Trip, który opisuję, był moim największym duchowym przeżyciem, jakiego kiedykolwiek doświadczyłam.
Kwiecień 2021. około godz. 17:00 u mnie w domu, wrzucamy z K. po blotterze.
Lekarz z kutnowskiego pogotowia ratunkowego został zawieszony w wykonywaniu czynności zawodowych, po tym jak w jego organizmie wykryto ślady narkotyku. Podczas dyżuru miał pomóc choremu w Krośniewicach...
Mieszkańcy Kutna są oburzeni ostatnim przypadkiem lekarza pogotowia ratunkowego, który prawdopodobnie pod wpływem narkotyków wyjechał do pacjenta...
Lekarz z kutnowskiego pogotowia ratunkowego został zawieszony w pracy na dwa miesiące, po tym jak w jego organizmie wykryto ślady amfetaminy. Medyk został poddany specjalnym badaniom, gdy rodzina pacjenta zgłosiła na policję dziwne zachowanie doktora...
Zaniepokojona rodzina
Podczas dyżuru lekarz wraz z obsadą karetki został wezwany do chorego pacjenta w Krośniewicach, który odczuwał silne bóle w klatce piersiowej. Po przyjechaniu pogotowia do chorego rodzina pacjenta spostrzegła dziwne zachowanie medyka i wezwała policję. Policjanci, którzy przybyli na miejsce przeprowadzili badanie alkomatem.
– Badanie wykazało, że lekarz na pewno nie był pod wpływem alkoholu – mówi Krzysztof Michalski, komendant Komendy Powiatowej Policji w Kutnie. – Jednak jego zachowanie na tyle zaniepokoiło policjantów, że został on przewieziony na szpitalny oddział ratunkowy w Kutnie i tam poddany kolejnym, szczegółowym badaniom. Po analizie próbki moczu stwierdzono w organizmie lekarza amfetaminę.
W związku z zaistniałą sytuacją, powiadomiony został również szef pogotowia ratunkowego, a lekarz został tymczasowo zawieszony w wykonywaniu dalszych czynności ratowniczych.
Szok i oburzenie
Wielu mieszkańców powiatu kutnowskiego i łęczyckiego jest oburzonych taką sytuacją. Niestety, części ludzi ta sytuacja już nie dziwi.
– Było już tyle afer w pogotowiu ratunkowym dotyczących lekarzy i obsad karetek, że już nic mnie nie zdziwi – mówi Paulina Rakowska, mieszkanka powiatu łęczyckiego. – Najgorsze jest to, że lekarze są grupą rzeczywiście narażoną na wszelkiego rodzaju uzależnienia. Być może jest to spowodowane tym, że mają ułatwiony dostęp do farmaceutyków i wyjątkowo stresujący zawód. Nic jednak nie tłumaczy lekarza, który narażał ludzkie życie. Taki powinien być ewidentnie ukarany – dodaje.
Sami lekarze również dostrzegają taki problem w swoim środowisku. Nawet okręgowe izby lekarskie dyskutowały już o takiej sytuacji. – Misją lekarza jest pomaganie innym – mówi lekarz medycyny Monika Wisłocka. – Niestety, jest to zawód wymagający ogromnej odpowiedzialności i odporności na stresy. Nie każdy jest w stanie to znieść. Problem brania narkotyków przez lekarzy istnieje w polskiej rzeczywistości, choć jest to temat przemilczany i nieco wstydliwy. Bulwersuje ludzi i wcale się temu nie dziwię. Lekarz uzależniony kształtuje złą opinię całemu środowisku.
– Nie chciałabym, żeby taki lekarz kiedykolwiek mnie leczył – mówi jedna z mieszkanek Kutna. – Stanowi on zagrożenie dla naszego zdrowia. To oburzające i coś powinno się zrobić w takim przypadku – dodaje.
