Morfina dobrym lekarstwem.

Zamiast strzykawki aerozol.

Anonim

Kategorie

Źródło

PAP 06.02.01

Odsłony

4625


Morfina w aerozolu jest skuteczną metodą zwalczania silnego bólu u młodych ludzi ze złamaniami kości kończyn i powinna być stosowana w zastępstwie domięśniowych zastrzyków - donoszą uczeni brytyjscy.

Wyniki badań publikuje najnowszy numer "British Medical Journal".

Morfina jest silnym narkotykiem, który może wywoływać uzależnienie. U chorych cierpiących na ostre bóle, u których nie wytworzyła się tolerancja na ten narkotyk, morfina może dawać efekt przeciwbólowy. Stosowana jest w dawkach, które nie zaburzają w istotny sposób świadomości. U chorych cierpiących na silne bóle morfina rzadko wywołuje euforię. Mogą oni jednak stać się senni, choć zrelaksowani. Morfina oddziałuje na percepcję bólu. Pełne zlikwidowanie bólu z jej użyciem jest trudne, ale może ona obniżyć stopień jego odczuwania i ulżyć w cierpieniu, np. pacjentom z bólami nowotworowymi. Tradycyjnie przyjmuje się, że doustne podawanie morfiny jest nieefektywne, gdyż jest ona natychmiast metabolizowana w wątrobie i wydalana z moczem. Często jest więc podawana domięśniowo. Uczeni pod kierunkiem Jasona Kendalla z Frenchay Hospital w Bristolu w Wielkiej Brytanii przeprowadzili testy kliniczne morfiny w dwóch różnych postaciach na 404 dzieciach i nastolatkach w wieku pomiędzy 3 i 16 lat. Wszyscy pacjenci cierpieli na ostre bóle z powodu złamań kości kończyn. 204 pacjentów przyjmowało donosowo morfinę w aerozolu, a 200 dostawało domięśniowe zastrzyki. Okazało się, że ból zaczynał ustępować szybciej u dzieci, które przyjmowały morfinę donosowo w porównaniu z dziećmi, które otrzymywały zastrzyki z morfiny. Różnice w odczuwaniu bólu występowały w 5, 10 i 20 minucie po zażyciu leku, ale wyrównywały się po 30 minutach. Ponadto 80 proc. pacjentów nie odczuwało dyskomfortu w związku z przyjmowaniem morfiny donosowo. Dla porównania w grupie przyjmującej morfinę domięśniowo liczba takich osób stanowiła 9 proc. Nie zaobserwowano też poważnych efektów ubocznych u pacjentów przyjmujących morfinę donosowo. Na podstawie wyników tych badań uczeni wnioskują, że nie ma podstaw, by w dalszym ciągu stosować bolesne domięśniowe zastrzyki u dzieci ze złamaniami kończyn, gdyż morfina w aerozolu skutecznie i szybciej może walczyć z bólem.

Oceń treść:

0
Brak głosów

Komentarze

jhv (niezweryfikowany)

morfina is dead.
malvi (niezweryfikowany)

<p>w tym momencie morfina daje mi żyć jak normalny czlowiek jestem uzależniona ale gdybym nie była to mysle ze także bym tak twierdziła</p>
Zajawki z NeuroGroove
  • Pierwszy raz
  • Pseudoefedryna

Zwyczajne październikowe popołudnie w prywatnym mieszkaniu. Nastawienie psychiczne jak najbardziej pozytywne. Chillout.

Przechadzałem się leniwie zatłoczonymi ulicami w blasku jesiennego słońca i nagle w mej głowie narodziła się koncepcja, aby patronat nad dzisiejszym wieczorem objęła kodeina. Toteż swoje kroki skierowałem do najbliższej apteki. Zbytnio nie uśmiechała mi się ekstrakcja kodeiny z Antidolu, więc doszedłem do wniosku, że zakupię po prostu Neoazarinę, która to oprócz samego fosforanu kodeiny zawiera jedynie ziele tymianku i substancje pomocnicze. Niestety już w samej aptece spotkał mnie gorzki zawód. Okazało się bowiem, że w asortymencie apteki zabrakło upragnionego specyfiku.

  • LSD-25

1 kwadrat czarodzieja godzina 18:02




mily kwasik, wchodzi gladziutko, po godzinie poltorej dal o sobie przypomniec

w drugiej godzinie skupilem sie na wizualach, w czym wydatnie pomaga

siatka wojskowa rzucona na sciane i sufit odpowiednio podswietlona

maximum przypadlo w 2 do 3 godzinie po wrzuceniu



testy wydajnosciowe:




  • Szałwia Wieszcza

hey



załadowałem bonga



zapaliłem. zwykła zapalniczką.



chmura



jeb do balona, bo się dymi na maxa...



kolejny buch


  • 4-ACO-DMT
  • Przeżycie mistyczne

Po godzinie 18, głównie mieszkanie kumpla i miasto.

Bohaterowie: Ja(K.), moja dziewczyna (A.), nasz znajomy (Krz.)

Start godzina 18:

00:00 - Ja i A. wrzucamy po 35mg w kapsułce żelatynowej na jakiejś polnej ścieżce w drodze do mojego domu.

00:15 - Wchodzimy do mieszkania i nerwowo oczekujemy pierwszych efektów. Siadam na łóżku a A. otwiera facebook'a.