na słowo, stymulanty dają ostro w kość. Kolarstwo szosowe być może nawet jeszcze bardziej (wbrew pozorom nie jest do końca takie zdrowe, jak się przekracza pewne bariery i żyłuje organizm do maksimum). Testowałem różne izotoniki (najpierw z dyskontów, potem ze sklepów sportowych, potem przerzuciłem się na izotoniki dla kolarzy w proszku, które dostarczały wszystko, co organizm wypocił plus energię (zwykle cukry proste)), ale żaden z nich nie nawadniał tak, jak powyższy przepis.
Lap przepisy p. A
http://www.sfd.pl/Magiczne_mikstury_S%C ... 54916.html

Z tym miodem myk roku. Aczkolwiek jest i kilka sposobow na to by nie wypocic wsystkiego od razu. Przepisy Ambroziaka to jedno, ale wiele przepoisow powstawalo bo zwykle izotoniki to smieci.
To co syntetyki robia z nerkami, watgrioba to juz wogole bajka.
Tymczasem czesciowo odpisalem w innym poscie.
Niestety zamowienie na kilka prozdrowotnych zabawek samo sie nie zrobi.
Pozdrawiam i czekam na kolejne konstryktywne zjeby i nakierowywanie mnie na te lepsze tory.

Ps:
http://slawomirambroziak.pl/legalne-ana ... -ciezarow/
Rejestracja: 2013
  • 576 / 99 / 0


Nie ma co gadać o homeostazie, bo organizm cały czas ją utrzymuje (w danym momencie organizm utrzymuje swój najlepszy stan jaki może osiągnąć). Wypadnięcie kilku (a nawet jednego) kluczowych czynników poza ryzy homeostazy skutkuje śmiercią.

@PEA
Przez takie działania manipulujesz tylko downstream'em spidów {<(in vivo [knock out mice] / in vitro [układy z bio-cząsteszkami]> Weźmy pod uwagę (1.) układ: receptor dopaminowy <---> amph. Wynik? Żadnej reakcji, bo amph nie jest agonistą DRs. (2.) Teraz układ: DRs <----> dopamina <----> amph. Wynik? Żadnej reakcji bo amph nie przyczepia się do dopaminy ani do jej receptorów. (3.) Układ: DRs <----> DA <----> DAT <----> amph. Wynik? Standardowa reakcja na amph. bo amph przyczepia się tylko do transporterów monoamin (jeszcze hamuje działanie VMAT i VMAT-2) przyśpieszając je i odwracając kierunek wychwytu, i tylko przez nie działa. Reszta to downstream tej (tych) akcji, czyli zwiększony poziom DA w synapsie i silniej zagonizowane DRs przez DA.
Oczywiście NDRI inaczej działają i b-ketony też inaczej.] albo przez downstream innych receptorów (GABAa).
IMO najlepiej działać na przyczynę pierwszą odwrotnie niż robi to stymulant. Zamiast antagonizować DRs (nie mówie, że to nie działa) można przywrócić prawidłowy kierunek wychwytu neuroprzekaźnika. Bo jeśli antagnizujesz receptory to DAT dalej robi swoje, czyli leczysz objaw a nie przyczynę. W konsekwencji receptor się nie downreguluje, ale transporter już tak i później amph nie ma przez co działać nawet jeśli rec. nie są zdownregulowane. Rumianek (SNDRE, agonista GABA, antagonista NMDA) nawet w małych dawkach minimalizował zjebe po ketonach i fecie.

Co ciekawe, taki, na przykład receptor D1 aktywuje kanały sodowe wstrzeliwując sód do wnętrza neuronu. O minerały trzeba dbać nie tylko podczas zjeby, ale przedewszystkim w czasie działania substancji. A szczególnie o sód, potas, wapń i magnez. No i poziom cukru we krwi. Hipoglikemia bardzo utrudnia wnikanie jonów do mózgu. Mózg pozbawiony minerałów, nawet jeśli ma w hój neuroprzekaźników to i tak nie będzie dobrze działał, ale w tym przypadku odwrotnie do podanego wyżej (co z tego, że receptor będzie aktywny jak nie będzie miał sodu pozakomórkowego, żeby go wstrzelić do komórki?)
Rejestracja: 2010
Użytkownik nieaktywny
  • 1768 / 95 / 0