Stanowisko na sygnale
– Obecnie lekarz został zawieszony w wykonywaniu czynności lekarskich – mówi Bogusław Tyka, dyrektor Wojewódzkiej Stacji Pogotowia Ratunkowego w Łodzi. – Pobrana w kutnowskim szpitalu próbka krwi została teraz wysłana do zbadania w krakowskim Instytucie Ekspertyz Sądowych. Dopiero po zakończeniu badań będziemy w stanie powiedzieć, jakie są nasze decyzje w sprawie doktora. Do tego czasu wstrzymuję się z wydawaniem jakichkolwiek opinii, by nie były one krzywdzące – dodaje.
Jednocześnie dyrekcja Wojewódzkiej Stacji Ratownictwa Medycznego w Łodzi twierdzi, że będzie zwalczać takie przypadki, by nie miały one wpływu na generalny obraz służby medycznej.
– Jednocześnie chciałbym zaznaczyć, że jeśli wyniki badań wskażą, iż lekarz był pod wpływem narkotyku, zostanie on od razu zwolniony z pracy – dodaje Bogusław Tyka. – A sprawa trafi do sądu lekarskiego, który zajmuje się wydawaniem orzeczeń w tego typu przypadkach – dodaje.
Lekarze utrzymują, że badania, jakie przeprowadzono pracującemu w pogotowiu medykowi, trzeba potwierdzić, by móc z całą pewnością stwierdzić, że był on pod wpływem narkotyku. – Należy zaznaczyć, że z medycznego punktu widzenia badania moczu, jakie przeprowadzono lekarzowi na Szpitalnym Oddziale Ratunkowym w Kutnie, trzeba potwierdzić badaniami krwi – informuje Janusz Morawski, dyrektor do spraw medycznych. – Taki wynik mógł być również efektem zażycia przez lekarza środków przeciwgrypowych, w połączeniu z lekiem na padaczkę – depakiną. A takie wyjaśnienie złożył nam na piśmie doktor pogotowia...
Lekarz pracuje w kutnowskim pogotowiu od 2001 roku. Nie jest zatrudniony na etacie, a tylko pełni dyżury określone w harmonogramie. Kierownictwu pogotowia ratunkowego w Łodzi przedstawił wyjaśnienia na piśmie dotyczące feralnej sytuacji. W wyjaśnieniach uzasadnia swoje zachowanie i nadnaturalne pobudzenie, interakcją leków. Doszło do niej wskutek przeziębienia i zażycia leków przeciwgrypowych i depakiny.
– Dodam również, że w rzeczywistości staramy się dbać o dobry wizerunek pogotowia ratunkowego w Łodzi– mówi Janusz Morawski. – Dlatego też nie dopuścimy do sytuacji, w której w pogotowiu będzie pracował lekarz nadużywający alkoholu czy biorący narkotyki. Są to jednak sprawy delikatne i nie należy wydawać pochopnych decyzji, bo łatwo jest skrzywdzić człowieka. Najlepiej będzie, jak poczekamy na wyniki badań.
Niestety, wyników nie można spodziewać się w najbliższym czasie więc cała sprawa jeszcze przez dłuższy czas nie wyjaśni się...
– Na wyniki trzeba czekać dość długo – informuje Janusz Morawski. – Krakowski Instytut Ekspertyz Sądowych jest jedyną tego typu placówką w Polsce. Kierowane są tam wszelkie sprawy dotyczące oskarżeń wobec lekarzy. Dlatego też spodziewamy się wyników badań za dwa miesiące. Do tego czasu lekarz będzie zawieszony w wykonywaniu czynności lekarskich, a potem podejmiemy decyzje stosowne do wyniku. Pragnę podkreślić również, że do tej pory na tego doktora nie mieliśmy żadnych skarg.
Po co amfetamina?
Amfetamina jest narkotykiem o silnym działaniu pobudzającym. Działa pobudzająco na ośrodkowy układ nerwowy i przez to zwiększa jego aktywność. W efekcie bardzo pobudza cały organizm.
– Amfetamina daje poczucie mniejszego zmęczenia fizycznego i psychicznego człowieka – informuje lekarz Marcin Tkaczyk.
