Holandia: Eksperymentalne uprawy konopi indyjskich dla coffeeshop'ów

holenderski minister sprawiedliwości Donner złagodził swój sprzeciw przeciwko eksperymentowi dotyczącemu uprawy konopi indyjskich dla coffeeshopów

Anonim

Kategorie

Źródło

Brabants Dagblad

Odsłony

5342

W oparciu o artykuł który został opublikowany w holenderskim dzienniku ,,Brabants Dagblad': w dniu 15 grudnia 2005, holenderski minister sprawiedliwości Donner złagodził swój sprzeciw przeciwko eksperymentowi dotyczącemu uprawy konopi indyjskich dla coffeeshopów
(jak to było zaproponowane przez kilku holenderskich burmistrzów, między innymi burmistrza Gerd Leers regionu Maastricht wywodzącego się z tej samej partii politycznej co Donner, czyli Chrześcijańskiej Demokracji).

Również większość przedstawicieli Holenderskiego Parlamentu jest zwolennikami przeprowadzenia takiego eksperymentu. W debacie przeprowadzonej w dniu 14 grudnia, Donner argumentował, że eksperyment z uregulowanymi prawnie dostawami do wielu coffeshopów nie rozwiąże lokalnych społecznych problemów dotyczących nielegalnej prywatnej uprawy konopi jak również problemów z rozpowszechnianiem się nielegalnych punktów sprzedaży (nie coffeeshopy).

Niemniej jednak Donner wypowiedział się, że jest w stanie rozważyć eksperyment dotyczący uprawomocnienia ,,tylniej furtki coffeeshopów' po tym jak te dwa zjawiska zostaną pogodzone z pierwszym wymienionym. Minister musi teraz jedynie zmienić zdanie w kwestii kolejności tych trzech celów. Bezwarunkowo minister zrezygnował ze swojego ,,argumentu' iż międzynarodowe zobowiązania względem Konwencji ONZ powodują, iż przeprowadzenie takiego eksperymentu w Holandii byłoby niemożliwe.

Minister Zdrowia Hans Hoogervorst wyraził się sceptycznie co do eksperymentu, przypominając o niepowodzeniu popartego rządowo projektu w sprawie uprawy konopii indyjskich dla celów medycznych. 'Większość pacjentów i tak zaopatrywała się w coffeeshopach z powodu niższej ceny oraz większego stężenia czynników aktywnych. Rząd nie jest w stanie z tym rywalizować'. Minister Leers określił uwagi Hoogervosta jako niesłuszne.'Na obecną chwilę właściciele coffeeshopów płacą dystrybutorom bardzo wysokim ryzykiem .... i to odpadnie. Lecz oni muszą płacić podatki, tak by utrzymać ceny na aktualnym poziomie."

Po świętach, propozycja prawna, by zezwolić na eksperyment będzie rozpatrywana w Holenderskim Parlamencie. Większość Parlamentu (opozycja, oraz dwie partie reprezentujące koalicję rządową) mają zamiar nadać ruch głosowaniu, a w między czasie wszelkiego rodzaju aspekty dotyczące sprawy będa rozpatrywanie na dyskusjach parlamentarnych, oraz innych konferencjach.

Rząd ma problemy z władzami samorządowymi dotyczącę wielu innych kwestii, więc koniec końców, będzie musiał dać zielone światło dla tego, kolejnego kroku w kierunku normalizacji rynku marihuanowego w Holandii.

