Więcej informacji: Alfa-pirolidynoalkilofenony w Narkopedii [H]yperreala
EDIT:
Tutaj jakiś raporcik. Zapowiada się ciekawie:
http://www.bluelight.org/vb/threads/754 ... alogue-yet
Zróżnicowane opinie. Głównie opisywano a-POP jako bardzo lajtowe MDPV:
http://www.chemsrus.com/forum/6-stimula ... mitstart=0
Sniff nie wiem jak wypada bo jeblem w nos tego resztke z tego co odsypalem do vapo , ale niewiele tego bylo bo może max jakies 25-40mg,,, Coś tam posmyralo ale cieżko cokolwiek wiecej nt napisac po takij malej dawce...
Z tym ,że testowalem to w trakcie 24h ciągu na HEX-EN`nie także z powodu tolerki krzyżowej mogłem wołgle nie poczuć dzialania tego.
God bless America !!
smilewholesale.eu
Do wladz forum ktore mnie wyrzucily z dzialu "sprzedawcy" - jerstescie po prostu bardzo malymi ludzmi :(
Smacznego chłopaczku, pisz częściej bo kocham tfoje posty.
Życie to najlepszy narkotyk...
Psychoaktywny kameleon. Dlaczego marihuana to nie psychodelik?
Mundur nie izoluje od rzeczywistości. O hipokryzji, która pęka na komisariatach
Naproksen i LSD w bałtyckich krabach. Jak leki trafiają do morza?
Gwałtowny wzrost w trzech województwach. Rozkręca się nowa epidemia
W trzech województwach zanotowano gwałtowny wzrost zatruć. Dane Głównego Inspektora Sanitarnego są zatrważające. Eksperci mówią już o groźnej epidemii.
Rozebrali LSD na części. Zostało działanie bez wizji
Zespół z Uniwersytetu Kalifornijskiego w Davis podszedł do LSD tak, jak inżynier podchodzi do urządzenia, którego nie rozumie: rozłożył je na części i sprawdził, bez których nadal działa. Praca ukazała się we wrześniu 2026 roku w „Proceedings of the National Academy of Sciences”, a jej autorem korespondencyjnym jest David E. Olson, dyrektor Institute for Psychedelics and Neurotherapeutics.
Ibogaina a uzależnienie od ketaminy: co pokazał jeden opis przypadku
Recenzowany opis przypadku opublikowany w „Frontiers in Psychiatry” opisuje 30-letniego mężczyznę, u którego po podaniu ibogainy ustąpił jednoczesny głód ketaminy, kokainy i alkoholu, a abstynencja utrzymała się przez 17 miesięcy. To relacja o jednym pacjencie (n=1), a nie badanie kliniczne — i właśnie od tego ograniczenia trzeba zacząć, żeby dobrze zrozumieć, co ta praca wnosi, a czego nie rozstrzyga.