Efekty spożycia widoczne są gołym okiem. Człowiek po zażyciu tego narkotyku ma przyspieszoną akcję serca i szybki oddech oraz rozszerzone źrenice.
Problem ten jest zauważony również przez komisję lekarską między innymi w Gdańsku, która wydała biuletyn informacyjny na temat narkomanii i alkoholizmu wśród lekarzy.
Za zażycie karzą
– Jeśli okaże się, że lekarz rzeczywiście przybył do pacjenta pod wpływem narkotyku, nie uniknie kary – poinformował Mirosław Pawłowski, rzecznik prasowy Komendy Powiatowej Policji w Kutnie. – Zostaną mu postawione zarzuty narażenia życia pacjenta oraz przebywania pod wpływem środków odurzających w miejscu pracy. Jeśli badania się potwierdzą, rozpocznie się postępowanie karne.
Lekarze z okręgowej izby lekarskiej również zajmą się tym problemem. W tak delikatnej sprawie zasięga się opinii komisji orzekających, w skład których wchodzą specjaliści i eksperci. Wydanie opinii w takich sprawach jest bardzo trudne. – Jeśli wyniki się potwierdzą, to sprawą będzie zajmował się sąd lekarski – podsumował Janusz Morawski.
Posiadanie amfetaminy w Polsce jest przestępstwem...
Czy ufamy pogotowiu?
Kazimiera Rybicka, mieszkanka Kutna: – Dlaczego miałabym nie ufać lekarzom pogotowia. Przecież oni ratują ludzkie życie. Nie możemy też generalizować i uogólniać
Marian Staśko, mieszkaniec Kutna: –Nie ufam lekarzom pogotowia. Za dużo się słyszy wciąż o różnego rodzaju aferach. Ale jeśli musiałbym wzywać karetkę to nie zawahałbym się tego zrobić. W końcu chodzi o życie
Poprzednie tripy na kwasie bardzo pozytywne, więc nastawienie też takie. Początek tripu u mnie w domu, potem park.
Trip, który opisuję, był moim największym duchowym przeżyciem, jakiego kiedykolwiek doświadczyłam.
Kwiecień 2021. około godz. 17:00 u mnie w domu, wrzucamy z K. po blotterze.
Umilenie wieczoru na nudnych zajęciach, oraz forma spędzenia czasu ze znajomymi na późniejszej imprezie.
To był bardzo długi (i bardzo nudny) zimowy, piątkowy wieczór. Piątki jeszcze do niedawna śmiertelnie mnie męczyły, gdyż perspektywa prób orkiestry w godzinach 15-18:30 była przerażająca. Tego dnia nie było mowy nawet o tym, żebym się z tych zajęć jakkolwiek wymigała. Świadomość, że wszyscy już dawno mogą cieszyć się weekendem poza mną nieustępliwie nasycała moje rozżalenie już w pierwszych minutach próby. Godzina 17:00: w 20-minutowej przerwie postanowiłam się przewietrzyć i automatycznie skręciłam do nieopodal znajdującej się apteki.
Fascynacja i ogromna ciekawość przed tym co ukaże mi ten potężny, legendarny deliriant.
Wypadałoby tu napisać coś urzekającego na wstępie, lecz myślę że w obliczu dalszej części raportu jest to zbędne.
Październik, 2022 r.
S&S: Byłem sam na piętrze, a na parterze w domu rodzice i brat. Przed zażyciem benzydaminy, nastawiłem się na nią z wielką ekscytacją i ciekawością tego czego mnie nauczy i jak poszerzy moją świadomość siebie tkwiącego w tym spaczonym i iluzorycznym świecie.
Lekki lęk przed tym, że nie powinniśmy wyruszać w podróż tak na "wariata" skutecznie maskowany radością przed doświadczeniem. Puste mieszkanie, muzyka, ładnie za oknem. Ja + O, mój dobry przyjaciel z którym dobrze się dogadujemy
Hej ludzie, Uwielbiam Was.
Komentarze