Łączysz? Doradź!
patrz: Reguły działu i Spis treści
Regulamin forum
  1. Staraj się określać połączenie jako pozytywne, bądź negatywne – bazując na doświadczeniu, uwzględniając czy miałeś dobry set&setting.
  2. Każda substancja się liczy, chyba że nie ogarniasz. Niewiadome ilości też należałoby podać.
  3. Nie doradzaj, jeśli to nie jest oczywiste. Łatwiej zapytać, aby dyskusja mogła nastać. To nie jest takie proste.
ODPOWIEDZ
Posty: 132 • Strona 14 z 14
  • 153 / 14 / 0
Siedzę i się zastanawiam czy na dniach nie spróbować mixu kety z 2C-B.

Jednak piszę bo chce podzielić się jednym z większych zaskoczeń w miksie karton + keta.
Minęło już od tego z rok, może 2. Miał być deklarowany karton LSD 250ug, ale raczej nie spodziewałem się fajerwerków, jednak liczyłem, że okaże się rzeczywiście LSD chociaż w dawce tych 100ug. Karton dał mi kolega u którego byłem bo dostał na testa do zamówienia z jakiegoś holenderskiego plugu prowadzonego przez Polaków.

Wrzuciłem znaczek na jezyk w okolicach godziny 15 i poszedłem z ziomkiem do lasu i na jakąś łąkę. Był tylko jeden znaczek, a kolega nie miał ochoty testować, ale chętnie dotrzymał mi towarzystwa.
Polazaliśmy po lesie przez jakąś godzinę, może półtora i stwierdziłem, że wracamy do kumpla bo nic z tego kwasa nie będzie, a zostawiłem u niego dużą torbę ketaminy. Wracając widziałem lekkie wyostrzenie kolorów i jakieś subtelne efekty, więc założyłem, że to pewnie karton do microdosingu.
Wróciliśmy do domu, kolega mnie zostawił bo pojechał gdzieś ogarniać swoje sprawy, a ja zostałem by pochillowac z ketą. Jakoś przypadkowo włączyłem maraton kapitana bomby, rozsypałem ketamine i zrobiłem solidna rysę mając nadzieję, że dam radę ja wciągnąć i się nie porzygam.
Wciągnąłem i dosłownie w minutach przestałem ogarniać gdzie jestem, nie poznawałem pomieszczenia, wszystko co znajdowało się w pomieszczeniu widziałem jakbym ułożone na układzie słonecznym i wirujące wokół słońca, którym byłem. Co chwilę wschodził telewizor i robił rundkę wokół mnie, a z niego wyskakiwały skurwole i tępe chuje, a ja wyłem ze smiechu i miałem wrażenie, że rzygam jakimiś planetami, gwiazdami i kometami, które układały się na suficie i ścianach. Zresztą sufit i ściany były kopułą jak w planetarium. Byłem sparaliżowany śmiechem, nie panowałem nad ciałem, wydobywał się że mnie tylko śmiech tworzący wszechświat. Tu krążył telewizor, tu laptop, tu wielkie klatki szczurów, które hoduje mój kumpel. Odleciałem gdzieś z pokojem, jednak wszystko było wyjątkowo kolorowe, w porównaniu do moich pozostałych tripow na kecie, towarzyszył mi ogromny mindfuck Nie wiem o której wrócił kolega, ale co chwilę przynosil mi jointy, bonga czy vapki, a ja non stop tylko się śmiałem podróżując po jakimś jebnietym świecie. Mniej więcej do 3 w nocy leżałem wygięty na łóżku i jedyne moje ruchy to były buchy dostarczane przez kolegę. Nie pamiętam w którym momencie trip przestał być tak mocno dysocjacyjny, a przeszedł w całkowicie fenkowy. W moim odczuciu to 70% tripu było kurwwsko dysocjacyjne, przepełnione kwaśnymi kolorami i kwaśnym myśleniem. Myślę, że w okolicach godziny 9 skończyły się kwaśne myśli i rozkminy, a do 12 mialem wizuale, które mi się kojarzyły z DOX. Mniej więcej do 16 miałem jeszcze ładne kolory.
Mimo, że od godziny 9 już nie wykręcało moich myśli, nie było mindfucku, to do 12 leżałem wtulony w poduszkę palac donoszone jointy.
nie mam pojęcia co i w jakiej dawce było rzeczywiście na kartonie. Sam obstawiałbym jakiegoś DOXa.
Nie wiem dlaczego tyle czasu utrzymywało się działanie dysocjacyjne, czy ejst możliwe by fenki mogły je wydłużyć?
takie zaskoczenie miałem w swoim życiu, tylko kilka razy, jednym z takich razy było gdy oprócz swojej porcji meskaliny wypiłem jeszcze porcje koleżanek, a innym razem, gdy myślałem, że kilkanaście mg sniffem 2cb fly zadziała jak empatogen i zrobiłem kreskę z 40, gdzie po czasie przekonaliśmy się, że kilka k
miligramów sniffem potrafiło być za ciężka psychodelą.