Tłumaczył: asno(na)kanaba.info & darxes(na)go2.pl

Oceń treść:

0
Brak głosów

Komentarze

bill goldberg (niezweryfikowany)

niech idzie w dobra strone
Lobo (niezweryfikowany)

byl kiedys w historii powojennej TEGO swiata legal gdzie/kiedy-kolwiek????
cartman (niezweryfikowany)

was?? to w czechach beda mogli niedlugo na legalu sobie w domciach hodowac, a holendrzy teraz nielegalnie hoduja?? tam nawet w akademikach maja hodowle ganji!!!
pytanie na sniadanie (niezweryfikowany)

byl kiedys w historii powojennej TEGO swiata legal gdzie/kiedy-kolwiek????
artur (niezweryfikowany)

byl kiedys w historii powojennej TEGO swiata legal gdzie/kiedy-kolwiek????
brunorc (niezweryfikowany)

byl kiedys w historii powojennej TEGO swiata legal gdzie/kiedy-kolwiek????
Ciekawski (niezweryfikowany)

To teraz skąd biorą od nielegalnych producentów?
tez ciekawy (niezweryfikowany)

To teraz skąd biorą od nielegalnych producentów?
artur (niezweryfikowany)

To teraz skąd biorą od nielegalnych producentów?
param (niezweryfikowany)

To teraz skąd biorą od nielegalnych producentów?
Zajawki z NeuroGroove
  • Ketamina
  • LSD
  • Przeżycie mistyczne

Trip spędzony we własnym pokoju. Zdecydowane wątpliwości, czy to dobry pomysł (bardziej chodzi o późniejsze konsekwencje, niż samą podróż), za to psychicznie gotowy na wszystko.

Ze względu na możliwe problemy z porcjowaniem i jednak mniej korzystny setting, spowodowany obecnością jednego z domowników, zdecydowałem się na zmniejszenie dawki do 360 ug LSD + 80 mg ketaminy. Byłem świadomy, że to tragiczny pomysł i jeszcze 2 godziny przed tripem nie byłem pewny czy to zrobię, ale stwierdziłem, że chuj nie ma odwrotu, jestem gotowy na wszystko. Zaznaczam, że mam doświadczenie z używkami na poziomie 480 ug LSD, czy miks 180 ug LSD + 100 mg MDMA + 10 mg 2cb, ale nawet nie ma sensu tego porównywać do poprzednich przygód. 

  • Katastrofa
  • MDMA (Ecstasy)

Świeżo po pracy na 2 zmianie, dobrze nastawiony na substancję i cały wieczór u znajomych

Cześć!

Jestem tutaj nowy i od razu wlecę z grubej rury hahah.

Opis tripa będzie dosyć krótki, bardziej chodzi mi o odpowiedź z waszej strony na jego końcu. :)

Kilka tygodni temu pierwszy raz zażyłem ectasy początkowo pigułkę 120mg i po jakiś 40minutach drugą, taką samą, faza była na maxa przyjemna, pierwszy raz miałem taki "zastrzyk" serotoniny no i nie miałem żadnych efektów ubocznych, tylko delikatnie latała mi szczęka(mam 20lat, ponad 180cm wzrostu i około 75kg) (wcześniej miałem do czynienia tylko z thc i grzybami)

  • Benzydamina

benzydamina tripreport v. 1.0





* poziom doświadczenia: doświadczony


* dawka, metoda zażycia: chlorowodorek benzydaminy 500mg, doustnie


* set & setting: lekko chory, ale co tam :) Nastawienie pozytywne.


* czy dane doświadczenie zmieniło mnie w jakiś sposób: Nie.

  • Bad trip
  • LSD-25
  • Marihuana

Dobre nastawienie, trip z ziomkami w moim własnym domu. Wakacje

Na początku warto by było wspomnieć, że pomimo tego, że mam obecnie 19 lat to sporo przeżyłem, w ostatnich latach „tylko” depresję, próby samobójcze, szpitale psychiatryczne, bezustanne używanie substancji (wszystko co było, głównie stymulanty, alkohol, benzo, kodeina oraz oczywiście marihuana której używam właściwie codziennie od 14/15 roku życia). Przez używki i moją psychikę zacząłem łamać prawo, co ciągnie się za mną do dziś. Jednak gdy byłem młodszy (14 lat) trafiłem do szpitala na prawie tydzień pod kroplówkę ze względu na zatrucie atropiną.