10 stycznia 2017Fenetylamina pisze:
Sorry, Random, czytasz i wrzucasz masę publikacji, ale tak jakby bez zrozumienia. Zapamiętujesz to, co wyczytasz. Napiszesz to, ale nie analizujesz swoich myśli, co nie zmienia faktu, że do doceniam Twój wkład w forum. :)
Ja mówię o smażących się receptorach (głównie katecholamimowych), które wołają o ratunek egzogenny. Piszę, że benzo to lepsza opcja niż niespanie (bardzo ważne jest, żeby się wyspać po "zabawie" nawet kosztem spłyconego snu, pozbawionego fazy REM), a Ty mi z kortyzolem wskakujesz i hormonami. Czy ja mówię, że masz benzo brać codziennie? Mówię, że branie po jeździe ze stymulantami jest jak najbardziej ok. Ba, czy nie zastanowiłeś się, że branie stymulantów dużo bardziej ingeruje w gospodarkę hormonalną (i ogólnie - pardon za neologizm - "neuronalną") niż zarzucenie benzo na sen? Branie benzo na sen uważam wręcz za wskazane, jeżeli bawisz się w stymulanty i nie pijesz alkoholu, a nie masz odpowiedniej wiedzy. Jeżeli ją masz, to będziesz doskonale wiedzieć, że po zabawie z mefedronem najlepiej sprawdzi się kwetiapina w dawce 25 mg albo 100 mg (nie pomiędzy, bo pomiędzy następuje gwałtowna reakcja paradoksalna na receptorach alfa-adrenalinowych i serce na moment niebezpiecznie przyśpiesza), a po, metamfetaminie lepsza będzie olanzapina, bo bardziej kontruje receptory dopaminowe. Ba, można się bawić na zasadzie agonizm-antagonizm danych receptorów. Psychodeliki działają na 5-HT2a (jako agoniści), chcemy zbić fazę, pójść spać, to stosujemy antagonistów (jak na przykład SARI) 5-HT2a. Można kombinować i nie męczyć organizmu, ale do tego jest potrzebna wiedza i odrobina myślenia. ;)
Summa summarum cieszę się, że się tak angażujesz, bo jesteś wybitnym użytkownikiem tego forum (mówię szczerze), ale czasami widać u Ciebie wyciąganie zbyt pochopnych wniosków. Niemniej, pracuj dalej, to może nawet kompetentym zostaniesz. :)
http://www.psychiatriapolska.pl/uploads ... 6_2011.pdf
https://podyplomie.pl/publish/system/ar ... 1472725656
http://www.termedia.pl/Artykul-pogladow ... 7,1,0.html
http://rcin.org.pl/Content/9000/WA697_8 ... lim_l.pdf

Fenylku obaj patrzymy na to z innych perspektyw
Ty patrzysz pod katem receptorow i dzialania na juz a ja pod katem ogolnej regeneracji organizmu.
ja patrze przez pryzmat inny niz Ty.
Wklejam te 3 linki nie tyle Tobie co innym( link sciagnac bo online ciezko sie czyta)
Rozwalasz gabe, rozwalasz nmda rozwalasz glutaminian.
Kazdy z nich bedzie walczyc o swoje.
Co najlepsze gaba leci w preta i zebys Ty poszedl spac ona musi zaburzyc gospodarke glutaminianu.
Niestety lub na szczescie nasz organizm juz jest tak skonstruowany.
Dokopalem sie do cytatu pewnego "fachowca" z jednego z for ktory pare lat temu napisal, ze benzo to najwieksze skur.. aerykanskich firm.
Poniewaz w przeciwienstwie do innych uzywek zaburza prace wszystkich mozliwych organow, neuronow i hormonow itd.

Znow mi odpiszesz o jednorazowyn uzyciu,
Dobrze. Tylko powiedz mi na ile po jednej dawce przyjetej jednorazowo na i tak juz rozregulowany organizm dobijasz ten organizm znowu.
Ile czasu po jednym podaniu ktoregokolwiek benzo masz w organizmie podwyzszony poziom glutaminianu ?
i oczywiscie - jak mocno podnosi ten poziom?
Na tyle mocno ze glutaminian staje sie neurotoksyczny?
Ba zaburzasz gospodarke energetyczna organizmu (zaleznosc z atp juz bedziesz musial sam znalesc).
Zbijasz np dopamine co ciagnie za soba cala reszte - automatycznie zbijasz choline oraz reszte zalezna od dopaminy.

