Policja zlikwidowała plantację marihuany

Plantację marihuany na posesji pod Biskupcem (Warmińsko-Mazurskie) zlikwidowali policjanci z Centralnego Biura Śledczego i wydziału kryminalnego warmińsko-mazurskiej policji - poinformowała rzeczniczka policji Anna Siwek

Anonim

Kategorie

Źródło

Gazeta Wyborcza

Odsłony

1701
- Oprócz sadzonek nielegalnych roślin, u mężczyzny uprawiającego na co dzień truskawki, zabezpieczono narkotyki, amunicję i naszpikowany śrubami materiał wybuchowy. Według właściciela, miał on służyć do rzekomego odstraszania wydr - powiedziała Siwek.

Policjanci przeszukali posesję, ponieważ podejrzewali, że magazynowane są na niej papierosy i alkohol bez akcyzy.

Na poddaszu domu odkryli profesjonalną uprawę konopi indyjskich. Pod specjalnymi lampami zapewniającymi odpowiednie naświetlenie rosło 17 40-centymetrowych krzaków. W pomieszczeniu była zapewniona i kontrolowana temperatura i wilgotność.

Na parterze domu policjanci zabezpieczyli marihuanę i pełną dokumentację dotyczącą właściwego prowadzenia uprawy nielegalnych roślin. Znaleźli też tłumik do pistoletu, 16 sztuk amunicji różnego kalibru, nasiona oraz oklejoną taśmami i naszpikowaną śrubami 15-centymetrową petardę fabryczną. Właściciel posesji stwierdził, że była mu ona potrzebna do odstraszania wydr.

Podczas przeszukania chłodni owocowej znaleziono instalację do uprawy konopi indyjskich. Było tam 20 lamp, części instalacji wodnej i elektrycznej, wentylatory. Ściany tego pomieszczenia, jako jedyne w całym gospodarstwie, były wyłożone 10-centymetrową warstwą ocieplającą.

45-letni właścicielowi posesji, któremu może być postawiony zarzut uprawy i posiadania narkotyków, a także nielegalnej amunicji, grozi do 8 lat więzienia.

Oceń treść:

0
Brak głosów

Komentarze

Jam Łasica (niezweryfikowany)

A ja w szafce mam c4 na niesforne ujadajace psy w piewnicy ak47 na wredne koty a pod poduszka gloka na zle duchy przychodzace w snach :D To se znalazl wytlumaczenie na wydry hahahahaha
Perdonek (niezweryfikowany)

coto jest petarda fabryczna?
psycho! (niezweryfikowany)

taka hodowla to powinna byc zanotowana jako: na wlasny uzytek . przeciez to tylko 17 krzakow, tyle, by zime i wiosne przetrwac na swoim, a nie wynosic pieniadze dilerom, mafii i innym czerpiacym krocie z tej wspanialej rosliny.
pytanie (niezweryfikowany)

coto jest petarda fabryczna?
GRipeN (niezweryfikowany)

coto jest petarda fabryczna?
Andreas (niezweryfikowany)

coto jest petarda fabryczna?
KaCzy (niezweryfikowany)

Rozumiem, że te wydry mu truskawki wyżerały... hihihihi... ale sobie wymówkę wymyślił...lol!
Zajawki z NeuroGroove
  • Marihuana

Byl rok 1997 albo 98, mialem wtedy 17 lat i jak każdy w tym wieku

lubiłem imprezki (piwko, wódeczka, muzyczka). Do tego

czasu "zagadnienie" palenia marihuany a rzczej skuna, nie był mi znany.

Ale z czasem zmądrzałem i postanowiłem zabakać.

W tajniki tego "sportu" wprowadził mnie brat który już wcześniej jarał.

Na miejsce mojej inicjacji wybraliśmy działkę kumpla. Nabyliśmy sztukę

materiału i wyjechaliśmy. Na miejscu bez zbędnych ceregieli zabraliśmy

  • 2C-E
  • Dekstrometorfan
  • Tripraport

Nastawienie na mocne przeżycie, sam w domu.

 

Około 3 w nocy spożyłem 450mg DXM. Pół godziny wcześniej zjadłem także 3 ząbki czosnku i 7,2 gram lecytyny. Faza była lekka, brak OEV i lekkie CEVy. Prawdziwa faza zaczęła się dopiero później.

O 7 rano tego samego dnia wziąłem kolejne 300mg DXM, poprzedziłem to zjedzeniem 3 ząbków czosnku i 3,6 gram lecytyny. Odczekałem dwie godziny i spożyłem 40mg 2C-E. Była godzina 9 rano i to uznaje za początek tripa.

  • Grzyby halucynogenne

Zapoznaj sie z http://neurogroove.info/jak-napisac-poprawny-raport a TR bedzie na glownej, wybaczam to jakos i nie wpitole do odurzonych ;) No i wypadaloby zdania wielkimi literami zaczynac w celu lepszej czytelnosci.

BEFORAPORT : no, to relacja z pierwszego grzybienia, ktoro mialo miejsce juz w chÓÓÓj temu (co jest konkretnie ujete ponizej), i na uwadze trzeba tez miec fakt, ze i sam raport byl tworzony ladny kawalek czasu po fakcie

  • Dekstrometorfan
  • LSD-25
  • Miks

Popołudnie, własny pokój, nie mogłem się doczekać :)

Po tym jak kwaszenie ze znajomymi zostało odwołane, nie mogąc doczekać się kolejnej okazji postanowiłem zarzucić planowane kombo samemu w pokoju. Około godz. 13 połknąłem 18 kapsułek tussidexu, po ok. pół godziny poszedłem rzygnąć. Nie jadłem nic od paru dobrych godzin, więc łatwo poszło. Wróciłem do pokoju, usiadłem na łóżku, dalej czuję źle w brzuchu. Postanowiłem się położyć... nie, nie zdążyłem.