Niestety nie miałem później dostępu do tych kartonów, ponieważ nawet chłopakom z tamtego plugu wpadły przypadkowo.

Jest szansa, że bez dorzucania w miksie z 2cb działanie dysocjacyjne też się rozciągnie na czas działania fenki? przynajmniej pokryje się z całym peakiem?
BREJKOR SZMATO !
  • 1151 / 230 / 7
@skacowanazocha
Znam osobę która próbowała dokładnie takiego miksu: keta + 2C-B, było nieprzyjemnie i bała się o własne zdrowie i życie (kardioakcje). Ale teoretycznie przy rozsądnych dawkach nie wchodzi to w niebezpieczne interakcje, obstawiam wkrętkę psychiczną.

Co do czasu działania. Miałem podobne odczucia z grzybami łączonymi z ketą. Mam wrażenie że po prostu psychodela przedłuża ciekawe działanie dysocjantów. keta sama z siebie nie działa jakoś bardzo krótko, ale po peaku następuje koniec ciekawego działania (wizyjno-rozkminowego) mimo że dysocjacja sama w sobie nadal istnieje. Myślę że sajko wypełnia tę lukę.
Życie to trip, więc dbaj o set&setting.
ENTEOGENY PRAWEM, NIE TOWAREM!
Układ nagrody kurwą jest.
ODPOWIEDZ
Posty: 132 • Strona 14 z 14
NarkoMemy dodaj swój
[mem]
Newsy
[img]
Jechał pijany na terapię i wpadł prosto na patrol

Poranki bywają trudne, szczególnie gdy w organizmie wciąż krąży wczorajszy alkohol. W Bartoszycach w piątek 22 sierpnia policjantki ruchu drogowego zatrzymały rowerzystę.

[img]
Nasi sąsiedzi legalizują marihuanę. Do 100 gramów na własny użytek

Czechy przygotowują się do ważnych zmian w swoich przepisach dotyczących marihuany. Od 1 stycznia 2026 roku będzie tam legalne posiadanie do 100 gramów marihuany oraz uprawa do trzech roślin konopi na własny użytek. Dzięki temu, Czechy staną się drugim krajem w Unii Europejskiej, który zdecydował się na takie rozwiązania.

[img]
Okultystyczne rytuały czy "zabawa" pod wpływem medycznej marihuany? Co wydarzyło się na Górze Cment

"Wszystko wskazuje na to, że ktoś uczynił sobie z cmentarza miejsce zabawy. Jak niebezpiecznej? Nie wiadomo. Być może pod wpływem leczniczej marihuany, której sprzedaż prowadzona jest tylko na receptę. Opakowanie po takim leku, leżało wśród świec, lampek, kartek z dziwnymi, niemożliwymi do odczytania tekstami, ale też monetami, drewnianymi figurkami i chustami."