Ty patrzysz jak zbic tolerke czy jakich antagonistow/agonistow stosowac - ja patrze jak uregulowac wszystko inne.

Ps w innej publikacji (niestety przypadkiem zamnkalem) opisywano od a-z mechanizm dzialania glutaminy.
Chlop pisal ze niektore substancje powoduja tak wielki wyrzut gluyamnianu, ze rozwalasz wszystie mozliwe kanaly nmda (sory jak namieszam, poprawcie) . Ani glutaminian, ani gaba nie sa jak to niektorzy mowia zle czy szkodliwe.
Dopiero jak zaczyna sie przy nich kombinowac robi sie naprawde wesolo.

Ide spac bo jutro wracam na stare stanowisko w pracy i nie bedzie tyle czasu na czytanie.
A wy dalej "minimalizujcie" zjazd benzo czy innymi wynalazkami ktore odbija sie na zdrowiu predzej czy pozniej (raczej predzej)
Tak tylko sie zastanawialem ile czasu organizm dochodzi do siebie po jednym dniu na benzo ?

Chodzi tez o odbudowe nmda, kanalow jonow i calej resztty,
Bo o dopaminie pamietasz, ale o tym ze nmda potem musi do siebie dochodzic to juz nie...

PS 3879837amfetamina-wzmocnienie-dzia-ania-t12445-100.html
Nie przygladalem sie specjalnie mechanizmowi dzialania amph ale czy amph (stymulanty) wykorzustuje w podobny sposob nmda co enzodiazepiny?
Jesli tak to benzo na zjazd to strzal w stope, kolano, glowe i kostke.

PEA

Rejestracja: 2014
  • 2335 / 246 / 3


Zacytuj mnie po południu, to Ci szerzej odpiszę, bo moim zdaniem troszkę nadal błądzisz. Jeżeli interesuje Cię moja opinia, to mówię, zacytuj, bo zapomnę. Idę spać, buziaczki. :*
Rejestracja: 2010
Użytkownik nieaktywny
  • 1768 / 95 / 0


17 stycznia 2017Fenetylamina pisze:
buziaczki. :*
"Errare humanum est"
tylko nim odpiszesz prosze poczytaj to co wrzucilem i odpowiedz.
Poprostu sledzac pewne zaleznosci staram sie jakos to ulozyc.
Oczywiscie nie mowie, ze od razu to bedzie katatonia, bo chodzi o same zaleznosci...

Tak poxa konkursem kreatyna, tauryna, glutamina i zarcie bogate w potas, magnez i wapn to powinna a byc podstawa zbijania znjazdu.
Rejestracja: 2016
Użytkownik nieaktywny
  • 399 / 22 / 0


11 stycznia 2017Hash_Oil pisze:
Co ciekawe, taki, na przykład receptor D1 aktywuje kanały sodowe wstrzeliwując sód do wnętrza neuronu. O minerały trzeba dbać nie tylko podczas zjeby, ale przedewszystkim w czasie działania substancji. A szczególnie o sód, potas, wapń i magnez. No i poziom cukru we krwi. Hipoglikemia bardzo utrudnia wnikanie jonów do mózgu. Mózg pozbawiony minerałów, nawet jeśli ma w hój neuroprzekaźników to i tak nie będzie dobrze działał, ale w tym przypadku odwrotnie do podanego wyżej (co z tego, że receptor będzie aktywny jak nie będzie miał sodu pozakomórkowego, żeby go wstrzelić do komórki?)
Hmm, w Stanach miliony ludzi biorą Ritalin (metylofenidat) - NDRI - codziennie. Szukałem czy i co suplementują, ale jest tyle, co kot napłakał o tym. Ja na wysokotłuszczcówce myślę jedynie o piciu wody z solą potasową. Przy dawkowaniu 8mg 4f-MPH, czyli ok. 30mg MPH, zatem dawka lecznicza - co byś doradził?
Posty: 297 Strona 26 z 30
Wróć do „Katynony (β-ketony)”
Na czacie siedzi 85 uczestników Wejdź na czata

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość